III wojna światowa: co zrobić z oszczędnościami i inwestycjami?

Fakty, nie emocje – przykłady z Pearl Harbor, kryzysu kubańskiego, 11 września

Jarosław Szeląg
9 min czytania
3 wojna swiatowa inwestowanie panika spokoj strategia

W świecie, w którym nagłówki krzyczą o zbliżającej się Trzeciej Wojnie Światowej, a rynki finansowe przypominają rollercoaster, prowadzący kanał Andrei Jikh proponuje zupełnie inną strategię niż większość ekspertów od katastrof. Nie chodzi tu o budowanie bunkra, gromadzenie puszkowanej żywności czy ucieczkę na bezludną wyspę. Kluczem do przetrwania – i prosperity – jest zachowanie spokoju, konsekwentne inwestowanie oraz opanowanie sztuki ignorowania medialnego szumu. W swoim najnowszym materiale Jikh nie tylko rozbraja lęki przed globalnym konfliktem, ale też pokazuje, że najgorsze, co można zrobić w czasach niepewności, to poddać się panice i wycofać się z rynku.

Alarm na giełdzie: dlaczego strach jest najgorszym doradcą?

„To jest nagły film. Nie jest to film, który chciałem dziś opublikować. Nie będzie żadnej dramatycznej muzyki, żadnych historii, żadnego wstępu i żadnych sponsorów.”

Andrei Jikh zaczyna od szczerości – to nie jest kolejny film z sensacyjnym wstępem, tylko szczera rozmowa z widzem, który być może właśnie przerażony obserwuje, jak świat staje w ogniu. W czasach globalnych konfliktów najcenniejszą walutą nie jest dolar, euro ani złoto – to spokój i opanowanie. Kiedy ludzie giną, a nagłówki krzyczą o wojnie, myślenie o pieniądzach może wydawać się egoistyczne, ale to właśnie wtedy decyzje finansowe nabierają największego znaczenia.

„Być może nadałem temu filmowi sensacyjną nazwę, aby przyciągnąć waszą uwagę, ale zrobiłem to celowo, ponieważ kiedy świat wydaje się stać w ogniu, ważne jest, aby zachować spokój i opanowanie.”

CYNICZNYM OKIEM: W świecie, gdzie każdy chce być pierwszy z informacją, prowadzący kanał Andrei Jikh proponuje być drugim z rozsądkiem – bo panika sprzedaje, ale rozsądek buduje majątek.

Historia się powtarza. Fakty, nie emocje

„A teraz dochodzi do poważnego konfliktu między krajami. Są ofiary, będą przerażające nagłówki, przerażające wiadomości, a rynki staną w ogniu. Świat boi się Trzeciej Wojny Światowej.”

Każdy kryzys – czy to Pearl Harbor, kryzys kubański, wojna rosyjsko-ukraińska czy pandemia – wywołuje na rynkach ten sam schemat: panika, gwałtowne spadki, a potem… powrót do normalności, a często nawet nowe rekordy. Historia uczy, że rynki mają zadziwiającą zdolność do regeneracji, a największe zyski osiągają ci, którzy nie dają się ponieść emocjom.

„Historycznie rzecz biorąc, rynki nie załamują się tak, jak ludzie oczekują podczas poważnych konfliktów. W rzeczywistości w wielu przypadkach bardzo szybko się odradzają, czasem nawet rosnąc w trakcie samej wojny.”

CYNICZNYM OKIEM: Kiedy świat płonie, inwestorzy płaczą, a rynki… śmieją się w kułak, bo wiedzą, że po burzy zawsze wychodzi słońce – a najlepiej na tym wychodzą ci, którzy nie sprzedali w panice.

„Po Pearl Harbor w 1941 roku rynek akcji spadł o około 3% następnego dnia, a następnie w pełni odzyskał swoją wartość w ciągu miesiąca.”

To tylko jeden z wielu przykładów, które przytacza Jikh. Po ataku na Pearl Harbor rynek odrobił straty w miesiąc. Podczas kryzysu kubańskiego – w ciągu 10–12 dni. Po atakach z 11 września większość strat została odrobiona w dwa tygodnie. Rynek nie znosi niepewności, ale gdy ta niepewność zamienia się w rzeczywistość, inwestorzy zaczynają znów kupować.

„W 2022 roku, kiedy Rosja zaatakowała Ukrainę, S&P 500 spadł o 2,6% w dniu inwazji, ale w ciągu miesiąca rynek już się odbił i handlował wyżej niż przed rozpoczęciem wojny.”

CYNICZNYM OKIEM: Kiedy świat się wali, inwestorzy płaczą, a rynki… liczą pieniądze, bo wiedzą, że po każdej burzy przychodzi odbicie – i to właśnie wtedy można zarobić najwięcej, jeśli nie da się ponieść emocjom.

Największy błąd: próba wyczucia rynku

„Próba wyczucia rynku w czasie wojny prawie nigdy się nie udaje.”

Jikh nie pozostawia złudzeń: próba przewidzenia dołka lub szczytu na rynku to gra, w której zawsze przegrywają amatorzy. Najlepszą strategią jest konsekwentne inwestowanie – niezależnie od nastrojów, nagłówków czy politycznych katastrof. To właśnie „uśrednianie kosztów” (dollar-cost averaging) pozwala uniknąć największych błędów i skorzystać z odbicia, gdy tylko ono nastąpi.

„Jeśli więc teraz oglądasz nagłówki i myślisz: ‘Czy powinienem wszystko sprzedać? Czy powinienem przejść na gotówkę? Czy powinienem poczekać, aż wszystko się poprawi?’ Proszę, usłysz to.”

CYNICZNYM OKIEM: Próba wyczucia rynku to jak gra w ruletkę – czasem się wygrywa, ale najczęściej się traci, a w dłuższej perspektywie zawsze przegrywa się z osobą, która po prostu konsekwentnie inwestuje.

Trzy strategie inwestycyjne: kto wygrywa?

„Pozwólcie, że pokażę wam przykład z trzema hipotetycznymi inwestorami: Tiffany, Brittany i Sarah. Każda z nich inwestowała 500 dolarów miesięcznie w fundusz indeksowy S&P 500.”

Jikh przytacza przykład trzech inwestorek: Brittany, która czekała na dołki i inwestowała tylko wtedy; Tiffany, która zawsze inwestowała tuż przed krachami; oraz Sarah, która konsekwentnie wpłacała pieniądze przez 40 lat, niezależnie od sytuacji na rynku. Wynik? Sarah, która nigdy nie próbowała wyczuć rynku, skończyła z największym majątkiem – 3,5 miliona dolarów.

„Zatem osoba, która nigdy nie próbowała wyczuć rynku i nie była najsprytniejsza, wciąż skończyła z największą ilością pieniędzy.”

CYNICZNYM OKIEM: Kiedy wszyscy próbują być mądrzy, najlepiej wychodzi ten, kto jest konsekwentny – bo czas na rynku zawsze pokonuje wyczucie czasu na rynku.

Najgorszy błąd: siedzenie z boku. Jak inwestować w czasach niepewności?

„Najgorszą rzeczą, jaką możesz zrobić, nawet gorszą niż okropne wyczucie czasu, jest siedzenie z boku i całkowite pozostanie poza rynkiem.”

Jikh przytacza dane JP Morgan: jeśli ktoś zainwestowałby 10 000 dolarów w S&P 500 i zostawił je na 20 lat, miałby 64 844 dolary. Ale jeśli przegapiłby tylko 10 najlepszych dni na rynku, jego zysk spadłby o połowę. Najlepsze dni na rynku zazwyczaj przychodzą tuż po najgorszych – i to właśnie wtedy panikarze tracą najwięcej.

„Najlepsze dni zazwyczaj przychodziły tuż po najgorszych. Jeśli więc panikujesz i sprzedajesz podczas krachu, prawie zawsze tracisz odbicie.”

CYNICZNYM OKIEM: Kiedy wszyscy uciekają z rynku, najlepiej jest zostać – bo to właśnie wtedy można zarobić najwięcej, jeśli tylko nie da się ponieść emocjom.

„Nie mam pojęcia, co dzieje się na rynku dzisiaj. Może wzrosnąć, może spaść. Wyobrażam sobie, że wszyscy panikują teraz i rynek nie radzi sobie tak dobrze, jak by się radził bez tego konfliktu. Ale jeśli chodzi o to, jak osobiście inwestuję, nie robię nic inaczej. Wciąż uśredniam koszty dolara na szerszym rynku akcji amerykańskich.”

Jikh nie udaje eksperta od geopolityki – jest inwestorem, który trzyma się prostych zasad: konsekwentnie inwestuje, dywersyfikuje portfel (akcje, nieruchomości, gotówka, Bitcoin) i nie daje się ponieść emocjom. W czasach niepewności najlepiej jest trzymać się planu i nie podejmować decyzji pod wpływem nagłówków.

„Wciąż trzymam się mojej nieruchomości, trzymam się gotówki i wciąż kupuję Bitcoiny, gdy nadarzy się okazja.”

CYNICZNYM OKIEM: W świecie, gdzie każdy chce być pierwszy z decyzją, prowadzący kanał Andrei Jikh proponuje być ostatnim z rozsądkiem – bo to właśnie wtedy można zarobić najwięcej, jeśli tylko nie da się ponieść emocjom.

„Chcę więc poświęcić chwilę na spowolnienie tempa dla każdego, kto czuje się zaniepokojony lub przytłoczony, ponieważ kiedy ludzie tracą życie, prawdopodobnie ostatnią rzeczą, o której chcą myśleć, są pieniądze, ale gdy strach przejmuje kontrolę, a rynki robią szalone rzeczy, możemy popełniać błędy, zwłaszcza w kwestii finansów.”

Jikh kończy swoje przesłanie prosto: w czasach kryzysu najważniejsze jest zachowanie spokoju i konsekwentne inwestowanie. Nie chodzi o to, by być bohaterem, który przewidział wszystko – chodzi o to, by nie być ofiarą własnych emocji. Najlepszą strategią jest trzymanie się planu, dywersyfikacja portfela i ignorowanie medialnego szumu.

CYNICZNYM OKIEM: W świecie, gdzie każdy chce być pierwszy z informacją, najlepiej być ostatnim z rozsądkiem – bo to właśnie wtedy można zarobić najwięcej, jeśli tylko nie da się ponieść emocjom.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *