Brad Karp, wieloletni przewodniczący prestiżowej kancelarii Paul, Weiss, Rifkind, Wharton & Garrison, złożył rezygnację po ujawnieniu serii kompromitujących maili z Jeffreyem Epsteinem.
Mimo braku formalnego uzasadnienia, Karp przyznał w oświadczeniu, że „najnowsze doniesienia odwracają uwagę od dobra firmy”.
Paul Weiss, z ponad 1,200 prawników, obsługuje gigantów takich jak Amazon, ExxonMobil czy NFL, i uchodzi za kancelarię łączącą potężne interesy korporacyjne z pro bono dla migrantów. Teraz jednak znalazła się w centrum jednego z najbardziej toksycznych skandali dekady.

CYNICZNYM OKIEM: Etyka w amerykańskiej palestrze ma stały adres – gdzieś między Wall Street, a wyspą Pedophile Island.
Maile, które wszystko pogrzebały
Nowe materiały ujawnione przez Departament Sprawiedliwości USA pokazują, że Karp nie tylko bywał w nowojorskiej rezydencji Epsteina, ale i regularnie z nim korespondował. W wiadomościach z czasów afery o wykorzystywanie nieletnich nazywał ofiary „’ofiarami’” – z cudzysłowem – i sugerował, że „czekały z zeznaniami dla strategicznej korzyści, gdy byłeś w więzieniu.”
Karp poznał Epsteina, reprezentując miliardera Leona Blacka, współzałożyciela Apollo Global Management, który zlecił Epsteinowi doradztwo podatkowe warte 170 milionów dolarów.
Wkrótce znajomość przerodziła się w coś więcej – Karp prosił Epsteina o pomoc w znalezieniu pracy dla syna przy filmie Woody’ego Allena. Po wspólnej kolacji w 2015 roku pisał: „To wieczór, którego nigdy nie zapomnę – byłeś niezwykłym gospodarzem.”
CYNICZNYM OKIEM: Kiedy koryfeusze prawa piszą do skazanego pedofila, że wieczór był niezapomniany, można tylko zapytać: dla kogo?
Kancelaria ratuje wizerunek
Po wybuchu skandalu Karp tłumaczył, że „żałuje kontaktów i uczestnictwa tylko w dwóch kolacjach grupowych”. Jednak wewnątrz Paul Weiss część prawników zażądała jego odejścia – wstyd stał się zbyt kosztowny dla marki, która reprezentuje korporacyjne elity i ma bezpośredni kontakt z administracją państwową.
Ster kancelarii przejął Scott Barshay, dotychczasowy szef praktyki korporacyjnej z trzydziestoletnim doświadczeniem. Zreorganizowana firma stara się unikać komentarzy, choć wiadomo, że Karp formalnie pozostaje w strukturach Paul Weiss.
Karp dołączył tym samym do rosnącej listy „ofiar Epsteina” – ludzi, których kariery legły w gruzach po latach ukrytych powiązań z finansistą. Gdy amerykański wymiar sprawiedliwości odgrzewa archiwa, nawet prawnicy stający w obronie świata korporacji odkrywają, że żaden kontrakt nie chroni przed kompromitującą przeszłością.
Bo w tym teatrze amerykańskiej moralności nie wygrywa niewinność – tylko ten, kto pierwszy zdąży złożyć rezygnację.


