Na globalnych rynkach energii otwiera się przepaść między tym, co mówią kontrakty terminowe, a tym, co dzieje się w rzeczywistym handlu ropą. Rynki futures w tym tygodniu dość gwałtownie reagowały na spadki, licząc na szybkie rozwiązanie konfliktu. Tymczasem rynek fizyczny – ten, na którym faktycznie kupuje się i sprzedaje baryłki – jest znacznie bardziej zaniepokojony niż sugerowałby względny optymizm świata finansowego.
Tallulah Adams, specjalistka Goldman Sachs ds. towarów, wskazuje, że największy rozdźwięk w rozmowach z klientami dotyczy postrzegania cen ropy przez klientów makro w porównaniu z klientami fizycznymi lub specjalistycznymi. Ci drudzy uważają, że obecne kontrakty terminowe są po prostu niedowartościowane w stosunku do skali zakłóceń, z jakimi mierzy się globalny rynek.
Cieśnina Ormuz zamknięta w 95 procentach
Najnowsze dane Goldman Sachs rysują obraz daleki od optymizmu. Średnie dzienne przepływy przez Cieśninę Ormuz spadły o 95% w stosunku do normalnego poziomu – szacunek oparty na raportowanej liczbie statków i czterodniowej średniej kroczącej.

Uderzenie netto w globalne komercyjne zapasy ropy Goldman szacuje na 11,4 miliona baryłek dziennie.

Globalne widoczne zapasy spadły o 130 milionów baryłek od początku konfliktu, co oznacza wyczerpanie 30% zapasów zgromadzonych w całym 2025 roku.

Klienci specjalistyczni coraz częściej wierzą, że na kilku rynkach towarowych ustala się wyższy poziom cenowy ze względu na redukcję zapasów i uszkodzenia infrastruktury. Towary mogą zyskać na wartości nawet bez dalszej eskalacji, ponieważ obecna nierównowaga jest w stanie sama stworzyć gwałtowny deficyt.
CYNICZNYM OKIEM: Spekulanci na rynkach futures wyceniają pokój, którego nikt nie negocjuje, a handlarze fizyczną ropą wyceniają wojnę, która trwa. Ktoś tu się grubo myli – i zazwyczaj to nie ci z tankowcami.
Rozłam widać gołym okiem w premiach za ładunki spot i sile wskaźnika DFL. Kontrakty terminowe na Brent na maj 2026 roku wygasły wczoraj przy spreadzie 14,38 USD za baryłkę wobec 5,39 USD przy poniedziałkowym zamknięciu. Rynki terminowe chcą wyceniać zawieszenie broni, rynki fizyczne wyceniają niedobór.

Rafinerie na Bliskim Wschodzie wypadają z gry
Na papierze marże rafineryjne wyglądają bardzo silnie, ale w rzeczywistości skok kosztów surowca pochłonął zyski na całym świecie. Goldman szacuje, że blisko 2,5 miliona baryłek dziennie mocy rafineryjnych na Bliskim Wschodzie jest obecnie wyłączonych z eksploatacji.

Zmienność implikowana utrzymuje się na podwyższonym poziomie zarówno w ujęciu bezwzględnym, jak i w stosunku do zmienności zrealizowanej. Dzienny próg rentowności wynosi około 6 USD za baryłkę, podczas gdy dziesięciodniowa zmienność zrealizowana jest bliższa 4,6 USD.

Przepływy w ramach obsługi klienta wyciszyły się wśród producentów, konsumentów i spekulantów. Po stronie spekulacyjnej zaobserwowano rotację zainteresowania z energii w stronę metali, w miarę jak rynek szuka okazji po wyprzedaży na rynkach akcji.
CYNICZNYM OKIEM: Globalne zapasy ropy topnieją w tempie 130 milionów baryłek miesięcznie, a rynek futures spokojnie dyskontuje dyplomatyczny happy end. Optymizm to piękna rzecz – do momentu, gdy skończy się paliwo.



