Chiński ByteDance, właściciel TikToka, ugiął się pod groźbami Hollywood. Po premierze Seedance 2.0 – generatora wideo AI, który wytwarza realistyczne filmy z promptów – Disney i Paramount Skydance wysłały listy z żądaniem zaprzestania naruszeń. Oskarżają o „jawną kradzież” własności intelektualnej: postacie z Gwiezdnych Wojen, Marvela i innych franczyz posłużyły do treningu modelu. Prawnik Disneya David Singer grzmi: „ByteDance pakuje piracką bibliotekę Disneya jak darmowy clip art”.
Seedance 2.0 wybuchło viralem na socialach ledwie pięć dni po debiucie. ByteDance oświadczyło: „Wzmocnimy zabezpieczenia przed nieautoryzowanym użyciem własności intelektualnej i wizerunków”. Reuters cytuje zapewnienia o krokach zapobiegawczych – chińczycy czują oddech pozwów.
CYNICZNYM OKIEM: Hollywood budzi się z amerykańskiego snu – AI robi kinowe hity za grosze, bez aktorów i scenarzystów. ByteDance ukradł własność intelektualną? A kto pytał o licencję, gdy Netflix doił chińskie algorytmy?
Piractwo czy rewolucja – studia na krawędzi
To nie przypadek: Seedance świadomie żeruje na własność intelektualnej gigantów, tworząc treści „warte miliardy” jednym poleceniem. Axios ostrzega: fala generatorów wideo – od prostych po zaawansowane – burzy fundamenty przemysłu filmowego. Disney, Warner Bros., Paramount, Sony, Netflix, Lionsgate – wszyscy w kolejce do zagłady. AI nie potrzebuje studiów, ekip ani Oscarów; wystarczy opis, by powstał klon „Avengersów”.
ByteDance obiecuje filtry, ale viralowe klipy z Seedance pokazują skalę: realistyczne sceny z pirackimi bohaterami. Hollywood nie czeka – idzie z prawem, bo model chiński zagraża ich monopolu. Singer podkreśla „świadome rabowanie”, a studia szykują batalie sądowe.
CYNICZNYM OKIEM: Disney płacze nad kradzionymi Stormtrooperami, zapominając, że sami karmili AI pirackimi torrentami. Teraz, gdy Chiny robią to hurtowo i lepiej, czas na pozwy – klasyka Doliny Krzemowej kontra Pekińska fabryka snów.
Koniec ery ludzkich hitów
Seedance 2.0 to nie fanaberia – to egzekucja Hollywood. Generator tworzy filmy bez budżetów, strajków ani gwiazd Hollywood. ByteDance hamuje po groźbach, ale internet pamięta: viralowe klipy krążą, inspirując klony. Studia stoją przed dylematem: pozwy czy wejście w AI? Disney i Paramount wybrały wojnę, ale rewolucja promptów nie pyta o copyright.
Chińczycy obiecują zabezpieczenia, lecz szkoda zrobiona: twórcy amatorzy już testują granice. Hollywood traci mur miliardów – AI demokratyzuje kino, czyniąc gwiazdy zbędnymi. ByteDance gra w obronie, ale prawdziwy pojedynek to własność intelektualną kontra algorytmy. Przyszłość? Filmy z promptu za grosze – i studia na wymarciu.




„Czuć piniądz” w tej rodzącej się branży,ale jest to też szansa dla autorów scenariuszy,a te będą pisane przez ludzi.Tu czuję wysyp milionerów – autorów scenariuszy. Natomiast w zbrojeniówce czuć tylko hype i będzie on trwał dopóki dopóty będą się lać na Ukrainie,a jak się to skończy,akcje firm zbrojeniowych – tak czuję – po prostu wrócą do normalnych poziomów.
Witaj rzekaliswarta!
Zdecydowanie praca kreatywna zyska na tej całej rewolucji, pytanie co dalej, bo AI też się uczy kreatywności, chociaż trudno powiedzieć czy kiedykolwiek będzie w stanie patrzeć całościowo na daną sprawę, uwzględniając wszystkie konspekty, poszczególne uwarunkowania i zmienne. Pewnie dopiero AGI będzie w stanie, ale czy jej zbudowanie będzie w ogóle możliwe czas pokaże.
Co do zbrojeniówki dokładnie tak, chociaż im dalej w las tym trudniej wyjść, im bardziej się nakręci spirala produkcji maszyn wojennych tym trudniej ją będzie zatrzymać, a jak wiemy na wojnie są najlepsze marże, więc każdy udaje, że chce pokój, ale nikt o niego nie zabiega. Z jednej strony im więcej maszyn tym mniej ludzkich trupów, z drugiej strony im mniej ludzkich trupów tym mniej powodów, by skończyć. Błędne koło.
Pozdrowienia