Jeffrey Epstein i banki z Wall Street wywołały finansowy kryzys 2008?

Czy Epstein przewidział i wykorzystał krach na rynku? Banki, które chroniły przestępcę

Adrian Kosta
7 min czytania

Gdy świat słyszy nazwisko Jeffrey Epstein, na myśl przychodzą skandale, handel ludźmi, ciemne rezydencje i hipokryzja elit. Jednak mało kto zdaje sobie sprawę, że ta sama sieć, którą budował Epstein, była nierozerwalnie związana z największymi bankami Wall Street, a nawet mogła być jednym z katalizatorów finansowego kataklizmu, jakim był kryzys 2008 roku.

To wstrząsająca, cynicznie spleciona historia, którą rozkłada na czynniki pierwsze Ian Carroll – twórca materiału, w którym nie brakuje dowodów na to, że Epstein nie był jedynie osamotnionym potworem, ale częścią ogromnej, skorumpowanej machiny bankowej i politycznej.

CYNICZNYM OKIEM: Można by to nazwać finansowym Disneylandem – bankierzy, którzy wchodzą do jacuzzi na prywatnej wyspie handlarza ludźmi, i rozmawiają o najgłębszej przyjaźni, podczas gdy ofiary krzyczą w cieniu.

Epstein i JPMorgan – jacuzzi, carpet bombing i przyjaźń na życie i śmierć

„Szef działu klientów prywatnych JPMorgan wysłał do Epsteina maila o głębokiej przyjaźni i planach wspólnego relaksu w jacuzzi – podczas gdy Epstein odbywał areszt domowy” – opowiada Carroll.

Jes Staley, gdy był na szczycie kariery w JP Morgan, miał na swoim koncie 55 powiązanych z Epsteinem rachunków warte setki milionów dolarów. Regularne wypłaty tzw. „pieniędzy dla dziewcząt” – przekraczające 9 milionów dolarów – przeszły bez echa wśród regulatorów.

Epstein bynajmniej nie działał sam, a JP Morgan nie był przypadkowym bankiem. To była długoletnia współpraca, w której władza, pieniądze i moralność zamieniły się w fikcję, a biznes w parasol ochronny.

Deutsche Bank i nadchodzący kryzys – sygnały, których nie chciano widzieć

Deutsche Bank pod wodzą menedżera relacji Paula Morrisa przyjął Epsteina ze wszystkimi jego „dziwnymi” klientami i ryzykowną historią. Pomimo oznaczenia Epsteina jako osoby wysokiego ryzyka, bank zrezygnował z podstawowej kontroli, co pozwoliło na prowadzenie rozbudowanej sieci kont oraz wielomilionowych transakcji, z których część trafiała do ofiar handlu ludźmi.

Afera „Londyn Whale” i ogromne straty finansowe zmusiły bank do częściowego wycofania się, lecz relacje z Epsteinem trwały aż do jego aresztu w 2019 roku.

CYNICZNYM OKIEM: Deutsche Bank – bank, który zupełnie „przypadkowo” był głównym sprzedawcą toksycznych śmieciowych papierów hipotecznych, a później obsługiwał Epsteina – to prawdziwy mistrz cichego niszczenia reputacji i pieniędzy klientów.

Krach z 2008 roku – czy Epstein go wywołał?

Epstein był także „graczem” na rynku instrumentów pochodnych. W 2006 roku zainwestował 57 mln dolarów w fundusz hedgingowy Bear Stearns, zarządzający toksycznymi papierami zabezpieczonymi hipotekami.

Nagłe wycofanie się Epsteina było równie wielką tajemnicą, co katastrofalnym ciosem dla Bear Stearns, którego upadek doprowadził do zakupu banku przez JP Morgan za bezcen przy wykorzystaniu pieniędzy amerykańskich podatników.

CYNICZNYM OKIEM: Za dyskretnym ruchami Epsteina stało jakoby 17-krotne zwielokrotnienie inwestycji na toksycznych papierach – niczym zawodowy hazardzista wycofujący zakład tuż przed upadkiem stołu.

Znając jak bliskie relacje Epstein miał z najwyższymi menedżerami Bear Stearns i JP Morgan, wielu uważa, że mógł nie tylko przewidzieć krach, ale i świadomie w nim uczestniczyć, deklarując swoje „przyjaźnie” z ludźmi, którzy kierowali tym finansowym cyrkiem.

Jak banki tuszowały i chroniły swojego klienta?

Oficjalne dokumenty i relacje mówią jedno: banki widziały czerwone flagi, zgłaszały je samym sobie, a potem, dla zysku i układów, je ignorowały.

Płatności szły do sieci współpracownic – ponad 9 mln dolarów wymienionych zostało na kontach JP Morgan, Deutsche Banku i innych graczy, a bankowcy pozorowali troskę w prywatnych spotkaniach, które nigdy nie zostały udokumentowane… jak gdyby królestwo pedofilii było parasolem ochronnym najpotężniejszych finansistów.

JP Morgan i Deutsche Bank: dwie strony jednej mrocznej monety

Podczas gdy JP Morgan po części odciął się od Epsteina po aferze „Londyn Whale”, Deutsche Bank wciągnął go na pokład, z przytupem i bez zbędnych ceregieli.

„Deutsche Bank zakwalifikował Epsteina jako osobę wysokiego ryzyka, ale odpuścił dodatkową kontrolę, a menadżerowie jeździli do niego na niezapowiedziane, prywatne spotkania – komentuje Ian Carroll.

Przez lata bank służył jako finansowy baron dla imperium Epsteina – ideowego i ekonomicznego – aż do niefortunnego momentu, gdy sprawa trafiła pod reflektory.

Epstein był klientem, ale też współtwórcą i uwikłanym graczem. Wszyscy wiemy, że „spiskowe teorie” często brzmią jak science fiction. Tymczasem Ian Carroll, przez lata śledzący powiązania, przedstawia dowody sugerujące, że Epstein mógł mieć dostęp do informacji, a nawet wpływ na wydarzenia, które doprowadziły do największego kryzysu finansowego współczesności.

Jego rola w Bear Stearns’ Liquid Funding Limited – farmie papierów wartościowych o ogromnym zadłużeniu – jest jednym z takich przykładów.

Czy banki chroniły swoje interesy, a nie sprawiedliwość?

To pytanie pozostaje otwarte, ale fakty są niepodważalne:

  • Wewnętrzne notatki JP Morgan już z 2002 roku wskazywały na ryzyko kont Epsteina.
  • Bank priorytetowo traktował osobiste kontakty ponad standardowe procedury przeciw-praniu pieniędzy.
  • Pomimo wielokrotnych podejrzeń i raportów, działania banku nie doprowadziły do sankcji wobec najważniejszych osób.

Co gorsza, nawet po ujawnieniu skandali, nikt z „elity” nie poniósł konsekwencji. Bankierzy nadal przewodzą, rządy rządzą, a my jesteśmy tylko trybem ich gigantycznej maszyny.

Jak mówi Ian Carroll, sól tej opowieści jest prosta: świat bankierów to świat, gdzie jesteś tylko po to, by płacić odsetki. A zło zawsze znajdzie partnerów wśród tych, którzy mają władzę i pieniądze.

Ten materiał Iana Carrolla to gorzka lekcja historii, polityki i finansów. To zaproszenie, by nie wierzyć w bajki o „samoregulacji” i „czystych bankach”, ale patrzeć na system przez pryzmat ludzi i interesów.

Bo dopóki nie położymy kresu takim układom, dowolna zmiana będzie tylko kolejnym aktem tego samego spektaklu złożonego z kłamstw, manipulacji i cynizmu.

CYNICZNYM OKIEM: Epstein to nie błąd systemu, lecz jego składnik. Banki, które powinny strzec finansowej normy, stały się centrum tuszowania, udawania i współpracy z tym, co najgorsze w światowej finansjery.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *