Szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej Fatih Birol nie owija już w bawełnę. Podczas wystąpienia w National Press Club of Australia w Canberze w poniedziałek rano przedstawił obraz sytuacji, który brzmi jak scenariusz filmu katastroficznego – tyle że rozgrywa się na żywo. Amerykańsko-izraelska operacja „Epic Fury” wkroczyła w czwarty tydzień, a jej konsekwencje energetyczne przerosły najgorsze historyczne precedensy.
„Ten kryzys, przy obecnym stanie rzeczy, to dwa kryzysy naftowe i jeden krach gazowy połączone w jedno” – ostrzegł Birol. Liczby są bezlitosne: 44 obiekty energetyczne w całym regionie Zatoki Perskiej zostały poważnie lub bardzo poważnie uszkodzone przez siły koalicji bądź siły irańskie. Z globalnej podaży wyparowało 11 milionów baryłek ropy dziennie – więcej niż oba szoki naftowe z lat 70. razem wzięte.

11 milionów baryłek dziennie i pięć lat napraw
Perspektywa odbudowy jest równie przygnębiająca co skala zniszczeń. Naprawa uszkodzonego zakładu LNG należącego do QatarEnergy może potrwać nawet pięć lat. W piątkowym wywiadzie dla Financial Times Birol precyzował, że przywrócenie zakłóconych przepływów ropy i gazu zajmie co najmniej sześć miesięcy.
„W przypadku niektórych obiektów uruchomienie zajmie sześć miesięcy, w przypadku innych znacznie dłużej” – dodał szef MAE.
Efekt domina jest nieuchronny – zakłócenia w dostawach energii wywołały już kryzys paliwowy w całej Azji. Zagrożone są dostawy nawozów i żywności, a także helu, co potencjalnie uderzy w produkcję chipów AI.
CYNICZNYM OKIEM: Świat nie mrugnie okiem na głód w Azji, ale brak chipów do AI? Teraz dopiero zacznie się panika w gabinetach dyrektorów z Doliny Krzemowej.
„Globalna gospodarka stoi dziś w obliczu ogromnego zagrożenia i mam wielką nadzieję, że kwestia ta zostanie rozwiązana tak szybko, jak to możliwe” – apelował Birol.
Rynki reagują, bukmacherzy liczą
Kontrakty terminowe na ropę Brent spadły o 11% po komentarzach prezydenta Trumpa na Truth Social dotyczących deeskalacji. To wyraźny sygnał, że administracja szuka drogi wyjścia – nie tylko ze względu na globalną stabilność, ale przede wszystkim z powodu gwałtownie rosnących cen paliw na amerykańskich stacjach.
Trump postawił Iranowi 48-godzinne ultimatum: ponowne otwarcie Cieśniny Ormuz albo kampania bombowa wymierzona w irańskie elektrownie. Pojawiły się doniesienia o przygotowywanym planie dyplomatycznym, lecz Iran twierdzi, że rozszerzająca się wojna skutecznie zamknęła te drzwi.
Na serwisie bukmacherskim Polymarket dziesięć nowych portfeli postawiło 160 000 dolarów na zawieszenie broni między USA, a Iranem do końca marca. Potencjalna wypłata przekracza milion dolarów – choć konto Polymarket History zwróciło uwagę, że konta nie mają prawie żadnej historii transakcji i wszystkie zostały założone w podobnym czasie.
CYNICZNYM OKIEM: Anonimowe konta stawiają fortunę na pokój akurat wtedy, gdy administracja szykuje plan wyjścia. Czysta koincydencja – jak zawsze na rynkach predykcyjnych.
Birol wcześniej zarzucił światu, że poważnie lekceważy skalę szoku energetycznego w Zatoce Perskiej. Patrząc na tempo wydarzeń i skalę zniszczeń, trudno mu odmówić racji.


