„Mamy lasery i drony”. Pentagon uspokaja, ale rynki widzą Ormuz w ogniu

Dwa tygodnie wojny bez pojedynczej eskorty morskiej przez cieśninę

Adrian Kosta
5 min czytania

W kakofonii sprzecznych komunikatów płynących z Waszyngtonu na temat Cieśniny Ormuz pojawił się głos, który oferuje coś rzadkiego w drugim tygodniu wojny – optymizm poparty szczegółami technicznymi. Przekaz jest prosty: Iran ma tysiące min morskich, ale nie ma czym ich rozmieszczać, bo Stany Zjednoczone systematycznie niszczą wszystko, co pływa pod irańską banderą. Tankowce nie przepływają przez cieśninę nie dlatego, że jest zaminowana, lecz dlatego, że ich kapitanowie są ostrożni – statki i ładunki warte miliony, ubezpieczenie kosztuje fortunę, więc czekają.

Argumentacja opiera się na konkretnym zestawieniu sił. We wrześniu 2025 roku Marynarka Wojenna USA wycofała ze służby w Zatoce Perskiej cztery trałowce klasy Avenger, zastępując je bardziej zwrotnymi okrętami do walki przybrzeżnej – LCS. Dwa z nich, USS Santa Barbara i USS Canberra, po cichu rozpoczęły służbę w marcu 2025 roku, wyposażone w imponujący arsenał do wykrywania i neutralizacji min. Lotniczy laserowy system detekcji, bezzałogowe jednostki nawodne, sonary, system trałowy detonujący miny magnetyczne i akustyczne – wszystko obsługiwane zdalnie, podczas gdy sam okręt pozostaje w bezpiecznej odległości.

Uzbrojenie defensywne tych jednostek również nie jest symboliczne. Wyrzutnie SeaRAM z pociskami Rolling Airframe Missiles do zestrzeliwania nadlatujących rakiet przeciwokrętowych i dronów na krótkim dystansie, pociski Longbow Hellfire ze zaktualizowanym oprogramowaniem do zwalczania dronów na dystansie do ośmiu kilometrów. Okrętom LCS towarzyszą niszczyciele typu Arleigh Burke wyposażone w system Aegis i pełne pakiety obrony przeciwrakietowej – co teoretycznie zapewnia ochronę przed całym spektrum irańskich zagrożeń.

CYNICZNYM OKIEM: Pentagon ma lasery, drony, satelity i radary widżące każdą łódkę w Zatoce. Nie ma tylko jednego – otwartej cieśniny czternastego dnia wojny.

Ropa, panika i krótka pamięć rynków

Perspektywa ropy w granicach stu dolarów za baryłkę budzi zrozumiały niepokój, ale warto pamiętać, że rynki naftowe bywały już w miejscach znacznie dziwniejszych. 20 kwietnia 2020 roku, w szczycie pandemicznej paranoi, cena kontraktów terminowych na ropę WTI spadła do historycznego poziomu minus 37,63 dolara za baryłkę – sprzedający dosłownie płacili kupującym, żeby ci odebrali od nich ropę. Do następnego dnia ceny wróciły do wartości dodatnich, choć wciąż na poziomie zaledwie 10-15 dolarów. Obecna sytuacja, jak argumentuje autor analizy, nie będzie zdarzeniem jednodniowym, ale nie będzie też trwać wiecznie.

Pozostaje jednak kwestia, która wykracza daleko poza techniczne zdolności amerykańskiej marynarki. Prace nad zniszczeniem irańskiej obrony wybrzeża – wyrzutni rakiet i dronów – wciąż trwają, a mobilne wyrzutnie stanowią dodatkowe wyzwanie, ponieważ strzelają i uciekają. Iran wystrzeliwuje wszystko, co mu zostało, a amerykańskie satelity i radary namierzają geolokalizację każdego odpalenia. Zapas irański nie jest nieskończony – ale pytanie brzmi, ile czasu i strat zajmie jego wyczerpanie.

Porządek bitwy wykracza poza Iran

Analiza militarnej sytuacji w cieśninie to jednak tylko część szerszej narracji. Tymczasem amerykański analityk kreśli obraz, w którym wojna z Iranem stanowi element większego „porządku bitwy” realizowanego przez administrację Trumpa. Następne ruchy mają być skierowane nie tylko przeciwko Teheranowi, ale również przeciwko wewnętrznym przeciwnikom – postaciom politycznym oskarżanym o wieloletnie podkopywanie prezydenta, urzędnikom prowadzącym „ruch oporu” w agencjach rządowych oraz organizacjom pozarządowym finansowanym przez wielki kapitał.

Analityk zapowiada procesy i akty oskarżenia „nadchodzące wraz z wiosennym wiatrem” oraz sugeruje, że FBI dysponuje materiałami dowodowymi z kart do głosowania z wyborów 2020 roku z kilku kluczowych stanów.

W tym samym ciągu myślowym pojawia się prognoza upadku Kuby – wydarzenia, które zdaniem eksperta nastąpi niejako samoczynnie, wymagając od Stanów Zjednoczonych jedynie reakcji w postaci pomocy humanitarnej. To wizja geopolityki, w której wszystkie klocki układają się po właściwej stronie jednocześnie – Iran traci zdolności bojowe, cieśnina zostaje odblokowana, wewnętrzna opozycja zostaje rozliczona, a reżimy wrogich państw upadają pod własnym ciężarem.

CYNICZNYM OKIEM: Plan jest prosty – wygrać wojnę, otworzyć cieśninę, zreformować wybory, obalić Kubę i ukarać zdrajców. Najlepiej do końca kwartału. Co mogłoby pójść nie tak?

Sceptycy zauważą, że czternaście dni wojny bez pojedynczej eskorty morskiej przez Ormuz, z siedmioma uszkodzonymi samolotami tankującymi i sześcioma zabitymi członkami załogi KC-135, tworzy pewien dysonans z narracją o pełnej kontroli sytuacji.

Rynki reagują na fakty, nie na briefingowe zapewnienia – a faktem pozostaje, że cieśnina jest de facto zamknięta, ropa powyżej stu dolarów, a indyjskie gospodynie domowe stoją w kolejkach po gaz do gotowania. Między planem, a rzeczywistością leży przestrzeń, którą wypełnia jedynie czas – a tego zasobu nie dostarczy żaden okręt klasy LCS.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *