Stany Zjednoczone wyróżniają się na tle zachodnich demokracji nie tylko siłą gospodarki czy armii, ale też głębokością politycznych podziałów. Badanie Statista Consumer Insights przeprowadzone między styczniem a grudniem 2025 roku ujawnia obraz, w którym 32 procent Amerykanów sytuuje się na skrajnych końcach spektrum politycznego – 12 procent na skrajnej lewicy i aż 20 procent na skrajnej prawicy. Dla porównania, w Niemczech na którymkolwiek z krańców 10-punktowej skali plasuje się zaledwie 7 procent badanych.
Centrum polityczne – przestrzeń kompromisu i umiarkowanych poglądów – kurczy się w Ameryce w niepokojącym tempie. Jako centryści identyfikuje się jedynie 17 procent Amerykanów, podczas gdy w Niemczech odsetek ten wynosi 24 procent.
Europa podzielona, ale inaczej
Francja prezentuje fascynujący wariant polaryzacji. Zaledwie 12 procent Francuzów identyfikuje się z centrum, a znaczące 19 procent plasuje się na skrajnej prawicy – wynik niemal dorównujący amerykańskiemu. Skrajna lewica przyciąga 10 procent respondentów.
Szczególnie wymowny jest jednak inny francuski wskaźnik – aż 25 procent ankietowanych dorosłych Francuzów wolało w ogóle nie udzielać odpowiedzi na pytanie o swoją pozycję polityczną. W pozostałych badanych krajach odsetek ten wynosi od 14 do 18 procent.
CYNICZNYM OKIEM: Co czwarty Francuz odmawia zdradzenia swoich poglądów politycznych. Naród, który wymyślił rewolucję, najwyraźniej woli dziś obserwować z bezpiecznej ławki.

Choć ogólny odsetek respondentów identyfikujących się z lewicą i prawicą jest we Francji i USA zbliżony, to postawy na skrajnych końcach spektrum są wyraźniej zaznaczone po drugiej stronie Atlantyku.
Wielka Brytania w szerokim zakresie odzwierciedla nastroje panujące w Niemczech, choć z wyraźniejszym przesunięciem w stronę skrajnie prawicowego końca spektrum.
Niemcy jawią się jako najbardziej zrównoważony przypadek – najwyższy odsetek centrystów i najniższy udział postaw skrajnych czynią z nich swoistą kotwicę umiarkowania w Europie.
CYNICZNYM OKIEM: Ameryka eksportuje popkulturę, technologię i polaryzację polityczną. Tylko ta ostatnia nie wymaga opłat celnych i dociera wszędzie bez opóźnień.



