Izraelskie Siły Obronne (IDF) oficjalnie potwierdziły, że pozostaną na szczycie Góry Hermon oraz w kluczowej strefie bezpieczeństwa chroniącej osiedla na Wzgórzach Golan i w Galilei. Minister obrony Israel Katz jasno zadeklarował, że jest to „główna lekcja” z tragicznych wydarzeń z 7 października i w praktyce oznacza trwałą, a zapewne i dalszą ekspansję izraelskiego panowania na południową Syrię.
צה"ל יישאר בפסגת החרמון ובאזור הביטחון שנחוץ כדי להגן על יישובי הגולן והגליל מפני איומים הנשקפים מהעבר הסורי כלקח המרכזי מאירועי ה-7 באוקטובר.
נוסיף להגן גם על הדרוזים בסוריה.
— ישראל כ”ץ Israel Katz (@Israel_katz) August 26, 2025Relacje wskazują, że od grudnia, kiedy to został obalony prezydent Baszar al-Asad, Izrael systematycznie rozszerza swoją obecność na terytorium syryjskim – co potwierdzają patrolujące czołgi i jednostki naziemne zaledwie kilkanaście mil od Damaszku oraz liczne naloty powietrzne niszczące infrastrukturę wojskową Syryjskiej Armii Arabskiej i obrony przeciwlotniczej.
CYNICZNYM OKIEM: Izrael wkracza głębiej pod pretekstem „zagrożeń” z syryjskiej strony, które są często wyimaginowane lub przypisywane „nieznanym grupom”. To komfortowa wymówka do przejmowania kolejnych hektarów w nieskończonej grze o dominację regionalną.
Plany aneksji i historyczna strategia
Niemal od chwili przejmowania Wzgórz Golan przez Izrael mówi się o potencjalnej aneksji tych obszarów, a obecne zapowiedzi utrzymania oddziałów na południu Syrii sugerują, że ambitne plany podbicia i kontroli nie ograniczają się do Golan.
Israel’s zone of incursions into south-west Syria now covers around 600 km2 of territory.
🔗: https://t.co/jlGfZVjsE5 #Quneitra pic.twitter.com/E8xsyVHT1N
— ETANA (@ETANA_Syria) August 27, 2025Podłożem takich działań jest niezmienna od lat, kontrowersyjna i brutalna koncepcja strategiczna – Plan Yinona z 1982 roku, według którego celem Izraela jest rozpad Syrii na małe fragmenty etniczne i religijne, które ułatwią utrzymanie państwa żydowskiego w roli hegemonicznej siły w regionie.
Autor poleca: Netanyahu i wizja „Wielkiego Izraela” – groźba destabilizacji regionu
Plan ten propaguje sekcjonalizację Syrii na enklawy Druze, Alawitów, Kurdów i innych mniejszości, co de facto oznacza rozbicie jedności tego państwa i stworzenie areny permanentnego chaosu.
CYNICZNYM OKIEM: To cyniczna taktyka „dziel i rządź” w najczystszej postaci – prowadząca do geograficznego, politycznego i etnicznego rozbicia historycznego państwa, pod płaszczykiem „bezpieczeństwa” i „ochrony mniejszości”.
Reakcje Syrii i rosnące napięcia
Syryjski minister spraw zagranicznych Asaad al-Szaibani skrytykował stanowczo izraelskie działania, opisując je jako ekspansjonistyczne i partycjonujące, naruszające suwerenność i integralność terytorialną Syrii.
Na arenie lokalnej dramat rozgrywa się w najmniejszych społecznościach. Ostatnie brutalne ataki syryjskich sił rządowych na społeczność Druze oraz podpalenia i ataki na kościoły chrześcijańskie w muhafazie Suwayda świadczą o brutalnej rzeczywistości wewnętrznej walki i przemocy.
CYNICZNYM OKIEM: Izrael „chroni” Druze jako pretekst do rozszerzania swoich wpływów, podczas gdy ci sami Druze i inni chrześcijanie są gnębieni czy mordowani przez reżim lub powiązane z nim grupy zbrojne. To polityczna gra na ludzkim cierpieniu.
Nowa geopolityka regionu – USA i Turcja na scenie
Strategia USA zdaje się wpisywać w politykę utrzymania Syrii w stanie kontrolowanej słabości – kraj ten ma być podatny na wpływy Zachodu, ale nie całkowicie upadły, co ma umożliwić Waszyngtonowi utrzymywanie kluczowych interesów bez wywoływania szerokiego chaosu.
W tym samym czasie Turcja, jako główny zwolennik sunnickiego reżimu przeciwnika Asada, także wnika w regionalną układankę, starając się rozszerzyć swoje wpływy.
CYNICZNYM OKIEM: Gra toczy się na wielu frontach, a statki pionków to nie tylko armie i granice, ale słowa, sojusze, a często też rynek broni i polityczne interesy światowych mocarstw.
Decyzja o stałej obecności sił izraelskich na południu Syrii, potwierdzona oficjalnie przez ministra obrony Izraela, to sygnał, że konflikt i kontrola nad tym regionem wkraczają w nową, bardziej trwałą fazę.
W tle rozgrywa się jednak także szeroko zakrojona strategia geopolityczna, w której podział, rozpad i utrzymanie słabości są narzędziami w rękach mocarstw.
Dla mieszkańców Syrii i regionu oznacza to dalszą eskalację przemocy, chaos i dramaty społeczne, które tracą się w cieniu mocarstwowych rozgrywek.
Bo tam, gdzie zapadają decyzje o granicach, nie zawsze jest miejsce dla prawdy i sprawiedliwości.


