Nowy raport opublikowany przez Nikkei ujawnia szokujące statystyki dotyczące młodej generacji Koreańczyków, która to masowo rezygnuje z pracy i nauki. Zjawisko to grozi nie tylko destabilizacją rynku pracy, ale i zagrożeniem dla całego społeczeństwa, a wręcz przetrwania państwa.
Kim są „NEETs”? Skala zjawiska i przyczyny kryzysu
Termin „NEETs” pochodzi od angielskiego skrótu „Not in Education, Employment, or Training” i opisuje osoby w wieku 15-29 lat, które ani się nie uczą, ani nie pracują. W Korei Południowej populacja młodzieży w tym momencie kurczy się o 13% względem dekady, a liczba NEET-ów wzrosła aż o 50%, osiągając 420 tys. osób, czyli 5,2% całej grupy młodych Koreańczyków. To rekordowy wskaźnik w historii kraju.
Młodzi wymieniają wypalenie zawodowe, zniechęcenie przez nierealistyczne wymagania rekrutacyjne oraz wyczerpujące warunki pracy jako główne powody swojej rezygnacji z rynku pracy
– „Ogłoszenia zawierały wymagania nierealne dla osób bez doświadczenia”, mówi jeden z uczestników badania. Inny dodaje: „Praca na podwójne zmiany w kombinezonie ochronnym? Wolę zostać w domu.”
Zjawisko to jest związane nie tylko z trudną sytuacją na rynku, ale też z automatyzacją i polityką preferowania doświadczonych pracowników, co ogranicza szanse młodych ludzi na wejście do pracy.
Gospodarczy koszt i edukacyjny paradoks. Pułapka długiego bezrobocia
Ekonomiczny koszt tego zjawiska to aż 44,5 biliona wonów (około 31,3 miliarda dolarów) w ciągu ostatnich pięciu lat.
Co ciekawe, aż 38% NEET-ów to osoby z wyższym wykształceniem, co pokazuje nieadekwatność kwalifikacji do dostępnych ofert pracy.
Raport podkreśla, że im dłużej młodzi pozostają bez pracy, tym trudniej im ją znaleźć. 90% osób zmieniających pracę w ciągu roku odnajduje zatrudnienie, podczas gdy spośród pozostających bez pracy ponad 12 miesięcy, tylko 50% znajduje nową pracę.
Aby przeciwdziałać kryzysowi, władze uruchomiły program „pierwszego kroku”, który zakłada m.in. tworzenie baz danych osób bezrobotnych oraz oferowanie lokalnego oraz wirtualnego wsparcia i możliwości treningu umiejętności zawodowych. Celem jest dotarcie do 15–20% NEET-ów i umożliwienie im stopniowego powrotu na rynek pracy oraz do społeczeństwa.
CYNICZNYM OKIEM: Korea Południowa zmaga się nie tylko z demograficzną zapaścią, ale i społecznym wypaleniem młodych pokoleń, które rezygnują z oczekiwań silnie konkurencyjnego rynku pracy, zamiast próbować sprostać nierealnym wymaganiom. To wyzwanie, które może przełożyć się na spowolnienie gospodarcze, wzrost nierówności i nawet ryzyko destabilizacji społecznej, jeśli nie znajdzie się skutecznych rozwiązań.
Kryzys NEET w Korei Południowej to alarmujący sygnał ostrzegający przed intensywnymi, długofalowymi problemami społecznymi i ekonomicznymi, które mogą dotknąć nie tylko ten kraj, ale też inne społeczeństwa stojące przed podobnymi wyzwaniami.
Walka o młodych, ich edukację i integrację na rynku pracy to wdzięczne, ale wymagające zadanie, bez którego przyszłość Korei – i jej gospodarki – staje pod znakiem zapytania.



