Według najnowszych danych opublikowanych 29 maja przez Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom, w wyniku epidemii eboli w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie zmarło prawdopodobnie ponad 200 osób. Zdecydowana większość zgonów dotyczy Demokratycznej Republiki Konga. Skala epidemii skłoniła międzynarodowe instytucje do podjęcia nadzwyczajnych kroków.
Brak gotowej szczepionki dodatkowo komplikuje sytuację. Wobec niedostępności preparatu przeciwko temu szczepowi Światowa Organizacja Zdrowia ogłosiła 17 maja stan zagrożenia zdrowia publicznego o znaczeniu międzynarodowym. To najwyższy poziom alarmu, jakim dysponuje ta organizacja.

Jak rozprzestrzenia się wirus i które szczepy zabijają?
Mechanizm zakażenia jest dobrze poznany. Jak opisuje Anna Fleck z portalu Statista, ebola to ciężka i często śmiertelna choroba. Rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z krwią, wydzielinami lub innymi płynami ustrojowymi zakażonych osób, a także przez kontakt ze skażonymi powierzchniami.
Nie każdy wariant wirusa jest jednakowo groźny. Istnieje sześć szczepów wirusa Ebola, z których cztery wywołują chorobę u ludzi. Każdy z nich charakteryzuje się odmiennym wskaźnikiem śmiertelności.
Najgroźniejszy z nich budzi największą grozę. Szczep Zaire ebolavirus, powszechnie znany po prostu jako choroba Ebola, jest najbardziej zabójczy. Jego historyczny wskaźnik śmiertelności sięgał nawet 90 procent wśród osób nieleczonych.
Obecna epidemia ma jednak inne źródło. Za zachorowania w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie odpowiada szczep Bundibugyo wirusa ebolavirus. To on napędza dzisiejszy kryzys w obu krajach.
CYNICZNYM OKIEM: Ebola zaraża słabiej niż przeziębienie, a budzi większą grozę niż odra. Cała jej siła tkwi nie w łatwości przenoszenia, lecz w brutalnej skuteczności zabijania.
Dlaczego niska zaraźliwość nie oznacza bezpieczeństwa?
Tu kryje się największe nieporozumienie wokół eboli. Choć podstawowa wartość R₀ dla szczepu Zaire ebolavirus jest niższa niż w przypadku wielu innych chorób, transmisja poprzez bliski kontakt czyni go niebezpiecznym. Szczególnie groźny okazuje się w placówkach opieki zdrowotnej, gdzie kontakt z chorym jest nieunikniony.
Liczby pokazują skalę zaraźliwości. Według danych Encyclopædia Britannica jedna osoba chora na ebolę zakaża średnio od 1,5 do 2,5 kolejnych osób. To wartość zaskakująco niska jak na chorobę o tak złej reputacji.
Porównanie z innymi chorobami jest wymowne. Wariant Omicron wirusa Covid-19 charakteryzował się wartością R₀ na poziomie od ośmiu do dziesięciu zakażonych przez każdego chorego. Odra jest jeszcze bardziej zaraźliwa, a jej wartość wynosi od 12 do 18.
Różnica wynika z drogi przenoszenia. Odra rozprzestrzenia się drogą kropelkową, uwalnianą do powietrza podczas kaszlu i kichania. Wirus odry potrafi utrzymać się w powietrzu nawet przez dwie godziny, czego ebola przenoszona przez płyny ustrojowe nie jest w stanie dokonać.



