SpaceX dostarczyła nowych szczegółów w zmienionym formularzu S-1 dotyczącym swojej nadchodzącej pierwszej oferty publicznej. Dokument ujawnia program skierowany do pracowników i osób z wewnątrz firmy, potężną umowę z Anthropic na moc obliczeniową oraz nowe czynniki ryzyka. Spółka zarezerwuje do 5 procent akcji w ofercie dla wybranych pracowników oraz przyjaciół i rodziny swoich dyrektorów wykonawczych.
Najwięcej emocji budzi jeden szczegół. Uczestnicy z listy „przyjaciół i rodziny” nie zostaną objęci okresem zastrzeżenia sprzedaży, co pozwoli im pozbyć się akcji natychmiast po wejściu na giełdę. Choć kierowane programy akcji są w ofertach publicznych powszechne, brak takiego ograniczenia dla tej grupy wyraźnie się wyróżnia, zwłaszcza że ponad 60 procent akcji w obrocie tuż przed ofertą wciąż podlega wydłużonemu okresowi blokady, w tym pakiet samego Elona Muska.

CYNICZNYM OKIEM: Musk i większość udziałowców czekają związani blokadą, lecz przyjaciele i rodzina mogą sprzedawać od pierwszego dzwonka. Równość wobec rynku ma najwyraźniej listę gości.
Bezkonkurencyjna pozycja i wpadka rywala
SpaceX pozostaje czołowym dostawcą usług startowych na świecie. Według stanu na połowę 2026 roku firma utrzymuje stuprocentową skuteczność w kilkudziesięciu tegorocznych startach rakiet Falcon i realizuje zdecydowaną większość amerykańskich misji orbitalnych, od ładunków komercyjnych po załogi i zaopatrzenie NASA na stację kosmiczną.
Rodzina rakiet Falcon kontroluje ponad 80 procent amerykańskiego rynku startów. Lwią część globalnej wydajności w wynoszeniu masy na orbitę firma zawdzięcza sprawdzonej technologii wielokrotnego użytku, której rywale wciąż nie potrafią dogonić.
Najlepiej pokazuje to los konkurencji. Rakieta New Glenn należąca do Blue Origin Jeffa Bezosa eksplodowała w zeszłym tygodniu podczas testu statycznego odpalenia w Cape Canaveral. Incydent zniszczył pojazd i spowodował rozległe uszkodzenia platformy, w tym zawalenie się wież odgromowych.
Naprawy zajmą miesiące i jeszcze bardziej opóźnią wejście firmy do rywalizacji w segmencie ciężkich rakiet. Blue Origin stoi teraz przed dodatkowymi przeszkodami w ubieganiu się o kontrakty NASA w programie Artemis oraz misje komercyjne dla Projektu Kuiper firmy Amazon.
Pakt z Anthropic i pytanie o wodę
Zmieniony wniosek ujawnia, że SpaceX zawarła umowę na dostarczenie firmie Anthropic mocy obliczeniowej złożonej z około 325 000 układów Nvidia. Kontrakt opiewa na 1,25 miliarda dolarów miesięcznie i obowiązuje do maja 2029 roku. Po początkowych trzech miesiącach każda ze stron może go rozwiązać z zachowaniem 90-dniowego okresu wypowiedzenia.
W czynnikach ryzyka spółka zamieściła znamienne zastrzeżenie. Niektórzy klienci usług obliczeniowych mogą polegać na kapitale zewnętrznym, aby wywiązać się ze swoich zobowiązań płatniczych. To dyplomatyczne przyznanie, że gigantyczne rachunki za moc obliczeniową stoją na finansowaniu, którego nikt jeszcze nie ma w kieszeni.
Zaskakującą nowością na liście zagrożeń jest niedobór wody. Susza, rosnąca konkurencja o źródła wody oraz ograniczenia regulacyjne mogą podnieść koszty chłodzenia infrastruktury centrów danych. Odzwierciedla to rosnącą uwagę poświęcaną ogromnemu zapotrzebowaniu centrów danych na wodę i energię.
CYNICZNYM OKIEM: Firma od rakiet wielokrotnego użytku martwi się dziś o wodę do chłodzenia serwerów. Granica kosmosu okazała się mniej kłopotliwa niż kran.
Pozostaje kwestia ceny. Bloomberg poinformował, że SpaceX celuje obecnie w wycenę co najmniej 1,8 biliona dolarów, wobec wcześniejszych doniesień o 2 bilionach. Sam Musk określił te wcześniejsze szacunki jako „fałsz”. Tak czy inaczej, oferta jest w większym lub mniejszym stopniu głównym referendum dla napędzanego przez sztuczną inteligencję rynku byka. Firma celuje w ustalenie ceny na 11 czerwca i debiut 12 czerwca pod symbolem SPCX na giełdach Nasdaq oraz Nasdaq Texas.




