27 stycznia 2026 roku państwa UE ostatecznie zatwierdziły zakaz importu rosyjskiego gazu z terminem do końca 2027 roku. Bruksela zamknęła ostatni rozdział zależności energetycznej od Moskwy – LNG do końca 2026, gaz rurociągowy do 30 września 2027 (z opcją przesunięcia do 1 listopada dla słabszych graczy).
Prezydent PE Roberta Metsola ogłosiła triumf: „Europa przejmuje kontrolę nad dostawami energii i wzmacnia swoją autonomię!” Rzeczywistość jest mniej radosna.
CYNICZNYM OKIEM: UE zamieniła „teoretyczne zagrożenie” taniego rosyjskiego gazu na „egzystencjalne zagrożenie” drogiego LNG z USA. Brawo za dywersyfikację.
Z Rosji do Ameryki – 1,4 mld euro miesięcznie
Grudzień 2025: największe kraje UE wydały 1,4 mld euro na rosyjską energię (głównie gaz i LNG). Lider? Węgry, potem Francja i Belgia. Udział Rosji w dostawach gazu spadł z 40% (przed 2022) do 13% (2025), ale Bruksela nadal pije rosyjskie paliwo.
Zamiana? USA przyszły z pomocą. Tankowce z terminali w Luizjanie zalały Holandię, Francję i Belgię, zastępując Nord Stream. Teraz Amerykanie trzymają UE za gardło energetyczne.
Henning Gloystein z Eurasia Group wprost: „Zamieniliśmy jedną masywną zależność na drugą. Trzy lata temu wyglądało to dobrze. Teraz nie.”
CYNICZNYM OKIEM: W 2022 USA były bohaterami. W 2026 – szantażystami z LNG. Trump już pokazał, jak używa handlu jako broni.
Zielona autonomia z importem z USA
Paradoks „europejskiej suwerenności energetycznej”:
- Rosja: 13% dostaw gazu (spadek z 40%)
- USA: 40% LNG (wzrost z zera)
- Katastrofalne ceny: LNG 3x droższe od rosyjskiego gazu rurociągowego
Węgry kupują najwięcej – Orban nie podpisał brukselskiego samobójstwa. Francja i Belgia płacą fortunę za „moralną wyższość”.
Mark Ames szydzi: „Dania chwali się wymianą rosyjskiego gazu na amerykański. To ten wysoki europejski iloraz inteligencji.”
„Autonomia” za 1,4 mld euro miesięcznie
Timing nie jest przypadkiem. Trump naciska na Grenlandię, grożąc cłami sojusznikom NATO. UE „zdywersyfikowała” dostawy gazu – z jednego szantażysty na drugiego.
Europejski libertarianie piszą: „Z takim przywództwem gwarantujemy podległość wobec USA.”
NYT podsumowuje ironię: „Tankowce z USA wyglądały heroicznie. Teraz budzą niepokój.” Trump pokazał, że handel to broń – także wobec „sojuszników”.
Bruksela świętuje „energetyczną niepodległość”, płacąc 3x więcej za gaz z USA. Węgry oszukują system, kupując rosyjskie LNG. Reszta Europy płaci za moralną wyższość i brukselskie fantazje.
Wynik? UE nie rozwiązała problemu zależności – zmieniła tylko jej adres. Z Moskwy do Waszyngtonu. Z Putina na Trumpa.
Roberta Metsola może klaskać, ale energetyczna suwerenność UE to fikcja. Rosja straciła 13% rynku, USA zyskały 40% LNG. Europa płaci więcej, ma mniej elastyczności, a Trump już szykuje cła.
Węgry pokazują, jak oszukać Brukselę. Reszta płaci. „Zielona transformacja” z terminalami LNG w Holandii i Francji.
Moralne zwycięstwo? Tak. Finansowe? Katastrofa. Polityczne? Trump już się cieszy.
CYNICZNYM OKIEM: UE zamieniła Gazprom na amerykańskie tankowce. Różnica? Gazprom nie groził cłami za Grenlandię. Jeszcze.


