Izrael uderza na Morzu Kaspijskim – ryzykowna gra z Rosją o szlaki broni

Akwen daje Moskwie i Teheranowi przestrzeń do swobodnej wymiany

Adrian Kosta
4 min czytania
Morze Kaspijskie Izrael Iran Rosja drony Shahed

Konflikt na Bliskim Wschodzie właśnie przekroczył kolejną granicę – dosłownie i w przenośni. Izrael przeprowadził historyczny, pierwszy w dziejach atak na Morzu Kaspijskim, uderzając w placówkę marynarki wojennej stanowiącą kluczowe ogniwo rosyjsko-irańskiego szlaku przerzutu broni. Jak donosi „The Wall Street Journal„, powołując się na osoby zaznajomione ze sprawą, celem było przecięcie linii zaopatrzeniowej, którą oba kraje wykorzystywały do transportu amunicji, dronów i innego uzbrojenia.

Morze Kaspijskie – największe jezioro świata – znajduje się daleko poza zasięgiem Marynarki Wojennej USA i łączy rosyjskie oraz irańskie porty oddalone o około 600 mil. To właśnie ten akwen dawał Moskwie i Teheranowi przestrzeń do swobodnej wymiany broni obok towarów cywilnych takich jak pszenica i ropa. Podczas gdy zachodnie media określają to mianem „szlaku przemytniczego”, Rosja postrzega to po prostu jako legalny handel dwustronny w zakresie obronności.

iran
Przykład: Poprzednie ćwiczenia irańskiej marynarki wojennej na Morzu Kaspijskim

Drony Shahed w centrum rozgrywki

Szlak kaspijski miał szczególne znaczenie dla transferu irańskich dronów Shahed – produkowanych obecnie w obu krajach jednocześnie. Rosja używała ich do bombardowania ukraińskich miast, a Teheran do uderzeń w lotniska, obiekty energetyczne i bazy USA w całej Zatoce Perskiej.

Współpraca rosyjsko-irańska pogłębiła się dramatycznie w trakcie wojny. Według źródeł cytowanych przez WSJ Rosja udostępnia Iranowi zdjęcia satelitarne i ulepszoną technologię dronów, pomagając w atakowaniu amerykańskich aktywów i innych celów w regionie Zatoki.

CYNICZNYM OKIEM: Rosja i Iran wymieniają się dronami, wywiadem i technologią, nazywając to „handlem dwustronnym”. Zachód robi dokładnie to samo ze swoimi sojusznikami, ale wtedy nazywa się to „wsparciem strategicznym”.

Były dowódca izraelskiej marynarki wojennej Eliezer Marum nie ukrywał intencji ataku. „Najważniejszym celem tego ataku było ograniczenie rosyjskiego przemytu i pokazanie Irańczykom, że nie posiadają obrony morskiej na Morzu Kaspijskim” – stwierdził wprost.

Zarówno Izrael, jak i USA chwalą się od tego czasu, że niemal cała irańska marynarka wojenna została zniszczona i unieszkodliwiona, wliczając flotę kaspijską. Jak dotąd nie opublikowano jednak zbyt wielu nagrań, zdjęć ani niezależnych potwierdzeń poza materiałami udostępnionymi przez izraelskie wojsko. Można bezpiecznie założyć, że irańskie zdolności morskie rzeczywiście uległy znacznemu osłabieniu.

CYNICZNYM OKIEM: Brak niezależnych dowodów, ale za to mnóstwo chwalenia się. Weryfikacja faktów w czasach wojny to luksus, na który najwyraźniej nikt nie ma czasu.

Relacje Rosji i Iranu od dawna wykraczają poza zwykłą dyplomację. Pogłębiły się w kontekście wojny na Ukrainie, a w ramach trwającej operacji „Epic Fury” Moskwa ma rzekomo dzielić się z Teheranem kluczowymi danymi wywiadowczymi i informacjami o celach.

Nowe doniesienia WSJ sugerują jednak, że niedawne izraelskie uderzenia na dużą skalę na Morzu Kaspijskim mogą oznaczać niebezpieczne igranie z wizją eskalacji na skalę globalną – i potencjalne uderzenia w rosyjskie interesy na terytorium, które Kreml uważa za własne podwórko. Gotowość Izraela do bezczelnego „drażnienia niedźwiedzia” w jego własnej strefie wpływów to gra, której stawka rośnie z każdym kolejnym atakiem.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *