Iran świętuje chaos w USA. „Karma dopadła Trumpa”

Trump wzywał do obalenia ajatollahów. Teheren teraz kibicuje Minneapolis

Adrian Kosta
3 min czytania

Państwowe media Iranu wykorzystują zamieszki po śmiertelnym strzelaniu Alexa Prettiego przez agentów ICE w Minneapolis, by uderzyć w hipokryzję administracji Trumpa. Press TV otwarcie porównuje amerykańskie demonstracje z niedawnymi protestami w Iranie, pisząc o „instant karmie” – natychmiastowej sprawiedliwości boskiej. Prezenterka Roya Pour Bagher ostrzega przed „rosnącym strachem przed wojną domową w USA” i wzywa do dalszych protestów przeciw ICE.

Iran przypomina Trumpowe apele z grudnia: „Irańscy patrioci, protestujcie! Przejmijcie instytucje!” Teraz Teheran pyta: skoro Waszyngton chciał rewolucji w Iranie, to dlaczego Amerykanie nie mogą protestować u siebie?

CYNICZNYM OKIEM: Trump wzywał do obalenia ajatollahów. Iran teraz kibicuje Minneapolis. Geopolityka nigdy nie miała lepszego scenariusza na sitcom.

Lustro hipokryzji międzynarodowej

Irańskie media państwowe nie kryją satysfakcji. Press TV publikuje memy z Trumpem nawołującym do irańskich protestów obok zdjęć płonących samochodów w Minneapolis. Komentatorzy z Teheranu twierdzą, że strzelanina w Prettiego była „jasno nieuzasadniona” – dokładnie ta sama narracja, jakiej Zachód używa wobec irańskich władz.

Według irańskich analityków obecne demonstracje w USA to „kolejny dowód na kruchość amerykańskiego systemu”. Cytują amerykańskie posty w mediach społecznościowych domagające się usunięcia Trumpa, by pokazać, że nawet w USA „lud powstaje przeciw tyranii”.

Zamieszki jako broń propagandowa. Gra w podwójne standardy

Teheran podkreśla, że protesty w Iranie (27 grudnia – styczeń) zostały „przejęte przez obce siły” – USA i Izrael. Dziennikarz Nury Vittachi twierdzi, że zamieszki noszą „nieomylne ślady koordynacji Zachodu”, podobnie jak Hong Kong czy inne „kolorowe rewolucje”.

Irańskie władze przyznają tysiące ofiar – głównie po stronie demonstrantów – ale utrzymują, że chodziło o zbrojną insurekcję, a nie pokojowe manifestacje. Zachód z kolei oskarża Iran o strzelanie do bezbronnych cywilów.

Obie strony grają kartą propagandy, ale Iran ma teraz wymarzony kontrargument: jeśli Minneapolis płonie, to jak oceniać Teheran?

Irańska narracja trafia w czuły punkt zachodniej dyplomacji. Podczas gdy politycy z Waszyngtonu potępiali „krwawy reżim” Iranu, dziś sami zmagają się z protestami, gazem łzawiącym i wezwaniami do ustąpienia prezydenta.

Dla Teheranu strzelanina Prettiego to dowód, że Ameryka nie ma moralnej wyższości. Dla Białego Domu – lokalny incydent, który nie ma nic wspólnego z „walką o wolność”.

CYNICZNYM OKIEM: Iran ma rację w jednym – hipokryzja jest uniwersalna. Różnica polega na tym, że oni przynajmniej przyznają się do strzelania. Zachód woli nazywać to „obroną porządku demokratycznego”.

Minneapolis stało się irańskim trofeum propagandowym. W świecie, gdzie każdy strzał jest mierzony miarą podwójnych standardów, Teheran znalazł idealny cel do treningu.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *