Europejskie wojska uciekają z Iraku: koalicja się rozpada

Koalicja działała sprawnie, dopóki nikt w nią nie strzelał

Adrian Kosta
3 min czytania

Hiszpania wycofała swoje siły specjalne z Iraku po tym, jak pogorszenie się sytuacji bezpieczeństwa uniemożliwiło dalsze prowadzenie misji szkoleniowych. Hiszpańskie Ministerstwo Obrony potwierdziło w niedzielę, że Grupa Zadaniowa Operacji Specjalnych – odpowiedzialna za szkolenie irackich jednostek antyterrorystycznych w Bagdadzie oraz w bazach kurdyjskich na północy kraju – została przeniesiona do nieujawnionych, bezpiecznych lokalizacji. Hiszpania utrzymuje w Iraku łącznie około 300 żołnierzy w ramach dowodzonej przez Stany Zjednoczone koalicji przeciwko ISIS.

Nie wiadomo, dokąd dokładnie przetransportowano komandosów. Najbardziej prawdopodobnym miejscem tymczasowego schronienia wydaje się Turcja – paradoksalnie jeden z bezpieczniejszych krajów w regionie, biorąc pod uwagę, że nawet amerykańskie bazy w Jordanii stały się celem irańskich rakiet balistycznych i dronów.

anty isis
Źródło zdjęcia: Dowództwo Operacji Specjalnych Stanów Zjednoczonych w Europie

CYNICZNYM OKIEM: Koalicja „anty-ISIS” działała sprawnie – dopóki nikt w nią nie strzelał. Gdy pojawiają się drony z irańskim rodowodem, misja cywilizacyjna nagle okazuje się logistycznie niemożliwa do utrzymania.

Śmiertelny atak na Francuzów przyspieszył decyzje

Bezpośrednim katalizatorem szerszego wycofania był czwartkowy atak drona na francuską bazę wojskową w pobliżu Erbilu. Starszy chorąży sztabowy Arnaud Frion zginął, gdy irański dron typu Shahed uderzył w obiekt Mala Qara, położony kilkadziesiąt mil na południowy zachód od Erbilu. Kilku innych francuskich żołnierzy odniosło rany.

Prezydent Emmanuel Macron potępił atak jako „niedopuszczalny”, podkreślając, że francuskie wojsko przebywa w Iraku wyłącznie w celach antyterrorystycznych. „Wojna w Iranie nie może usprawiedliwiać takich ataków” – oświadczył Macron.

Ataki na zachodnie obiekty w Iraku prowadzone są przez lokalne milicje powiązane z Teheranem, operujące z terytorium samego Iraku. W miniony weekend dron uderzył w ambasadę USA w Bagdadzie, co uruchomiło falę decyzji o relokacji zachodnich sił.

Włochy również przystąpiły do cichego wycofywania personelu z bazy w Erbilu w irackim Kurdystanie. Przed obecną eskalacją stacjonowało tam ponad 300 włoskich żołnierzy – około 100 z nich wróciło już do kraju, a kolejnych 40 przetransportowano do Jordanii. Decyzja o przyspieszeniu wyjścia zapadła bezpośrednio po ataku drona na bazę w Erbilu, choć żaden włoski żołnierz nie ucierpiał w tym incydencie.

Premier Giorgia Meloni zakreśliła wyraźną granicę włoskiego zaangażowania – Rzym nie zamierza być stroną w wojnie między USA a Iranem. Jednocześnie zaznaczyła, że ochrona dziesiątek tysięcy włoskich obywateli mieszkających na Bliskim Wschodzie i w rejonie Zatoki Perskiej pozostaje priorytetem. Włochy utrzymują w tym obszarze około 2000 żołnierzy w ramach różnych misji i zapowiadają zachowanie przynajmniej ograniczonej obecności wojskowej w regionie.

CYNICZNYM OKIEM: „Nie jesteśmy stroną tej wojny” – mówi Meloni, ostrożnie pakując żołnierzy do samolotów. Najpiękniejszy w polityce zagranicznej jest moment, gdy neutralność zbiega się w czasie z ostrzałem z dronów.

Wycofania Hiszpanii i Włoch, w połączeniu z dramatycznym kontekstem śmierci francuskiego żołnierza, rysują obraz koalicji, która pod presją eskalującego konfliktu regionalnego zaczyna się rozpadać – misja po misji, baza po bazie.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *