Podczas 80. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ w Nowym Jorku, minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow zabrał głos, który z jednej strony oscylował między groźbami, a z drugiej deklaracjami pokojowymi. Jej centrum stanowiła kwestia Ukrainy i stosunków z NATO oraz Unią Europejską, nad którą ciąży rosnąca geopolityczna presja.
„Rosja nie planuje ataku na NATO ani UE” – ale ostrzega przed agresją
Ławrow podkreślił, że „Rosja nigdy nie miała i nie ma zamiaru atakować państw NATO i UE”, co stanowi odpowiedź na pojawiające się oskarżenia i obawy Zachodu w związku z atakami dronów na Polskę i Danię oraz innymi incydentami wskazywanymi na działania rosyjskie.
- „Każda agresja wobec Rosji spotka się z zdecydowaną odpowiedzią – w tej kwestii nie ma żadnych wątpliwości,” mówił zdecydowanie.
- Ostrzegał także, że groźby siły wobec Rosji stają się coraz częstsze, a prezydent Putin wielokrotnie obalał podobne prowokacje.
W swoim przemówieniu Ławrow wyraził także krytykę wobec państw europejskich o „jastrzębim” podejściu do Moskwy, zarzucając im nasilenie napięć i prowokacji. W wyraźnym kontraście pochwalił natomiast administrację Donalda Trumpa za bardziej pragmatyczne i mniej ideologiczne podejście do ukraińskiego konfliktu.
🤡🥴Russia does not plan attacks on NATO countries, but any aggression will be met with a decisive response – Lavrov pic.twitter.com/Wuf94ccU7f
— 🪖MilitaryNewsUA🇺🇦 (@front_ukrainian) September 27, 2025Ataki na Ukrainę i zarzuty pod adresem Kijowa
Najbardziej zaciętą krytykę Ławrow pozostawił dla administracji ukraińskiej.
- Zarzucił jej prześladowania języka rosyjskiego i kultury, podkreślając, że nawet język arabski jest dozwolony w Izraelu, ale język rosyjski – zakazany na niemal połowie Ukrainy.
- Podkreślił, że „reżim kijowski” doszedł do władzy w wyniku „niekonstytucyjnego zamachu stanu” w 2014 roku i dąży do likwidacji prawosławnego Kościoła w kraju.
- Ukazał ukraińską legislację jako mającą na celu całkowite wykorzenienie rosyjskiej tożsamości kulturowej i językowej.
To jednak nie koniec. Ławrow publicznie oskarżył Ukrainę o przeprowadzenie:
- ataków terrorystycznych na polityków i dziennikarzy,
- tortur i pozasądowych egzekucji,
- bezkierunkowych bombardowań infrastruktury cywilnej,
- sabotaży elektrowni jądrowych.
Europa milczy i trwa „utopijne dążenie do pokonania Rosji”
Według Ławrowa Europa stała się zaabsorbowana „utopijnym celem” strategicznego pokonania Rosji i milczy wobec poważnych naruszeń praw człowieka, które jednocześnie mają być usprawiedliwione tym celem.
CYNICZNYM OKIEM: Siergiej Ławrow w ONZ powtarza dobrze wyćwiczoną narrację Kremla – nie atakujemy NATO, lecz zaatakujcie nas, a spotkacie się z bezwzględną odpowiedzią. Jednocześnie obarcza winą Ukrainę i Zachód, próbując odwrócić uwagę od agresji na Ukrainę i własnych naruszeń.
Jego przemówienie, wygłoszone niemal do pustej sali, pokazuje izolację Rosji na arenie międzynarodowej i rosnące utrudnienia w budowaniu wokół siebie sojuszy.
To jednocześnie sygnał ostrzeżenia, ale i próba zastraszenia – transparentna taktyka, która może wkrótce zamienić się w kryzys o globalnej skali. W świecie, gdzie słowa dyplomatów są równie ważne jak gesty wojsk, retoryka Ławrowa skrywa groźby i podsyca napięcia.
Wszystko wskazuje, że Rosja pozostaje na wojennej ścieżce, a każde nieporozumienie może wywołać „zdecydowaną odpowiedź”.
NATO i UE muszą przygotować się na najgorsze, choć wciąż wierzyć w dialog i dyplomację. A świat? Świat stoi przed wyborem między pokojem, a eskalacją, obserwując, czy prawdziwe intencje Kremla są równie pokojowe, jak głosi Ławrow.



