W sobotę prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski po raz pierwszy potwierdził, że Izrael dostarczył jego krajowi system obrony przeciwlotniczej Patriot. Zaznaczył, że system jest już od kilku tygodni w pełni operacyjny.
„System został zainstalowany” – powiedział Zełenski, dodając, że kolejnych co najmniej dwóch baterii z Izraela spodziewa się w nadchodzącej jesieni.

Zaskoczenie i długi cień geopolityki
Jest to spora niespodzianka, ponieważ przez ponad trzy lata wojny na Ukrainie Izrael konsekwentnie unikał wysyłki broni, dbając o utrzymanie skomplikowanych, choć pozytywnych relacji z Moskwą. Do tej pory Tel Awiw przekazywał jedynie pomoc humanitarną i niemilitarną.
Rosja cały czas utrzymuje obecność wojskową na Morzu Śródziemnym, przede wszystkim w rejonie Syrii. Jednak po obaleniu bliższego sojusznika Rosji – Baszara al-Assada – i zainstalowaniu reżimu Jolaniego, Moskwa straciła wpływy w regionie i coraz bardziej polega na współpracy z Iranem.
Być może właśnie rosnąca rola Iranu w strukturach sojuszniczych Rosji oraz eskalacja współpracy militarnych między tymi państwami nie spodobały się Izraelowi, który w efekcie złagodził swoje restrykcje wobec dostaw broni na Ukrainę.
Już w czerwcu ambasador Izraela na Ukrainie Michael Brodsky w nieformalnych rozmowach wskazał, że systemy Patriot mają chronić ukraińskie miasta, co wzbudziło zaniepokojenie Moskwy. Kijów jednak oficjalnie nie potwierdzał tych informacji.
Dostawa systemów Patriot z Izraela do Ukrainy wymagała wykorzystania licznych manewrów dyplomatycznych i logistycznych, tak by cała operacja wyglądała na pośrednią i uniknęła mocnej reakcji rosyjskiej.
W maju br. ujawniono, że system Patriot, który znajdował się w Izraelu, po odnowieniu ma zostać wysłany do Ukrainy. Pozyskanie go było możliwe dzięki zwrotowi przez Izrael starszego sprzętu USA, który został wycofany ze służby.
Co powiedział Zełenski?
Prezydent Ukrainy potwierdził, że izraelski system Patriot funkcjonuje na Ukrainie już od miesiąca, a kolejne dwie baterie mają dotrzeć tej jesieni. Szczegóły źródeł kolejnych dostaw pozostają nieujawnione.
Ukraińskie władze starają się budować trwałą, wielowarstwową osłonę powietrzną, łącząc systemy od różnych aliantów – Niemiec, USA, Izraela i innych państw Zachodu.
Zelensky proposes new plan of defeating Russia: He tells EU to stop buying Russian oil and gas as part of "total sanctions" in order to create "hunger riots," which would change Russia. Does he believe this himself? pic.twitter.com/Ga1lVBaPMb
— Ivan Katchanovski (@I_Katchanovski) September 27, 2025
CYNICZNYM OKIEM: W cieniu wojny i dyplomatycznych rozgrywek, Izrael postawił krok, który odsłania zmieniające się sojusze i kalkulacje. Oficjalnie nie dostarcza broni, lecz fakty mówią zupełnie co innego – a Rosja, choć może irytowana, zdaje sobie sprawę, że granice gry się przesuwają.
Geopolityczne implikacje
Decyzja Izraela nie jest tylko operacją wojskową – to także ruch polityczny wobec rosnących wpływów Iranu i Rosji na Bliskim Wschodzie oraz wyraz wsparcia dla Ukrainy w trwającym konflikcie.
- Izrael balansuje między tradycyjną ostrożnością, a zmieniającą się rzeczywistością bezpieczeństwa,
- USA i Europa z kolei starają się koordynować wysiłki, by ograniczyć eskalację i wesprzeć sojuszników,
- Ukraina zyskuje dostęp do nowoczesnych technologii obronnych, które zmieniają dynamikę wojny.
To wyznacza nową erę zaawansowanej współpracy militarnej, ale jednocześnie wzmacnia napięcia geopolityczne, wpisując się w nieprzewidywalny obraz globalnej polityki bezpieczeństwa. Choć na pierwszy rzut oka to kwestia sprzętu, za kulisami rozgrywek kryje się gra o przyszłość regionu i nowych sojuszy, które mogą przetrwać tylko do kolejnej zmiany równowagi sił.


