Japonia uruchamia największą elektrownię jądrową świata

15 lat po Fukushimie. Atom wraca do łask

Jarosław Szeląg
3 min czytania

Po niemal piętnastu latach od katastrofy w Fukushimie Japonia oficjalnie wznowiła pracę największej elektrowni jądrowej na świecie – Kashiwazaki‑Kariwa. Obiekt, położony w prefekturze Niigata, ma łączną moc 8,2 gigawata, co wystarczyłoby do zasilenia kilku milionów domów. To również pierwsza w historii komercyjna elektrownia wykorzystująca reaktor zaawansowany typu ABWR (Advanced Boiling Water Reactor).

japonia

Operatorem obiektu pozostaje Tokyo Electric Power Company (TEPCO) – ta sama firma, która zarządzała feralną Fukushimą w 2011 roku. Choć elektrownia w Niigacie nie ucierpiała w wyniku tsunami, wszystkich siedem reaktorów pozostawało wyłączonych przez piętnaście lat z powodu zaostrzenia przepisów bezpieczeństwa oraz społecznego sprzeciwu wobec energii jądrowej.

CYNICZNYM OKIEM: Japonia znowu pokochała atom. Nie dlatego, że zapomniała Fukushimę – po prostu pamięta rachunki za gaz.

Protesty kontra rachunek ekonomiczny

Decyzja o ponownym uruchomieniu reaktora wywołała duże podziały w samej prefekturze Niigata. Podczas głosowania w lokalnym zgromadzeniu setki przeciwników elektrowni protestowały przed budynkiem parlamentu, trzymając transparenty „No Nukes” i „Support Fukushima”.

„Jestem wściekły. Jeśli coś się stanie, to my poniesiemy konsekwencje” – mówił Kenichiro Ishiyama, 77‑letni mieszkaniec Niigaty.

Mimo sprzeciwu społecznego rząd premiera Sanae Takaichi popiera powrót do energii jądrowej. Napędzają go rosnące koszty importu paliw kopalnych, które stanowią nawet 70 proc. całkowitej produkcji energii kraju. W 2025 roku Japonia wydała 10,7 biliona jenów (68 miliardów dolarów) na LNG i węgiel – około jednej dziesiątej całkowitego importu.

Nowe czasy, stare ryzyka

Reaktor Kashiwazaki‑Kariwa został ponownie uruchomiony 9 lutego, osiągając krytyczność, czyli samopodtrzymującą reakcję łańcuchową, o godzinie 15:20. TEPCO zapewnia, że bezpieczeństwo jest „priorytetem absolutnym”, a urządzenia przechodzą ciągłe testy ciśnieniowe i kontrole integralności.

Choć reaktor został czasowo zatrzymany po alarmie w systemie sterowania prętami kontrolnymi, TEPCO zapowiada wznowienie produkcji energii 16 lutego.

W dłuższej perspektywie Japonia planuje podwojenie udziału atomu w miksie energetycznym do 20 proc. do 2040 roku. W lipcu firma Kansai Electric Power zapowiedziała też badania pod budowę pierwszej od czasów Fukushimy nowej elektrowni jądrowej na zachodzie kraju.

CYNICZNYM OKIEM: Kraje odchodzą od atomu, a Japonia – która najbardziej się nim sparzyła – właśnie do niego wraca. Bo gdy stawką jest gospodarka, strach ma krótszy półokres rozpadu niż uran.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *