Inżynier oskarża Facebooka o praktyki dyskryminacyjne

Były pracownik opisuje izolację i wskazuje na mechanizm plemienności

Jarosław Szeląg
4 min czytania
Inżynier oskarża Facebooka o praktyki dyskryminacyjne

Grupa zrzeszająca obrońców sektora technologicznego obwinia programy wizowe o umożliwianie plemienności korporacyjnej. Zwolniony inżynier oprogramowania oskarża spółkę-matkę Facebooka, Meta, o przyzwalanie na przejmowanie całych departamentów przez imigrantów z Chin, podczas gdy amerykańscy pracownicy mierzą się z systematycznym wykluczeniem i zwolnieniami. O sprawie poinformował Neil Munro z Breitbart News.

Jeremy Bernier, który ukończył Virginia Tech w 2012 roku, stracił pracę jako inżynier oprogramowania w firmie i publicznie przedstawił zarzuty dotyczące powszechnej dyskryminacji. „W Meta 90 procent moich współpracowników stanowili Chińczycy, a osoby niebędące Chińczykami były rutynowo wykluczane, stawiane w niekorzystnej sytuacji i typowane do zwolnień”, powiedział Bernier. Dodał, że sześć z siedmiu zaobserwowanych przez niego zwolnień dotyczyło osób niebędących Chińczykami, mimo że stanowiły one zdecydowaną mniejszość. Wskazał, że niektóre piony, takie jak reklamy i systemy rekomendacji służące do pozycjonowania postów na Facebooku, cieszą się złą sławą jako zdominowane przez Chińczyków.

meta

Były pracownik opisuje izolację i wskazuje na mechanizm plemienności

Były pracownik podzielił się swoją relacją w wielu wpisach w mediach społecznościowych, opisując poczucie izolacji w zespole. „W środy i piątki często byłem jedyną osobą niebędącą Chińczykiem w moim zespole, która była obecna w biurze, a oni wszyscy chodzili razem na lunch, nie zapraszając mnie”, wspomina Bernier.

Wyraził również frustrację z powodu szerszego schematu, którego był świadkiem. „Myślę, że Amerykanie byliby oburzeni, gdyby wiedzieli, że ich właśni obywatele są marginalizowani i zwalniani w ich własnych firmach, podczas gdy Chińczycy awansują się nawzajem, podbijają całe struktury i zgarniają miliony”, powiedział. Stwierdził wprost, że Amerykanie praktycznie nie istnieją na najlepiej płatnych stanowiskach technologicznych w amerykańskich firmach i w samej Ameryce.

Kevin Lynn, założyciel organizacji U.S. TechWorkers, przedstawił kontekst tłumaczący, dlaczego korporacje pozwalają na takie układy. Plemienność opisał jako narzędzie najwyższej kadry zarządzającej, które tłumi potencjalną konkurencję wewnątrz menedżmentu. „Jeśli przewodzisz plemieniu lub jesteś jego częścią, wiesz, że jesteś bezpieczny. Twoja pozycja nie opiera się na zasługach, opiera się na twojej rasie, pochodzeniu etnicznym, na tym, z kim się przyjaźnisz, na rodzinie i tego typu rzeczach”, wyjaśnił Lynn.

Według Lynna ta dynamika dusi kreatywność i postęp w firmach technologicznych. „Innowacyjność, wynalazczość i nowatorskie pomysły schodzą na dalszy plan wobec plemienności”, ocenił. Zauważył, że gdy 40 procent lub więcej współpracowników pochodzi z innego kraju i innej kultury oraz woli mówić w innym języku, brakuje zaufania i możliwości nawiązania więzi potrzebnych do tworzenia czegoś przełomowego.

CYNICZNYM OKIEM: Korporacje sprzedają świat różnorodności i zasług, a w praktyce premiują tych, którzy znają właściwych ludzi z właściwego plemienia. Awans to nie kwestia talentu, lecz przynależności do odpowiedniego stołu na lunch.

Temat wpisuje się w szerszą politykę obecnej administracji wobec rynku pracy. Administracja Trumpa wzięła na celownik programy wiz pracowniczych, które kierują cudzoziemców do amerykańskich korporacji. Wiceprezydent JD Vance oraz inni urzędnicy skrytykowali te inicjatywy za wypieranie krajowych pracowników, jak wynika z raportu Breitbart.

Sprawa ma też swój precedens finansowy w historii samej firmy. Facebook zapłacił wcześniej 14 milionów dolarów w ramach ugody w 2021 roku po szerokim udokumentowaniu uprzedzeń wobec amerykańskich kandydatów do pracy, o czym również informował Breitbart. Kwota pokazuje, że temat dyskryminacji w rekrutacji nie pojawia się w kontekście tej firmy po raz pierwszy.

Bernier doprecyzował swoją krytykę, aby uniknąć nieporozumień co do jej wymowy. „Żeby było jasne, większość Chińczyków jest bardzo miła, więc proszę nie odbierać tego jako ataku”, stwierdził. Ogólną atmosferę w miejscu pracy opisał jednak jako brutalną, przywołując nieoficjalne przezwiska firmy. „Meta była zdecydowanie najbardziej toksyczną firmą, w jakiej pracowałem”, powiedział, dodając, że Chińczycy nazywają ją „Squid Game”, a inni „Igrzyskami śmierci” lub „Władcą much”. Firma Meta nie odniosła się do zarzutów Berniera.


Chcesz czytać więcej takich treści? Dodaj Cynicy.pl do PREFEROWANYCH ŹRÓDEŁ w Google.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.


TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *