Globalne zapotrzebowanie na turbiny gazowe osiągnęło poziom, który dostawcy nie są w stanie zaspokoić, co stanowi poważne wyzwanie dla bezpieczeństwa energetycznego świata. Według Marianny Sobkiewicz z Polskiego Instytutu Ekonomicznego, projekty elektrowni gazowych warte ponad 400 mld USD planowane do 2030 roku mogą zostać opóźnione lub odwołane właśnie z powodu niewystarczających zdolności produkcyjnych producentów turbin.
Trzej giganci rynku – dominacja i ograniczenia produkcji
Rynek turbin gazowych jest zdominowany przez trzy firmy:
- GE Vernova (25%)
- Siemens Energy (24%)
- Mitsubishi Heavy Industries (22%)
Razem odpowiadają za 71% globalnej produkcji, podczas gdy reszta przypada mniejszym producentom, w tym chińskim.
Obecna zdolność produkcyjna branży pozwala na wyprodukowanie około 60 GW turbin rocznie. W 2024 roku globalne zapotrzebowanie osiągnęło 57 GW, niemal maksymalną przepustowość. Prognozy na 2025 przewidują wzrost popytu o 40% do 80 GW, a szczyt ma nastąpić w 2028 roku z zapotrzebowaniem na 102 GW. W 2030 roku popyt ma spaść do 70 GW.
Gaz ziemny – kluczowy gracz w miksie energetycznym
W 2024 roku gaz ziemny był drugim najważniejszym źródłem wzrostu globalnej podaży energii (28%), zaraz po źródłach odnawialnych. Wzrost zapotrzebowania na energię w 2024 (2,2% rok do roku) jest napędzany m.in. przez rozwój sztucznej inteligencji, której centra danych wymagają ogromnej mocy obliczeniowej i zużycia energii (240-340 TWh w 2022 roku). Energia z turbin gazowych jest idealna dla tak elastycznych odbiorców.
Azja odpowiada za aż 58% planowanych mocy elektrowni gazowo-parowych i gazowych. Europa planuje wprowadzenie około 75 GW nowych mocy, co stanowi 11% globalnych inwestycji. Polska ma ambitne plany rozwoju – do 2029 roku może powstać do 4,4 GW nowych mocy gazowych, przy obecnym zużyciu około 6 GW w krajowym systemie elektroenergetycznym.

Eksperci PIE ostrzegają, że obecne ograniczenia przepustowości produkcji turbin gazowych mogą prowadzić do opóźnień realizacji ważnych inwestycji energetycznych, co zagraża stabilności dostaw energii na świecie, szczególnie w kontekście rosnącego zapotrzebowania.
CYNICZNYM OKIEM: Świat walczy z paradoksem rosnącego popytu na czystsze źródła energii, podczas gdy gigantyczne koncerny produkujące turbiny gazowe nie nadążają z dostawami. To rynek oligopolu, gdzie polityka, technologia i geopolityka splatają się, tworząc wąskie gardła, które mogą sparaliżować rozwój energetyczny i zmusić nas do ekstremalnych kompromisów – od wzrostu cen energii po zmianę strategii energetycznych całych państw.
Popyt na turbiny gazowe osiągnął rekordowy poziom, który już teraz przewyższa możliwości produkcyjne kluczowych dostawców. Bez pilnych inwestycji w produkcję i dywersyfikację źródeł energii, świat stoi przed ryzykiem opóźnień i niedoborów, które mogą zagrozić globalnej stabilności energetycznej.


