Indie stawiają na węgiel do 2047 – klimat to tylko paplanina?

420 gigawatów – 87% więcej niż obecnie mimo deklarowanych celów klimatycznych

Jarosław Szeląg
2 min czytania

Indie planują znaczną rozbudowę energetyki węglowej, przedłużając budowę nowych elektrowni co najmniej do 2047 roku, mimo deklarowanych celów klimatycznych – donoszą źródła z dyskusji między Ministerstwem Energetyki, a think tankiem NITI Aayog. To odejście od prognoz szczytowego przyrostu mocy w 2035 roku, z całkowitą mocą sięgającą 420 gigawatów – 87% więcej niż obecnie. Premier Narendra Modi dąży do niezależności energetycznej i statusu państwa rozwiniętego do setnej rocznicy niepodległości, widząc w węglu niezawodne paliwo na sto lat rezerw.

Rozmowy podkreślają ryzyko zakłóceń w łańcuchach dostaw paneli słonecznych i baterii, zdominowanych przez Chiny, co czyni węgiel stabilizatorem niestabilnej energii odnawialnej. Rząd oferuje zachęty dla elastycznych elektrowni węglowych, równoważących OZE, choć nadal rozwija odnawialne źródła.

indie

Autor poleca: Indie zalane panelami słonecznymi – rynek słoneczny może eksplodować

CYNICZNYM OKIEM: Bez demokraty-ekologa w Białym Domu klimatyczna szopka traci widownię – Indie śmieją się z Paryża, bo węgiel to pewniak, a chińskie panele to loteria. Modi gra va banque: rozwój za wszelką cenę.

Konflikt z celami klimatycznymi – szczyt emisji do 2045?

Prognozy NITI Aayog wskazują na szczyt emisji do 2045 roku, by osiągnąć neutralność węglową do 2070, ale rozbudowa węgla komplikuje zobowiązania Paryskie. Indie, trzeci emitent świata, nie zaktualizowały strategii redukcji do 2035 roku, domagając się od bogatych krajów większego ciężaru dekarbonizacji dla wzrostu gospodarek rozwijających się.

CYNICZNYM OKIEM: „Cele klimatyczne”? Bardziej jak wymówka dla tych, co mogą sobie pozwolić na zielone PR. Indie: węgiel do 2047, neutralność w 2070 – matematyka się zgadza, tylko planeta nie nadąża.

Węgiel ma zapewnić stabilność, gdy odnawialne źródła zawodzą przez chińską dominację w dostawach. Indie balansują ambicje Modiego między czarnym paliwem, a obietnicami klimatycznymi, stawiając rozwój ponad globalną presję. Rozbudowa do 420 GW węgla to manifest pragmatyzmu – czy świat potępi, czy zrozumie głód miliardów?


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *