Iran rozważa dopuszczenie ograniczonej liczby tankowców do przepływu przez cieśninę Ormuz – ale pod jednym, bezprecedensowym warunkiem. Ładunek ropy musi być przedmiotem handlu w chińskich juanach, poinformowało CNN. Wysoki rangą irański urzędnik potwierdził, że Teheran pracuje nad nowym planem zarządzania ruchem tankowców przez strategiczny szlak wodny, przez który przed wybuchem wojny przepływało co najmniej 20 procent światowej ropy. Iran faktycznie odciął cieśninę od międzynarodowego ruchu, pozwalając na przepływ jedynie własnym i chińskim statkom. Teraz otwiera szczelinę – ale na swoich zasadach i w swojej walucie.

CYNICZNYM OKIEM: Przez dekady Ameryka budowała imperium na petrodolarze. Iran właśnie zaproponował światu petrojuana – i to z pozycji tego, kto trzyma rękę na kurku.
To nie jest gest dyplomatyczny, lecz atak na fundament amerykańskiej dominacji finansowej. Przez dziesięciolecia międzynarodowy handel ropą odbywał się niemal wyłącznie w dolarach. Zyski państw Zatoki Perskiej – słynne petrodolary – były reinwestowane w amerykańską gospodarkę poprzez zakup obligacji skarbowych.
Od 2022 roku, kiedy Waszyngton nałożył sankcje na Moskwę, rosyjska ropa jest coraz częściej sprzedawana w rublach. Chiny od lat stosują tajny, oparty na barterze system finansowy, pomagając Iranowi omijać sankcje – Teheran wysyła ropę, a chińskie firmy państwowe realizują projekty infrastrukturalne w zamian. Juanowy warunek na Ormuzie to logiczna kontynuacja tego trendu, tyle że na nieporównywalnie większą skalę.
Indie w potrzasku, świat w kolejce
Dwa tankowce pod banderą Indii przewożące skroplony gaz ropopochodny przepłynęły przez cieśninę w sobotę rano. Ambasador Iranu w Indiach Mohammad Fathali potwierdził zgodę na przepływ, nie ujawniając szczegółów.
Indie są silnie uzależnione od importu LPG i LNG z Azji Zachodniej i doświadczają poważnych niedoborów obu paliw od wybuchu konfliktu dwa tygodnie temu. Premier Narendra Modi rozmawiał w środę z prezydentem Iranu Masoudem Pezeshkianem, podkreślając, że „niezakłócony tranzyt towarów i energii” pozostaje jednym z głównych priorytetów Delhi.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej nie pozostawia złudzeń co do dalszej eskalacji – IRGC zapowiada ataki na jednostki powiązane z „narodami agresorami” i ogłosił, że świat powinien przygotować się na ceny ropy sięgające 200 dolarów.
CYNICZNYM OKIEM: Iran gra w szachy z ceną ropy jako hetmanem, a reszta świata dopiero zauważyła, że siedzi przy planszy jako pionki.
Głód czai się za horyzontem
Tom Fletcher, podsekretarz generalny ONZ ds. pomocy humanitarnej, ostrzegł wprost: „Kiedy statki przestają płynąć przez tę cieśninę, konsekwencje rozprzestrzeniają się szybko. Żywność, leki, nawozy i inne zapasy stają się trudniejsze do przetransportowania i droższe w dostarczeniu”. Zamknięcie Ormuzu spowodowało już wzrost kosztów nawozów nawet o jedną trzecią.
Jeśli cieśnina pozostanie zablokowana, ograniczone zużycie nawozów może doprowadzić do niższych zbiorów i potencjalnych niedoborów żywności na całym świecie w nadchodzącym roku. To już nie jest tylko wojna o ropę i wpływy – to wojna, w której stawką staje się talerz zwykłego człowieka na drugim końcu globu.


