Sekretarz transportu Sean Duffy wystąpił w poniedziałek rano w programie Fox Business, gdzie określił niedzielny incydent w powietrzu jako „niedopuszczalny”. Chodzi o zdarzenie, w którym podwozie komercyjnego jumbo jeta zahaczyło o słup oświetleniowy i ciężarówkę na autostradzie w New Jersey, mimo że maszyna była prowadzona przez „naprawdę dobrze wyszkolonych pilotów”.

„Nie chcę wyprzedzać śledztwa. Powtórzę, wydaje się dość jasne, że uderzono przynajmniej w słup oświetleniowy. Czy uderzono w ciężarówkę? Zostanie to ustalone, gdy na miejsce przybędzie dziś NTSB” – powiedział Duffy. Sekretarz potwierdził, że na miejsce zdarzenia przybyły zarówno Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu, jak i Federalna Administracja Lotnictwa, które pozostają w kontakcie z liniami United.
Ciężarówka piekarni z Baltimore w niewłaściwym miejscu
Lokalny serwis informacyjny Fox Baltimore potwierdził, że ciężarówka dostawcza będąca własnością i obsługiwana przez firmę Schmidt Bakery z siedzibą w Baltimore została uderzona przez odrzutowiec United Airlines. Pojazd znalazł się na trasie maszyny w wyjątkowo niefortunnym momencie końcowego podejścia.
Chuck Paterakis z H&S Family of Bakeries przekazał szczegóły dotyczące samego kierowcy. Wyjaśnił, że pracownik wyruszył z obszaru metropolitalnego Baltimore i kierował się do bazy firmy w New Jersey, gdy doszło do zdarzenia w pobliżu międzynarodowego lotniska Newark Liberty.
Na szczęście obrażenia kierowcy okazały się stosunkowo niegroźne. Paterakis potwierdził, że kierowca odniósł drobne obrażenia spowodowane przez potłuczone szkło, co przy skali zdarzenia i masie odrzutowca pasażerskiego graniczy z cudem.
CYNICZNYM OKIEM: Sekretarz transportu chwali Amerykę jako najbezpieczniejsze miejsce do latania, podczas gdy podwozie boeinga zbiera słupy oświetleniowe i furgonetki z bułkami. Najwyraźniej definicja bezpieczeństwa wymaga delikatnej aktualizacji.
Pytanie o kąt natarcia i przyszły raport FAA
Duffy nie ukrywał, że incydent stawia poważne pytania o standardy bezpieczeństwa lotów komercyjnych w Stanach Zjednoczonych. „To niedopuszczalne. Mamy naprawdę dobrze wyszkolonych pilotów. Coś takiego nie powinno się nigdy zdarzyć w Ameryce” – stwierdził sekretarz.
Jednocześnie próbował uspokoić opinię publiczną, wskazując na systemową analizę każdego zdarzenia w sektorze. „Badamy zarówno duże, jak i małe incydenty, przyglądamy się im, wyciągamy wnioski i podejmujemy działania – i właśnie dlatego Ameryka jest najbezpieczniejszym miejscem do latania” – dodał Duffy.
Sekretarz transportu posunął się do dość mocnych deklaracji dotyczących amerykańskiego lotnictwa. „Mamy bezsprzecznie najlepszych i najbardziej zapracowanych ludzi, a jesteśmy najlepsi, ponieważ analizujemy każdy incydent i uczymy się na nim” – oświadczył w Fox Business.
Kluczowe pytanie pozostaje jednak otwarte i będzie wymagało pełnego śledztwa technicznego. To, dlaczego lot United Airlines miał zbyt niski kąt natarcia podczas końcowego podejścia, zostanie ustalone i opublikowane w przyszłym raporcie Federalnej Administracji Lotnictwa dotyczącym tego zdarzenia. Do czasu publikacji ustaleń branża pozostaje z niewygodnym obrazem – jumbo jeta, który podczas lądowania zbiera infrastrukturę drogową okolicznych autostrad jak żniwiarz na polu.



