Rosja wystosowała do Waszyngtonu ostatnie ostrzeżenie w sprawie odnowienia traktatu Nowy START, jedynego obowiązującego jeszcze porozumienia ograniczającego strategiczne arsenały jądrowe obu mocarstw. Umowa wygasa w czwartek – 5 lutego 2026 roku – i jeśli Stany Zjednoczone nie podejmą działań w najbliższych godzinach, po raz pierwszy od 1972 roku świat pozostanie bez żadnych formalnych ograniczeń dla broni nuklearnej.
Były prezydent Rosji i obecny wiceszef Rady Bezpieczeństwa Dmitrij Miedwiediew podkreślił, że Rosja nadal proponuje roczne przedłużenie traktatu, aby stworzyć czas na negocjacje nowego układu. „Oferta pozostaje na stole. Jeśli Amerykanie chcą, możemy to zrobić natychmiast” – powiedział w rozmowie z gazetą Kommiersant. Ale – jak dodał – do tej pory Moskwa nie otrzymała żadnej odpowiedzi z Waszyngtonu.

CYNICZNYM OKIEM: W dyplomacji zegar atomowy tyka zawsze najgłośniej tuż przed północą – i najczęściej to wtedy obie strony udają, że nie słyszą budzika.
Traktat, który zatrzymał wyścig
Porozumienie Nowy START, podpisane w 2010 roku przez Baracka Obamę i Dmitrija Miedwiediewa, ogranicza liczbę rozmieszczonych głowic nuklearnych do 1550 oraz systemów przenoszenia – rakiet, bombowców i okrętów podwodnych – do 700 po każdej stronie.
Umowa przewiduje także mechanizm wzajemnych inspekcji, który zapewniał transparentność i zapobiegał błędnym ocenom działań militarnych.
Zdaniem ekspertów, brak kontroli oznaczałby nie tylko wzrost napięcia między USA i Rosją, ale też zachętę dla innych państw do rozwijania własnych programów nuklearnych. Jak ujął to Miedwiediew: „Jeśli najpotężniejsze mocarstwa nie przestrzegają ograniczeń, reszta świata uzna, że też wolno.”
CYNICZNYM OKIEM: Kiedy strażnicy arsenalu porzucają regulamin, trudno się dziwić, że sąsiedzi zaczynają szukać własnych kluczy do bunkra.
Polityka, ego i atom
Prezydent Donald Trump nie ogłosił jeszcze, czy zgodzi się na przedłużenie traktatu. Biały Dom przekazał jedynie, że „prezydent podejmie decyzję we własnym tempie”, co wielu obserwatorów odczytuje jako zapowiedź rozstrzygnięcia w ostatniej chwili. Jednocześnie Trump w swoich wystąpieniach publicznych sugerował powrót do testów nuklearnych i rozbudowy amerykańskiego potencjału, co zdaniem Miedwiediewa „utrudnia jakikolwiek strategiczny dialog”.
Były prezydent Barack Obama, współautor oryginalnego traktatu, przypomniał, że Nowy START zmniejszył ryzyko błędnej interpretacji zwykłych manewrów wojskowych jako przygotowań do ataku jądrowego.
Jeśli rozmowy nie przyniosą rezultatu, świat znajdzie się w sytuacji przypominającej lata 60. – z brakiem zaufania, ograniczeń i mechanizmów kontroli. Różnica polega na tym, że dziś uczestników nuklearnej gry może być znacznie więcej.
I tym razem, jak zauważa Miedwiediew, „nowa zimna wojna” może już nie mieć dwóch biegunów, ale całą galaktykę.


