Najwyższy most na Bliskim Wschodzie, oddany do użytku zaledwie na początku tego roku, leży w gruzach. Most B1 łączący Teheran z Karadż padł ofiarą nalotów, a wraz z nim rany odniosło kilka osób – donosi agencja Fars. Uderzenia nie ograniczyły się do jednego celu – kolejne punkty w Karadż również zostały trafione, a sam Teheran jest nadal poddawany intensywnym bombardowaniom. To kolejny etap rozszerzania przez USA i Izrael ataków na irańską infrastrukturę cywilną, który nie pozostanie bez odpowiedzi.

Ostatnie 24 godziny przyniosły bowiem największą jak dotąd falę irańskich pocisków i amunicji kasetowej wystrzelonych w stronę Tel Awiwu. Zniszczenie mostu B1 okazało się jednak punktem zwrotnym – irańskie media państwowe informują, że siły zbrojne Republiki Islamskiej przygotowują odwetową eskalację wymierzoną w kluczowy kręgosłup logistyczny Izraela.
Trzy arterie, które podtrzymują izraelską machinę wojenną
Strategia Teheranu jest precyzyjna i zakłada paraliż trzech krytycznych szlaków zaopatrzeniowych. Na szczycie listy znajdują się wąskie gardła kolejowe na linii północ-południe, a przede wszystkim most Yarkon, który według doniesień obsługuje zdecydowaną większość ciężkiego transportu wojskowego IDF. Równie istotny jest tunel Jezreel – opisywany jako jedyna trasa umożliwiająca transport paliwa i amunicji z portu w Hajfie w głąb kraju.
Drugim celem jest korytarz lądowy biegnący z Jebel Ali przez Arabię Saudyjską i Jordanię w stronę Izraela. W obliczu zagrożenia szlaków morskich ten pustynny łańcuch dostaw stał się niezwykle istotny dla logistyki izraelskiej armii. Z perspektywy Teheranu lokalizacje te są wysoce podatne na precyzyjne uderzenia, które mogłyby zakłócić przepływ paliwa i nadwyrężyć izraelskie siły powietrzne.
CYNICZNYM OKIEM: Obie strony niszczą sobie nawzajem mosty, porty i rafinerie, a potem nazywają to „precyzyjną strategią” – jakby demolka infrastruktury cywilnej wymagała doktoratu z logistyki.
Dodatkowe cele obejmują infrastrukturę o najwyższej wartości. Port w Hajfie, którego rafineria ropy była już trafiona kilkukrotnie, pozostaje centralnym węzłem handlu i logistyki morskiej Izraela. Wymieniana jest również stacja Rehout – kluczowy punkt dystrybucyjny kierujący ładunki w stronę aktywnych frontów wojennych.
Chmura Amazona i cele w Zatoce Perskiej
Wyszczególniając te cele, Iran sygnalizuje zwrot ku systematycznej destrukcji mającej na celu przerwanie łańcuchów dostaw – dokładnie tak, jak Waszyngton i Tel Awiw czynią wobec Republiki Islamskiej. Zasada wzajemności w praktyce wojennej.
Lista celów wykracza jednak poza granice Izraela. W czwartek IRGC ogłosiło, że zainicjowało atak na centrum przetwarzania w chmurze Amazon w Bahrajnie. Agencja Fars powołała się na „zniszczenie centrów naukowych i technologicznych wroga w regionie Zatoki, ze szczególnym uwzględnieniem Dubaju”.
CYNICZNYM OKIEM: Gdy Iran atakuje centra danych Amazona, wojna wchodzi na nowy poziom – teraz nie tylko ludzie i mosty, ale i serwery płacą za geopolitykę. Bezos pewnie tego nie przewidział w modelu biznesowym.
Konflikt nabiera charakteru totalnej wojny logistycznej, w której obie strony celują nie w armie, lecz w infrastrukturę podtrzymującą zdolność przeciwnika do prowadzenia działań. Most za most, port za port, rafineria za rafinerię – eskalacja, w której cywilna tkanka obu państw staje się polem bitwy.



