Amerykański arsenał technologiczny właśnie zyskał nowy, niemal fantastyczny wymiar. CIA użyła tajnego narzędzia rozpoznawczego o nazwie „Ghost Murmur”, aby zlokalizować zaginionego członka załogi zestrzelonego nad południowym Iranem myśliwca F-15, znanego publicznie jedynie jako „Dude 44 Bravo”. To pierwsze potwierdzone operacyjne użycie tej technologii w terenie – i jeśli doniesienia są choćby w połowie prawdziwe, mamy do czynienia z przełomem w dziedzinie nadzoru, który brzmi jak scenariusz science fiction.
„New York Post” donosi, że „Ghost Murmur” to oparte na sztucznej inteligencji narzędzie do dalekosiężnej magnetometrii kwantowej, zdolne do wykrywania sygnałów tak słabych, jak magnetyczny ślad ludzkiego bicia serca. System wykorzystuje AI do odfiltrowania szumów otoczenia i działał z odległości 40 mil – jak potwierdził sam prezydent Trump podczas poniedziałkowej konferencji prasowej w Białym Domu.

Syntetyczne diamenty, które znajdują ludzi
Technologia stojąca za „Ghost Murmur” opiera się na czujnikach zbudowanych w oparciu o mikroskopijne defekty w syntetycznych diamentach, wykorzystujących postępy w dziedzinie magnetometrii kwantowej. Normalnie sygnał magnetyczny ludzkiego serca jest tak słaby, że można go zmierzyć jedynie w warunkach szpitalnych, z czujnikami przyłożonymi niemal bezpośrednio do klatki piersiowej. System CIA przesunął tę granicę o rzędy wielkości.
„To jak usłyszenie głosu na stadionie, z tą różnicą, że stadionem jest tysiąc mil kwadratowych pustyni. W odpowiednich warunkach, jeśli twoje serce bije, znajdziemy cię” – powiedziało źródło zaznajomione z projektem.
Warunki irańskiej pustyni okazały się idealne. Informatorzy opisali środowisko jako „tak czyste, jak tylko można sobie wymarzyć” – niskie zakłócenia elektromagnetyczne, niemal całkowity brak konkurencyjnych sygnatur ludzkich, a nocny kontrast termiczny między żywym ciałem a dnem pustyni zapewnił operatorom dodatkową warstwę potwierdzenia.
CYNICZNYM OKIEM: CIA stworzyła urządzenie, które słyszy bicie serca z 40 mil. Uspokajające dla zaginionych pilotów, nieco mniej uspokajające dla wszystkich innych ludzi na planecie.
Sama nazwa systemu jest celowa. „’Murmur’ to kliniczne określenie rytmu serca. 'Ghost’ odnosi się do odnalezienia kogoś, kto z praktycznego punktu widzenia zniknął” – wyjaśniło źródło. System został rzekomo opracowany przez legendarny oddział Skunk Works firmy Lockheed Martin i był testowany na śmigłowcach Black Hawk, z planami przyszłego wykorzystania w myśliwcach stealth F-35.
Zanim „Ghost Murmur” wszedł do akcji, „Dude 44 Bravo” aktywował urządzenie Boeing Combat Survivor Evader Locator – bezpieczny komunikator przesyłający zaszyfrowane dane o lokalizacji bez narażania pozycji na wykrycie przez siły wroga. Połączenie obu systemów pozwoliło zawęzić obszar poszukiwań.
Trump nie krył entuzjazmu. „Odnalezienie tego pilota to jak szukanie igły w stogu siana, a CIA spisała się niewiarygodnie” – powiedział, dodając że agencja namierzyła zaginionego Amerykanina z odległości 40 mil. Dyrektor CIA John Ratcliffe określił „Ghost Murmur” mianem narzędzia do „super-nadzoru” – termin, który z pewnością wywoła dreszcze nie tylko u wrogów Ameryki.



