Europejskie systemy prawne i opiekuńcze coraz częściej muszą stawiać czoła brutalnej rzeczywistości przymusowych małżeństw, które dotykają dziesiątki tysięcy młodych ludzi, szczególnie w społecznościach imigrantów ze Środkowego Wschodu i Azji Południowej. Problem, który przez lata postrzegany był jako zjawisko odległe, obecne jedynie w krajach trzeciego świata, okazał się być trwałą częścią europejskiej rzeczywistości, przejawiającą się poprzez przemoc domową, groźby śmierci, izolację i systematyczne złamanie woli ofiar. Ostatnie sprawy aresztowane w Szwecji, Niemczech, Włoszech i Grecji demonstrują skalę problemu i zarazem pokazują, jak głęboko zakorzeniona jest ta praktyka w niektórych społecznościach, gdzie tradycja i „honor rodzinny” stawiane są powyżej praw człowieka i dobra dzieci.
52-letni Irakijczyk aresztowany w Szwecji stanowi jeden z najnowszych przypadków eskalacji przemocy domowej związanej z wymuszonym małżeństwem. Mężczyzna, wyśledzony przez policję państwową z Tarentu we Włoszech, oskarżany jest o bicie, więzienie i grożenie śmiercią swojej córce, która odważyła się odmówić małżeństwa z wybranym przez ojca mężczyzną pochodzenia kurdyjskiego. Gdy dziewczyna trafiła z Iraku do Tarentu, aby dołączyć do rodziny, szybko znalazła się w pułapce tego, co władze określiły jako skoordynowaną kampanię zmuszającą ją do posłuszeństwa. Cała rodzina stanęła po stronie ojca, ponieważ uznawali, że córka chciała żyć w sposób zbyt „zachodni”, niezgodny z ich oczekiwaniami kulturowymi.
Przemoc osiągnęła poziom wymagający interwencji medycznej – obrażenia zadane przez ojca wymagały piętnastu dni rekonwalescencji. Ojciec nie zatrzymał się na przemocy fizycznej. Wprowadził system kontroli poprzez izolację – zmusił córkę do porzucenia pracy i zamknął ją w mieszkaniu, a strach o własne bezpieczeństwo stał się narzędziem używanym do utrzymania jej w całkowitej zależności. Śledczy twierdzą, że presja była na tyle intensywna, iż młoda kobieta żyła w permanentnym strachu przed zagrożeniem życiem. Dopiero gdy złożyła zeznania w ramach specjalnych procedur ochronnych, została przeniesiona do bezpiecznego ośrodka, gdzie przebywa do dziś.

CYNICZNYM OKIEM: Honor rodziny wymaga, aby córka posłubiła człowieka, którego nigdy nie wybrała, wbrew jej woli, jej marzeniom i jej prawom. Zachodnia edukacja to grzech, przemoc to tradycja, a strach to narzędzie utrzymywania porządku.
Włoskie i europejskie precedensy – wzór przemocy i manipulacji
Sprawa irakijskiego ojca nie jest odosobnionym przypadkiem. W październiku ubiegłego roku para z Bangladeszu mieszkająca w Rimini została umieszczona w areszcie domowym po tym, jak prokuratorzy oskarżyli ich o zmuszenie dwudziestoletniej córki do małżeństwa. Historia tej dziewczyny odkrywa znacznie bardziej skomplikowany scenariusz, w którym rodzice połączyli podstęp z farmakologiczną kontrolą nad córką. Młoda kobieta została podstępnie skłoniona do wyjazdu do Bangladeszu pod fałszywym pretekstem odwiedzin u chorego krewnego, podczas gdy rodzice planowali jej małżeństwo z bogatym mężczyzną starszym od niej o ponad dwie dekady.
Po przyjeździe w Bangladeszu rodzice okazali swoją prawdziwą intencję – skonfiskowali jej dokumenty tożsamości i paszport, całkowicie pozbawiając ją możliwości samostanowienia lub ucieczki. Ślub odbył się siedemnastego grudnia dwa tysiące dwudziestego czwartego roku, a potem zaczęła się jeszcze bardziej przerażająca część tej historii. Włoscy śledczy twierdzą, że kobieta była zastraszana i maltretowana zarówno przed, jak i po ceremonii ślubnej, a jej rodzice podawali jej leki mające sprzyjać zajściu w ciążę oraz środki uspokajające, aby zmniejszyć jej opór przed stosunkami płciowymi z mężem.
Ta historia ma jednak element nadziei – młoda kobieta potajemnie zaczęła przyjmować środki antykoncepcyjne i znalazła sposób na skontaktowanie się z ośrodkiem zdrowia w Rimini za pośrednictwem platformy społecznościowej Instagram. Kontakt ten doprowadził do interwencji włoskich władz. Ostatecznie zdołała przekonać matkę, aby zabrała ją z powrotem do Włoch, twierdząc, że po powrocie będzie czuła się „spokojniejsza” i gotowa na posiadanie dzieci. Ta taktyka manipulacyjna okazała się skuteczna, a dziewczyna odzyskała swoją wolność.
Niemcy ostrzegają przed skalą problemu w społecznościach paralelnych
Obawy dotyczące przymusowych małżeństw nabrały nowych wymiarów w Niemczech, gdzie władze Berlina w ubiegłym roku wydały oficjalnych ostrzeżenia dotyczących okresu wakacji szkolnych jako szczególnie niebezpiecznego czasu dla młodych ludzi. Działaczka na rzecz praw kobiet Seyran Ates ostrzegła opinię publiczną, że problem narasta w obliczu masowej imigracji i rozwoju społeczności równoległych, które funkcjonują według własnych norm kulturowych niezgodnych z europejskim systemem wartości.
Ates, komentując sytuację w rozmowie z niemieckim nadawcą RBB, wyraziła głęboką obawę, że liczby ofiar będą się zwiększać. Jej analiza problemu wskazuje na fundamentalny konflikt między tożsamościami – w Niemczech rozwinęła się, jej słowami, „społeczność równoległa społeczności muzułmańskiej”, funkcjonująca na zasadach archaicznych społeczeństw patriarchalnych, w których wymuszone małżeństwo stanowi narzędzie egzekwowania norm religijnych i kontrolowania seksualności kobiecej. Ta świadomość eksperta ujawnia głęboką lukę między rzeczywiście głoszonymi przez władze wartościami, a rzeczywistością funkcjonowania pewnych zamkniętych społeczności.
Berlińska dzielnica Neukölln, gdzie skupia się populacja imigrantów, również podniosła alarm w sprawie przymusowych małżeństw. Urzędnicy dzielnicy zaobserwowali, że młodzi ludzie są wywożeni z kraju podczas wakacji szkolnych w celu zawarcia małżeństwa w kraju pochodzenia rodziców, często bez wyraźnej możliwości powrotu do Niemiec. Większość ofiar to osoby, które dorastały w Niemczech, co oznacza, że problem nie jest marginalnym zjawiskiem, ale symptomem głębokich konfliktów między pokoleniami imigrantów a ich rodzinami pozostałymi w krajach pochodzenia.
Burmistrz dzielnicy Martin Hikel wyraził stanowczą pozycję, stwierdzając, że „wymuszone i wczesne małżeństwa to naruszenia praw człowieka, których nie tolerujemy”. Jednak jednocześnie przyznał, że są one rzeczywistością dla młodych ludzi z jego dzielnicy, co wskazuje na przepaść między aspiracjami politycznymi a operacyjną zdolnością do zapobiegania tym zbrodniom. Władze są świadome problemu, ale jego skala i zamknięty charakter społeczności, w których dochodzi do takich praktyk, stanowią wyzwanie dla europejskich systemów ochrony dziecka.
CYNICZNYM OKIEM: Władze wołają o zmianę, ale rodziny wysyłają córki do kraju przodków, żeby powróciły jako mężatki. Integracja brzmi pięknie, dopóki nie zderzysz się z rzeczywistością, w której honor przekracza prawo.
Grecja i całkowita bezradność w kryzysie migracyjnym
Być może najbardziej przerażającą perspektywę na fenomen przymusowych małżeństw we współczesnej Europie oferuje relacja greckiej minister rządu Eirini Agapidaki o zdarzeniach z okresu kryzysu migracyjnego w roku dwa tysiące dziewiętnaście w obozie Moria na greckiej wyspie Lesbos. Jej opowieść ujawnia nie tylko przemoc wobec jednostek, ale całkowite załamanie porządku społecznego i bezpieczeństwa w masowych obozach dla migrantów.
Agapidaki opisała przypadek nastoletniej dziewczyny, która została zmuszana do przyjęcia przymusowego małżeństwa, i kiedy stawiała opór, społeczność obozowa zorganizowała jej kamienowanie. Historia jest wstrząsająca – matka zgodziła się wydać swoją piętnastoletnią córkę za kogoś na terenie obozu, a gdy dziewczyna broniła się przed tym mariażem, społeczność podjęła egzekucję będącą wyrazem „honoru” kulturowego. Minister przyznała, że nie chciała nawet wchodzić w szczegóły tego, co obserwowała w obozie, ponieważ są to „bardzo, bardzo brzydkie rzeczy” kompromitujące kraj.
Agapidaki twierdzi, że matka faktycznie sprzedała swoją córkę w celu zawarcia małżeństwa, co wskazuje na ekonomiczny wymiar problemu – w warunkach skrajnej biedy rodzice widzą w córkach towar handlowy, a nie osoby o prawach. Minister dowiedziała się o tej sprawie dopiero po tym, jak dziewczyna została zabrana z obozu i umieszczona w schronisku dla małoletnich bez opieki. Ta opóźniona interwencja pokazuje, jak marginalizowane były głosy ofiar w chaotycznych warunkach obozowych.
Fenomen przymusowych małżeństw w Europie stanowi wyzwanie dla fundamentalnych wartości obrony praw człowieka i równości płci, które poszczególne kraje głoszą. Systemy ochrony dzieci i procedury prawne są testowane poprzez przypadki, w których tradycja kulturowa podlegająca zmianom pokoleniowym zderzająca się z europejskim systemem wartości. Problem nie jest marginalny ani nie dotyczy wyłącznie jednej społeczności – objawia się w Niemczech, we Włoszech, w Grecji i w wielu innych krajach europejskich, gdzie dziesiątki tysięcy młodych ludzi, głównie dziewczyn, zmuszane są do małżeństw wbrew swojej woli, z użyciem przemocy, izolacji, gróźb i manipulacji psychologicznej.



