Inżynier Google obstawiał na Polymarket i zgarnął 1,2 miliona dolarów

Szop, który wiedział za dużo

Jarosław Szeląg
3 min czytania
Inżynier Google obstawiał na Polymarket i zgarnął 1,2 miliona dolarów

Amerykański wymiar sprawiedliwości postawił zarzuty inżynierowi oprogramowania Google, który – jak twierdzi prokuratura – zamienił dostęp do wewnętrznych danych firmy w 1,2 miliona dolarów czystego zysku. Departament Sprawiedliwości odtajnił w środę akt oskarżenia wobec Michele Spagnuolo, zarzucając mu, że sięgnął po nieupublicznione informacje pracodawcy i postawił na ich podstawie 25 zakładów o łącznej wartości 2,7 miliona dolarów.

Stawką nie były wyniki wyborów ani mecze, lecz coś znacznie bliższego jego biurku – rynki dotyczące najczęściej wyszukiwanych osób w Google w 2025 roku. Według prokuratury Spagnuolo dysponował kontem na platformie Polymarket o wdzięcznej nazwie „AlphaRaccoon”, które zarobiło 1,2 miliona dolarów na – jak ujęto to w dokumentach – „wynikach, które rynek traktował jako mało prawdopodobne”, gdy w grudniu Google opublikowało swoje zestawienie najpopularniejszych zapytań.

Szop, który wiedział za dużo

Komisja ds. Handlu Towarowymi Kontraktami Terminowymi (CFTC) złożyła bliźniaczą skargę, formułując analogiczne zarzuty wykorzystania poufnych informacji. Rynki prognostyczne są dziś pod coraz większą lupą – w piątek Kongres wszczął dochodzenie wobec platform Polymarket oraz Kalshi, kwestionując ich reakcję na podobne incydenty.

Ustawodawcy obawiają się przy tym, że również urzędnicy państwowi mogą wykorzystywać wiedzę z wewnątrz do zawierania zakładów. Prokurator federalny Manhattanu Jay Clayton oświadczył, że zarzuty „wzmacniają przesłanie znane od dziesięcioleci: osoby mające dostęp do informacji poufnych w korporacjach nie mogą wykorzystywać tajnych informacji biznesowych do osiągania zysków na naszych rynkach”, podkreślając, że reguła ta nie zmienia się wraz z technologią.

CYNICZNYM OKIEM: Nazwał konto AlphaRaccoon, jakby szop był symbolem dyskrecji. Tymczasem to zwierzę najlepiej znane z grzebania po cudzych śmietnikach i zabierania tego, co nie jego.

Sama maskarada okazała się dziurawa. Z dokumentów sądowych wynika, że już w grudniu społeczności na Discordzie i platformie X zaczęły spekulować, że AlphaRaccoon to ktoś z wnętrza Google. Wkrótce potem nazwę użytkownika rzekomo zmieniono na sam adres portfela, jakby anonimowość dało się odzyskać po fakcie.

Prokuratura twierdzi, że środki z konta wędrowały dalej – do zdecentralizowanej usługi wymiany kryptowalut oraz do nienazwanej usługi transferowej oferującej ochronę prywatności w transakcjach na łańcuchu bloków. Departament Sprawiedliwości oskarżył Spagnuolo o oszustwa towarowe, oszustwa elektroniczne oraz pranie brudnych pieniędzy, za co grozi mu nawet 50 lat więzienia.

CFTC z kolei domaga się naprawienia szkody, zwrotu bezprawnie uzyskanych korzyści, kar pieniężnych oraz zakazów handlu i rejestracji. Dyrektor ds. egzekwowania prawa David Miller oświadczył, że jego wydział „stoi na straży prawa, nadzorując nielegalne wykorzystywanie informacji poufnych na rynkach prognostycznych oraz innych rynkach podlegających jurysdykcji CFTC”, zapowiadając dalsze działania przeciw nadużyciom i manipulacji.

Sprawa nie jest odosobniona. W kwietniu Departament Sprawiedliwości postawił zarzuty amerykańskiemu żołnierzowi, który wykorzystał niejawne informacje, by obstawiać pojmanie byłego prezydenta Wenezueli Nicolása Maduro – dowód, że apetyt na pewny zakład nie zna ani branży, ani munduru.


Chcesz czytać więcej takich treści? Dodaj Cynicy.pl do PREFEROWANYCH ŹRÓDEŁ w Google.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.


TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *