GameStop – spółka typu „meme stonk”, która przy okazji handluje też grami wideo – przygotowuje niezapowiedzianą ofertę zakupu eBay. Według „Wall Street Journal” transakcja ma opiewać na około 56 miliardów dolarów, a firma dysponuje już listem intencyjnym od TD Banku na finansowanie dłużne w wysokości 20 miliardów dolarów. Pomysłodawcą ruchu jest Ryan Cohen, dyrektor generalny GameStop i miliarder znany z mobilizowania internetowej armii drobnych inwestorów.
Cohen nie kryje ambicji ani pewności siebie. GameStop zbudował już 5% udziałów w eBay i oferuje 125 dolarów za akcję w gotówce i akcjach, co stanowi około 20% premii w stosunku do piątkowej ceny zamknięcia. „EBay powinien być wart – i będzie wart – znacznie więcej pieniędzy” – powiedział Cohen w wywiadzie, dodając, że myśli „o przekształceniu eBay w coś wartego setki miliardów dolarów”.

Skąd ten pomysł i czym Cohen go uzasadnia?
Trzy miesiące temu, pod koniec stycznia, Cohen zapowiedział „Wall Street Journal”, że planuje dużą akwizycję w sektorze konsumenckim i detalicznym. Obecny ruch sprawia wrażenie celowego przecieku do tej samej redakcji, dopinającego wcześniejsze zapowiedzi. Plan ma rozciągnąć działalność spółki daleko poza gry wideo i przedmioty kolekcjonerskie.
Argumentem przewodnim Cohena jest jego osobista historia. „Nie ma nikogo bardziej wykwalifikowanego do prowadzenia biznesu eBay, biorąc pod uwagę moje doświadczenie” – powiedział, wskazując na lata spędzone w GameStop, a wcześniej w Chewy, internetowej platformie z produktami dla zwierząt, której był współzałożycielem. Cohen jest gotowy na walkę o pełnomocnictwa, jeśli zarząd eBay odrzuci ofertę.
W tle stoją liczby, które robią wrażenie nawet na cynicznych obserwatorach Wall Street. Źródła WSJ podają, że GameStop zbudował pozycję o wartości 12 miliardów dolarów w eBay przed ewentualną ofertą. Kapitalizacja rynkowa eBay jest jednak 3,8 raza większa niż kapitalizacja detalisty gier wideo, co czyni cały manewr finansowo karkołomnym.

CYNICZNYM OKIEM: Sprzedawca pudełek z grami chce kupić cyfrowy bazar trzy razy większy od siebie, posiłkując się długiem i armią influencerów z mediów społecznościowych. To nie przejęcie, to spektakl, w którym widzowie sami się dorzucają do biletu.
Czy bilans GameStop wytrzyma to przedsięwzięcie?
Cohen nie idzie na tę bitwę z pustymi rękami. Lauren Thomas z WSJ zauważyła, że GameStop miał około 9 miliardów dolarów w gotówce pod koniec marca, w porównaniu z 4,8 miliarda dolarów rok wcześniej. Dziennikarka dodaje, że dyrektor generalny prawdopodobnie zaangażuje również swoje legiony internetowych zwolenników, aby zmobilizowali się wokół transakcji.

Rynek już zareagował na zapach krwi. Akcje GameStop wzrosły w tym roku o około 32% w nadziei na zawarcie transakcji, podczas gdy walory eBay zyskały blisko 20%. Pod koniec zeszłego miesiąca eBay zaraportował silne wyniki za pierwszy kwartał, co dodatkowo komplikuje argumentację o niedowartościowaniu spółki.

Pojawia się jednak kolejna zmienna, która może popsuć Cohenowi plany. Tydzień temu pojawiła się notatka dotycząca startupu Anthropic, który po cichu wydał raport zatytułowany „Project Deal”. Dokument sugeruje, że firma może przygotowywać się do rzucenia wyzwania eBay, co stawia całą operację Cohena w zupełnie nowym kontekście konkurencyjnym, jeszcze zanim oferta zdąży trafić na biurko zarządu.



