Elitarna marynarka IRGC wystrzeliła pociski balistyczne i manewrujące Qadr 110, Qadr 380, Qadir oraz balistyczny 303 w stronę celów morskich na Morzu Perskim i Omańskim, w ramach dwudniowych manewrów z ostrą amunicją – sygnał dla wrogów, że Iran odtworzył arsenał po czerwcowej 12-dniowej wojnie z Izraelem i Stanami Zjednoczonymi. Teheran demonstruje gotowość, falami dronów atakując symulowane bazy, z nowością: operacjami opartymi na sztucznej inteligencji, plus szybką reakcją na zagrożenia powietrzne dla łodzi i pozycji przybrzeżnych.
Manewry to nie jedyna aktywność – wcześniej ćwiczenia antyterrorystyczne z Szanghajską Organizacją Współpracy w Azerbejdżanie Wschodnim; Press TV ostrzega: „każda błędna kalkulacja spotka się ze stanowczą odpowiedzią”. Soufan Center analizuje: Iran nie zmienia polityki mimo zniszczeń infrastruktury, opiera się Trumpowi w demontażu uranu, rozwija zaopatrzenie Osi Oporu – Hezbollahu i Huti.
CYNICZNYM OKIEM: Po wojnie Iran strzela salwami, jakby nic się nie stało – setki dronów i hipersoników poszło w diabły, ale Teheran flexuje się AI i rakietami; wróg zna teraz „poziom gotowości”.
Sygnał do Trumpa i sygnały z Waszyngtonu
Parlamentarzysta Fada-Hossein Maleki ujawnia: administracja Trumpa sygnalizuje nowe negocjacje, ale decyzja u Najwyższego Przywódcy – „próbowaliśmy każdej drogi, doprowadziło do wojny”. Iran przygotowany na eskalację: „jesteśmy znacznie lepiej przygotowani niż wcześniej”, mimo strat w pierwszych godzinach czerwcowego ataku Izraela.
Soufan podkreśla: brak złagodzenia sankcji hamuje gospodarkę, Iran trzyma uran, otwiera drzwi do dyplomacji z USA i Europą, ale karmi sojuszników nowymi trasami – kontynuacja kursu mimo zniszczeń strategicznych.
Teheran gotowy na wszystko, od negocjacji po eskalację, pokazując, że czerwcowe straty tylko zaostrzyły apetyt na konfrontację.


