Krwawy poniedziałek na giełdach? Dwa scenariusze po „Epic Fury”

Rynek opcji telegrafował już w piątek, że nadchodzi coś dużego

Jarosław Szeląg
6 min czytania

Rynki finansowe stoją przed pytaniem, które sprowadza się do jednej zmiennej: czy operacja „Epic Fury” jest zdarzeniem epizodycznym z przewidywalnym zakończeniem, czy początkiem długotrwałej kampanii nastawionej na zmianę reżimu w Iranie. Te dwa scenariusze mają fundamentalnie różne implikacje rynkowe – i sobotnie komentarze Trumpa wzywające Irańczyków do „odzyskania kontroli nad własnym rządem” utrudniają założenie, że to pierwsze.

Zanim jednak przejdziemy do scenariuszy, warto odnotować pewien szczegół z piątkowych sesji. Ktoś nabywał agresywnie opcje sprzedaży na fundusz SPY i opcje kupna na złoto i srebro tuż przed zamknięciem rynków. Odpowiedź na pytanie, kto i skąd wiedział, nie jest znana. Fakt, że ktoś wiedział – jest.

CYNICZNYM OKIEM: Rynek opcji telegrafował w piątek, że nadchodzi coś dużego. Regulator rynku zbada tę sprawę mniej więcej wtedy, gdy zostaną wyjaśnione wszystkie inne tajemnice Wall Street – czyli nigdy, lub po upływie terminu przedawnienia.

Scenariusz pierwszy – opanowane wydarzenie

Historia dostarcza precedensów dla szybkiej normalizacji. Atak na Kasema Sulejmaniego w styczniu 2020 roku, operacja „Rising Lion” Izraela, operacja „Midnight Hammer” na irańskie obiekty nuklearne z czerwca 2025 roku – wszystkie te zdarzenia wywołały gwałtowne, krótkotrwałe ruchy, po których rynki wróciły do normalnych narracji.

giełda

Strateg makro Bloomberga Michael Ball formułuje warunki, które musiałyby zostać spełnione, by ten scenariusz się zmaterializował: produkcja ropy nienaruszona, przepływ przez Cieśninę Ormuz utrzymany, odwet Iranu ograniczony i przewidywalny. W takim układzie premia za ryzyko geopolityczne wygasa stosunkowo szybko – ceny energii skaczą na chwilę, zmienność opada, a do połowy tygodnia narracja wraca do wyników spółek, AI i polityki Rezerwy Federalnej.

Kontrakt futures na złoto i ropę mogą otworzyć się luką wzrostową, by następnie oddać część zysków, zanim otworzy się sesja kasowa. Tak było przy każdym poprzednim incydencie izraelsko-irańskim. Inwestorzy z doświadczeniem z tych epizodów wiedzą, że „sprzedaj na emocjach, kup na faktach” jest zasadą, która sprawdzała się historycznie.

Scenariusz pierwszy wymaga jednak jednego kluczowego założenia: że Trump mówił o operacji wojskowej, gdy zapowiadał jej krótki czas trwania, a nie o kampanii politycznej, gdy wzywał do zmiany reżimu. To są dwie różne rzeczy i mogą mieć różne harmonogramy.

iran

Scenariusz drugi – eskalacja bez kontrolowanego zakończenia

Ball jest bezpośredni w opisie alternatywy: długofalowa kampania nastawiona na zmianę przywództwa wydłuża okno niepewności, zwiększa prawdopodobieństwo ekstremalnych scenariuszy ryzyka, utrzymuje wysokie ceny ropy i dużą zmienność, a szerokie premie za ryzyko muszą odzwierciedlać bardziej niepewne tło dla wzrostu i inflacji.

Najgorszy wariant obejmuje przewlekły konflikt z aktywacją irańskich grup proxy w Libanie, Iraku i Syrii, próby zakłócenia żeglugi przez Cieśninę Ormuz i uderzenia w regionalną infrastrukturę energetyczną. Przy cenie ropy skaczącej ostro w górę, globalny wzrost – już kruchy – dostaje dodatkowe obciążenie.

CYNICZNYM OKIEM: Najgorszy scenariusz dla rynków to niekoniecznie największa katastrofa humanitarna – to długotrwała niepewność bez jednoznacznego rozwiązania. Rynki potrafią wycenić wojnę. Nie potrafią wycenić permanentnej mgły.

Tu pojawia się kontekst, który sprawia, że margines błędu jest mniejszy niż w poprzednich epizodach. Dane o inflacji PPI z ubiegłego tygodnia były niepokojące.

Akcje banków były agresywnie wyprzedawane. Sektor kredytów prywatnych pokazuje pierwsze pęknięcia – co jest istotne, bo ten sektor był jednym z filarów płynności wspierających ryzykowne aktywa w ostatnich latach. Rezerwa Federalna ma „związane ręce” przez uporczywą inflację, która ogranicza możliwości łagodzenia polityki w warunkach zaostrzenia finansowego.

Jeśli do tego układu dodamy wstrząs energetyczny, który podbije oczekiwania inflacyjne, rentowności obligacji mogą rosnąć w tym samym czasie, gdy oczekiwania wzrostu spadają. To stagflacyjna mieszanka, z którą rynki akcji historycznie radzą sobie bardzo źle. Wskaźnik Shiller PE na poziomie 40x nie pozostawia dużo przestrzeni na błąd.

ppi

Pozycjonowanie – przygotowanie, nie prognozowanie

Kluczowa lekcja z analizy jest taka, że poniedziałkowe otwarcie może wyglądać bardzo różnie: zielone kontrakty futures zakładające opanowanie sytuacji, gwałtownie czerwone otwarcie jeśli ropa skoczy luką, skok zmienności który wygaśnie do południa – albo „dziura powietrzna” jeśli kredyty prywatne i banki zaczną się sypać jednocześnie.

Korelacje w warunkach kryzysu płynności zrównują się do jedności – wszystko spada jednocześnie, bez różnicy między sektorami i klasami aktywów. To jest rodzaj rynku, gdzie zdywersyfikowany portfel przestaje pełnić swoją funkcję.

Historyczna prawidłowość jest jednak pocieszająca dla inwestorów z horyzontem dłuższym niż tydzień: znacząca zmienność zwykle poprzedza interwencję polityczną, a nie po niej następuje. Decyzje podejmowane w pierwszych 72 godzinach paniki rzadko wyglądają dobrze po sześciu miesiącach.

To co jest pewne to że narracja zmieniła się w ciągu jednego weekendu z inflacji i kredytów prywatnych na wojnę regionalną. Takie przejścia przypominają, że rynki są refleksyjne i patrzą w przyszłość – ale nie są wszechwiedzące. Pewność siebie buduje się cicho podczas długich rajdów. Gwałtowne załamania przychodzą bez zapowiedzi. Beztroska zabija – nawet na rynkach, które wydają się mieć permanentne wsparcie.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *