W globalnych współczynnikach dzietności pojawia się coraz szersza przepaść między kontynentami. Dane przedstawiają ważone populacją całkowite współczynniki dzietności w głównych regionach świata, opierając się na raporcie ONZ World Population Prospects 2024 Revision.
Poziom zastępowalności pokoleń wynosi 2,1 dziecka na kobietę i stanowi kluczowy próg analityczny. Podczas gdy Afryka pozostaje daleko powyżej tego progu, większość świata, w tym Azja, Europa i obie Ameryki, spadła już poniżej niego, co przesądza o przyszłej geografii wzrostu populacji.
Dlaczego Afryka stoi na demograficznym uboczu?
Współczynnik dzietności w Afryce wynosi 4,0 dzieci na kobietę i jest najwyższy spośród wszystkich regionów świata. Jest on prawie dwukrotnie wyższy od średniej światowej wynoszącej 2,2, a w porównaniu ze wskaźnikiem europejskim na poziomie 1,4 osiąga niemal trzykrotną przewagę.
Przy szybko rosnącej bazie ludnościowej oczekuje się, że Afryka będzie napędzać znaczną część globalnego wzrostu populacji w nadchodzących dekadach. Wyższe współczynniki dzietności są często powiązane z młodszym społeczeństwem, niższym poziomem urbanizacji oraz różnicami w dostępie do edukacji i opieki zdrowotnej.
W wielu pozostałych częściach świata współczynniki dzietności znajdują się obecnie poniżej progu zastępowalności. Azja, Ameryka Północna oraz Ameryka Południowa odnotowują wskaźnik na poziomie 1,7, podczas gdy Europa pozostaje w tyle z wynikiem 1,4 dziecka na kobietę.
Bliski Wschód utrzymuje się na poziomie 2,3 z populacją 388,2 miliona, co stanowi 4,7 procent ludności świata. Oceania balansuje dokładnie na granicy zastępowalności ze wskaźnikiem 2,0, jednak jej populacja 46,6 miliona stanowi zaledwie 0,6 procent globalnej, co ogranicza jej wpływ na średnie światowe.
| Region | Współczynnik dzietności (TFR)* | Populacja (w milionach) | % ludności świata |
| Afryka | 4,0 | 1549,8 | 18,8% |
| Bliski Wschód | 2,3 | 388,2 | 4,7% |
| Oceania | 2,0 | 46,6 | 0,6% |
| Azja | 1,7 | 4445,8 | 54,0% |
| Ameryka Południowa | 1,7 | 438,1 | 5,3% |
| Ameryka Północna | 1,7 | 617,3 | 7,5% |
| Europa | 1,4 | 745,8 | 9,1% |
| Świat (łącznie) | 2,2 | 8231,6 | 100,0% |
CYNICZNYM OKIEM: Świat dzieli się dziś na ten, który rodzi dzieci, i ten, który rodzi politykę pronatalistyczną. Pierwszy buduje przyszłość, drugi pisze raporty o tym, dlaczego mu się to nie udaje.
Co oznacza dominacja demograficzna Azji dla globalnych statystyk?
Wskaźniki poniżej progu zastępowalności mają konkretne konsekwencje gospodarcze i społeczne. Wskazują one na starzenie się społeczeństw, wolniejszy przyrost naturalny oraz potencjalną presję na siłę roboczą w miarę upływu czasu, co stanowi rosnące wyzwanie dla systemów emerytalnych i rynków pracy.
W wielu krajach polityka imigracyjna oraz wspierająca rodziny stają się coraz ważniejszymi elementami perspektyw demograficznych. To właśnie te dwa narzędzia decydują obecnie o długoterminowej kondycji gospodarek państw rozwiniętych, próbujących skompensować spadek dzietności.
Kluczowe znaczenie ma jednak waga populacyjna poszczególnych regionów. Azja odpowiada za 54 procent światowej populacji z liczbą 4445,8 miliona mieszkańców, co oznacza, że jej stosunkowo niski współczynnik dzietności ma nadmierny wpływ na średnią globalną.
Europa z populacją 745,8 miliona stanowi 9,1 procent ludności świata, podczas gdy Ameryka Północna z 617,3 miliona to 7,5 procent globalnej populacji. Afryka, mimo wysokiego współczynnika dzietności, liczy obecnie 1549,8 miliona mieszkańców i odpowiada za 18,8 procent ludności świata, co stanowi punkt wyjścia dla jej demograficznej ekspansji.
Dla kontrastu regiony takie jak Oceania i Bliski Wschód mają wyższe współczynniki dzietności, ale znacznie mniejszą liczbę ludności. Pomaga to wyjaśnić, dlaczego globalna średnia utrzymuje się na poziomie 2,2, mimo że większość głównych regionów spada poniżej progu zastępowalności.
Obecna struktura demograficzna świata zapowiada wyraźne przesunięcie środka ciężkości populacyjnego w nadchodzących dekadach. Kontynent afrykański przejmie rolę głównego rezerwuaru ludzkiej populacji, podczas gdy kraje rozwinięte staną przed koniecznością radykalnej rewizji modeli ekonomicznych, opartych dotąd na założeniu o stałym wzroście demograficznym.



