W ostatnich latach Amazonka stała się jednym z najbardziej intensywnie wykorzystywanych i niebezpiecznych szlaków przemytu kokainy, co wywołuje narastające napięcia między Brazylią, a Stanami Zjednoczonymi. Według raportu Bloomberga oraz danych władz brazylijskich, rosnąca liczba barek wykorzystuje rzeki Amazonii do transportu narkotyków ukrywanych często pod przykrywką legalnego eksportu ropy i soi.
Nowe techniki przemytnicze i rekordowe przechwycenia
W kwietniu brazylijskie psy do wykrywania narkotyków zatrzymały barkę płynącą z pola naftowego Brittany w Peru, której załoga próbowała przemycić ponad pół tony kokainy. Policja w regionie Amazonas poinformowała o potrojeniu przechwyconych ilości środków odurzających w ciągu dwóch lat, osiągając 15 ton rocznie.

Handlarze korzystają z coraz bardziej zaawansowanych taktyk – barki, szybkie łodzie zbrojne, a nawet półzanurzalne jednostki – by uciec przed wykryciem na rozległych, słabo patrolowanych wodach.
Gang narkotykowy znany jako Red Command rozszerza swoją kontrolę na wodne szlaki Amazonii, wpływając destrukcyjnie na życie i środowisko lokalnej ludności. Dochodzi do przemocy, kłusownictwa oraz eksploatacji ziemi, czyniąc niebezpiecznym region dla mieszkańców i służb porządku.
Według służb tylko 3 do 5% terytoriów przygranicznych jest skutecznie patrolowana – oznacza to, że większość obszaru pozostaje pod kontrolą przestępców.

Reakcje międzynarodowe i polityczne
Administracja Donalda Trumpa uczyniła walkę z przemytem narkotyków jednym z priorytetów polityki wobec Ameryki Łacińskiej, prowadząc agresywne akcje antynarkotykowe, w tym ataki na łodzie podejrzane o przewóz narkotyków i wywieranie presji na rządy państw regionu.

Amerykanie wspierają również Brazylię w walce z przemytem, m.in. poprzez szkolenia, wyposażenie i dzielenie się wywiadem, co jest częścią szerzej zakrojonej strategii i gry geopolitycznej.
Zbliżający się szczyt klimatyczny COP30 w pobliżu ujścia Amazonki pokazuje kontrast między wysiłkami na rzecz ochrony środowiska, a narastającą działalnością przemytników, którzy przenikają do legalnych branż gospodarki, takich jak żegluga czy górnictwo.
CYNICZNYM OKIEM: Pięć dekad walki z narkotykami w Ameryce Łacińskiej pokazuje, że państwa rzadko wychodzą z tej wojny zwycięsko. Przemytnicy adaptują się, wykorzystując chaos, korupcję i słabe patrole do rozprzestrzeniania swoich działań. To konflikt, gdzie żadne zwycięstwo nie jest ostateczne, a każdy sukces służb ściga nową falę zorganizowanej przestępczości.
Przemyt narkotyków w Amazonii to nie tylko wyzwanie dla bezpieczeństwa regionalnego, ale i poważny problem ekologiczny i społeczny.
Międzynarodowa presja i współpraca są nieodzowne, ale bez rozwiązania podstawowych problemów strukturalnych, takich jak korupcja, ubóstwo i brak skutecznej kontroli terytorialnej, region pozostaje areną nieustannej wojny z przestępczością zorganizowaną.



