Facebook, czyli dziś Meta Platforms, ogłosił plan, który może na nowo zdefiniować relację między technologią a energetyką. Firma zainwestuje w rozwój i modernizację amerykańskiej energetyki jądrowej, stając się głównym odbiorcą mocy z nowych i istniejących reaktorów.
W praktyce oznacza to współpracę z trzema gigantami sektora – TerraPower (wspieraną przez Billa Gatesa), Oklo (założoną przez współtwórcę OpenAI, Sama Altmana) oraz Vistra, operatorem elektrowni atomowych w Ohio i Pensylwanii. Dla Meta to nie inwestycja w przyszłość – to walka z teraźniejszością, w której serwery AI pożerają coraz więcej energii.

CYNICZNYM OKIEM: Jeszcze wczoraj Facebook chwalił się neutralnością klimatyczną. Dziś odkrył, że bezatomowa etyka nie zasili nawet jednej sesji czatu z chatbotem.
Atom jako nowe złoto ery danych
Meta przyznaje wprost: potrzebuje „miastowej” ilości energii, by utrzymać działanie centrów danych dla sztucznej inteligencji. W ramach nowego porozumienia firma sfinansuje powstanie reaktorów o łącznej mocy niemal 700 megawatów do 2032 roku, a kolejne sześć może dojść do 2035.
Z kolei projekt z Oklo przewiduje budowę „kampusu jądrowego” w stanie Ohio, z mocą docelową nawet 1,2 gigawata. Wstępne płatności Meta pozwolą firmie zabezpieczyć paliwo i rozpocząć przygotowania do budowy. To jedno z pierwszych realnych zamówień w amerykańskiej branży reaktorowej od dekad.
Vistra, operator trzech elektrowni – Perry, Davis-Besse i Beaver Valley – dzięki kontraktowi z Meta nie tylko przedłuży ich żywotność o 20 lat, ale zwiększy moce o ponad 400 MW. Prezes Jim Burke przyznał, że bez wsparcia finansowego korporacji technologicznej „takie plany byłyby niemożliwe”.
CYNICZNYM OKIEM: Państwo latami nie potrafiło uratować swoich reaktorów. Wystarczyła jedna firma z Doliny Krzemowej i trochę prądożernej sztucznej inteligencji – i nagle atom znów ma przyszłość.
Prywatne reaktory zamiast farm wiatrowych
Meta nie jest wyjątkiem. Amazon inwestuje w X-energy, Microsoft podpisał umowę na reaktywację elektrowni Three Mile Island, a Google współpracuje z NextEra Energy, by przywrócić do życia reaktor w Iowa.
Dla całego sektora to zmiana paradygmatu – firmy technologiczne przestają czekać, aż rządy zapewnią im czystą energię, i budują własne źródła zasilania jak cyfrowe mocarstwa.
Jeśli projekt Meta się powiedzie, pierwsze nowe reaktory ruszą już w 2030 roku – błyskawicznie, jak na standardy branży atomowej.
A jeśli nie? Branża AI znajdzie się w punkcie krytycznym: zbyt mądra, by używać węgla, zbyt głodna mocy, by zadowolić się słońcem. I może się okazać, że era inteligentnych maszyn zacznie się od renesansu najmniej nowoczesnego źródła energii – atomu.


