Epstein, Gates i „symulacje pandemii”. Ciemna strona globalnej nauki

Obaj łączyli obsesje: władza nad wiedzą, kontrola informacji, biologia jako biznes

Adrian Kosta
6 min czytania

Grudzień 2009 roku. Jeffrey Epstein, świeżo po opuszczeniu więzienia za przestępstwa seksualne wobec nieletnich, odpowiada doradcy naukowemu Fundacji Billa i Melindy Gatesów, Borisowi Nikolicowi: „Będziemy się dobrze bawić.” Słowa banalne – gdyby nie to, że wypowiada je skazany drapieżca do człowieka z kręgu jednego z najpotężniejszych filantropów świata. Obaj planują spotkania z „wschodzącymi gwiazdami nauki”. Z kontekstu wynika, że miały one dotyczyć świata: wirusów, szczepionek i mRNA.

epstein

CYNICZNYM OKIEM: Nauka kocha granty, a potwór – towarzystwo uczonych. W połączeniu daje to zdumiewająco stabilny ekosystem.

Mroczna korespondencja

Z ponad 3 milionów stron najnowszych akt sprawy Epsteina wyłania się obraz obsesyjnego zainteresowania biotechnologią i pandemią. Już dwa miesiące po wyjściu z więzienia pisał o „wielkim pomyśle” dotyczącym wirusów i chorób zakaźnych. W kolejnych miesiącach dyskutował kwestie mRNA, kodonów i „symulacji pandemicznych”.

epstein 2

Nie był w tym samotny. W dokumentach pojawia się trójkąt: Epstein–Nikolic–Gates. W 2013 roku Epstein wysłał Gatesowi list‑umowę, w której ten „potwierdza istnienie relacji koleżeńskiej”, w ramach której Epstein miał dostęp do poufnych informacji fundatora Microsoftu. Trudno o bardziej kompromitujące sformułowanie, zważywszy, że chodzi o człowieka zarejestrowanego w katalogach przestępców seksualnych.

W 2017 roku – na dwa i pół roku przed głośnym ćwiczeniem Event 201 – w mailach między Gatesem, a jego firmą bgC3 mowa jest o „symulacjach pandemii”.

epstein 3

W jednym z wcześniejszych wątków, z 2015 roku, wprost pojawia się pomysł, by do projektu „co‑brandowania pandemii” włączyć WHO. Wyrażenie brzmi jak fragment satyry, lecz pochodzi z oficjalnej korespondencji z tzw. Epstein Files.

epstein 4

Kiedy w 2019 roku Epstein sporządzał testament (zaledwie dwa dni przed oficjalnym samobójstwem), wykonawcą ostatniej woli mianował… Borisa Nikolica. Tego samego, który tyle lat wcześniej organizował wspólne wizyty z naukowcami w imieniu Gatesa. Zbieżność losów – czy tylko ciągłość interesów?

Nikolic był bowiem nie tylko naukowcem, lecz również zręcznym pośrednikiem między laboratoriam,i a kapitałem filantropijnym. W 2017 roku przesłał Epsteinowi i Gatesowi mail, w którym pandemia figurowała jako „kluczowy obszar funduszu doradczego”. Trudno dziś rozstrzygnąć, czy była to przypadkowa abstrakcja, czy zapowiedź nowego modelu biznesowego: „pandemia jako usługa” – jak złośliwie komentują badacze powiązań między organizacjami zdrowia publicznego, a prywatnymi fundacjami.

epstein 5

CYNICZNYM OKIEM: Dawniej handel z diabłem odbywał się w lochach, dziś – w e‑mailach o „filantropii pandemicznej”.

Pandemia jako projekt

Gates od lat inwestował w inicjatywy typu CEPI (Coalition for Epidemic Preparedness Innovations) oraz finansował symulacje globalnych kryzysów zdrowotnych. Epstein – finansista, manipulator, człowiek o kontaktach wśród naukowców, polityków i służb – dostarczał „kapitał reputacji” i tym, którzy z różnych względów woleli pozostać w cieniu.

Skoro Epstein mówił Bannonowi, że jest tylko „tier‑one”, najniższym szczeblem drabiny, to co kryło się powyżej? Jeśli był pionkiem, to kto był szachistą? Lektura e‑maili nie daje jednoznacznych odpowiedzi, lecz sugeruje, że drogi finansowania badań nad mRNA i modeli pandemicznych przecinały się w punktach, których nikt dziś nie chce dotknąć.

W 2017 roku „pandemiczna symulacja” w mailu staje się terminem roboczym, a w 2019 roku świat obserwuje nagłą epidemię i globalny lockdown. Przypadek może być faktem – lub wygodnym alibi.

Słowo pandemonium brzmi dziś zaskakująco precyzyjnie. W słowniku oznacza „mieszkanie wszystkich demonów”, w świecie po COVID‑19 – model funkcjonowania cywilizacji w stanie ciągłego chaosu.

Epstein i Gates łączyli obsesje: władza nad wiedzą, kontrola informacji, biologia jako biznes. Jeden skończył w więzieniu i na stole sekcyjnym (lub – jak twierdzą niektórzy – na plaży w Izraelu pod nickiem littlestjeff1). Drugi nadal opowiada o „przygotowaniu na kolejne pandemie.” Obaj wierzyli w planowanie przyszłości poprzez laboratorium. Tyle że jeden robił to w cieniu, a drugi – na konferencjach TED.

CYNICZNYM OKIEM: Kiedy miliarder spotyka pedofila, Natura nie tworzy gatunku pośredniego – produkuje system.

Głębokie światło i długie cienie

Niektórzy badacze, jak Whitney Webb, przypominają, że Epstein był przede wszystkim przestępcą finansowym. Seksualne zbrodnie to tylko widoczna część kręgu, w którym obracały się elity technologiczne, naukowe i polityczne. Wątek pandemii w jego korespondencji nie jest więc odosobniony, lecz stanowi fragment większej sieci – tej, w której filantropia miesza się z inżynierią społeczną, a badanie szczepionek z badaniem reakcji tłumu.

Świat po Epsteinie i po COVID‑zie łączy coś więcej niż przypadkowa zbieżność terminów. Oba zjawiska odsłoniły, jak łatwo globalne elity – z ich fundacjami, radami naukowymi i symulacjami – mogą przekształcić „ochronę zdrowia” w projekt zarządzania populacją.

CYNICZNYM OKIEM: Pandemonium to nie stan wyjątkowy. To nowy porządek.

Gdy więc słyszymy dziś kolejne ostrzeżenia o „następnej pandemii”, warto pamiętać, że dla niektórych zysk z chaosu jest bardziej przewidywalny niż dobro wspólne. W tym sensie Epstein rzeczywiście miał „wielki pomysł” – tylko że jego laboratorium znajdowało się w cieniach ludzkiej chciwości.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *