Europa uczy języków, USA mówią ledwo w jednym. Polska na czele

Adrian Kosta
3 min czytania

Polska i Norwegia mają ze sobą niewiele wspólnego – różni je klimat, historia i kuchnia. Łączy je jednak jedno: niemal 100 procent uczniów uczy się co najmniej jednego języka obcego, co plasuje oba kraje na samym szczycie europejskich statystyk edukacyjnych. Średnia dla całej Unii Europejskiej wynosi 91 procent – co oznacza, że niemal każdy europejski uczeń szkoły podstawowej lub średniej ma kontakt z nauką języka obcego. Ponad co trzeci uczeń w UE uczy się przy tym dwóch lub więcej języków.

Po drugiej stronie Atlantyku obraz jest odmienny do granic absurdu. Według badania National K-12 Foreign Language Enrollment Survey, mniej niż 20 procent uczniów szkół podstawowych i średnich w USA było zapisanych na lekcje języka obcego w roku szkolnym 2014/15. To najnowsze dostępne dane – i trudno uznać to za przypadek, że nikt nie spieszył się z aktualizacją tak niewygodnej liczby.

CYNICZNYM OKIEM: USA są globalnym mocarstwem, które wychowuje obywateli przekonanych, że angielski wystarczy wszędzie. Na razie mają rację – bo reszta świata uczy się angielskiego za nich. To wygodny układ, dopóki trwa.

Strukturalna przepaść, nie kulturowy kaprys

Różnica między Europą, a USA nie wynika z odmiennych zdolności językowych ani braku ambicji uczniów. Wynika ze struktury systemu edukacyjnego. Większość krajów europejskich posiada ogólnokrajowy obowiązek nauki języków obcych, podczas gdy w Stanach Zjednoczonych odpowiednie przepisy istnieją jedynie na poziomie stanowym lub okręgowym – o ile w ogóle istnieją.

W Europie angielski jest zdecydowanie najpopularniejszym językiem obcym – uczy się go niemal powszechnie. W USA najpopularniejszym drugim językiem jest hiszpański: spośród 10,6 miliona uczniów uczących się języka obcego w roku 2014/15 aż 7,4 miliona wybrało właśnie hiszpański, a 1,3 miliona – francuski. To wybory podyktowane geografią i sąsiedztwem, nie ambicją globalną.

Nauka języków obcych: Europa vs USA

Kraj / RegionOdsetek uczniów (%)
Norwegia~100%
Polska~100%
Rumunia~100%
Francja~100%
Włochyok. 98%
Szwecjaok. 97%
Hiszpaniaok. 95%
Średnia EU-2791,4%
Niemcyok. 78%
Holandiaok. 70%
Stany Zjednoczoneok. 20%

Korzyści, których nie widać w statystykach

Argumenty za nauką języków obcych wykraczają daleko poza komunikację. Wielojęzyczność jest umiejętnością poszukiwaną na globalnym rynku pracy, poszerza perspektywę poznawczą i – jak wskazują badania – wpływa na elastyczność myślenia. Nawet sprawne posługiwanie się angielskim nie zastąpi zdolności do rozumienia innych kultur od środka, a nie przez tłumacza.

CYNICZNYM OKIEM: Europa inwestuje w wielojęzyczność z przymusu systemowego – i wychodzi na tym dobrze. USA zostawiają naukę języków wolnemu rynkowi edukacyjnemu i wychodzą na to, że 80 procent uczniów nie uczy się żadnego. Wolny rynek języków obcych wybrał milczenie.

Dane mówią same za siebie – i mówią w wielu językach jednocześnie.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
Komentarze
  • Anonim says:

    Tu się nie do końca zgadzam,że znajomość języków jest zawsze pożyteczna.Dla przykładu – jeśli Trzaskowski gada lewackie bzdury po angielsku lub francusku,to kompromituje nie tylko siebie w kilku językach,ale i Polskę,jako kraj.

    Odpowiedz

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *