Epidemia cichych zgonów. Trutki na gryzonie zabijają drapieżniki

Człowiek wciąż myśli, że kontroluje naturę

Adrian Kosta
3 min czytania

Na północnym wschodzie Portugalii, w gminie Almeida, ekolodzy znaleźli w styczniu aż 17 martwych kani rudych. Nie padły ofiarą kłusowników ani katastrofy klimatycznej, lecz – jak ustalono – zatrutych gryzoni i mięsa naszpikowanego chemikaliami. Wśród skażonych przynęt było m.in. mięso owcy, przygotowane prawdopodobnie do zabicia wilków, które z kolei zabiło ptaki.

Według Instytutu Ochrony Przyrody i Lasów (ICNF) to kolejny epizod w rosnącej serii ekologicznych tragedii, wynikających z powszechnego stosowania tzw. rodentycydów antykoagulacyjnych – trucizn mających zabijać szczury, myszy i inne szkodniki. Problem w tym, że nie kończy się na nich.

CYNICZNYM OKIEM: Człowiek wciąż myśli, że kontroluje naturę. Tymczasem ona po prostu przekazuje truciznę dalej, w porządku troficznym i moralnym.

Efekt domina na skrzydłach

Biolog Alfonso Godino z projektu Life Eurokite uważa, że kanie rude nie były celem, lecz „ofiarami ubocznymi ludzkich rozwiązań ostatecznych.” Od 2021 roku jego zespół odnalazł 32 martwe drapieżne ptaki, które zginęły w wyniku tzw. zatrucia wtórnego – spożycia ofiary, która wcześniej połknęła trutkę.

Problem nie dotyczy wyłącznie jednego regionu. Najnowsze badania opublikowane w czasopiśmie Science of The Total Environment potwierdzają, że ponad 80% drapieżnych ptaków w Portugalii miało w organizmach ślady toksycznych związków. Biolodzy z Lizbony, Porto i Las Palmas przebadali 210 osobników z 15 gatunków, analizując próbki wątroby.

Wynik? 83% ptaków drapieżnych akumulowało w wątrobie co najmniej jeden związek z grupy rodentycydów drugiej generacji – najczęściej brodifakum i bromadiolon. To substancje o wysokiej trwałości, które potrafią utrzymywać się w tkankach tygodniami i zabijać powoli, ale skutecznie.

ptaki

CYNICZNYM OKIEM: Trutki działają jak polityka – trafiają w słabych, ale skutki ponoszą najwięksi.

Toksyczne błędne koło

Zjawisko to ujawnia paradoks ekologicznej kontroli, w której każde działanie mające „ratować” ekosystem, w istocie go zatruwa. Gdy giną drapieżniki, populacja gryzoni wzrasta, co prowadzi do jeszcze intensywniejszego stosowania chemikaliów – i tak zamyka się krąg błędu.

Władze zapowiadają zaostrzenie monitoringu, lecz bez zmian legislacyjnych i ograniczenia sprzedaży rodentycydów Portugalia stanie się niechcianym laboratorium toksykologii stosowanej.

Kanie, sokoły, puszczyki i płomykówki to tylko pierwsze ogniwo katastrofy. Następne może już nie mieć skrzydeł, tylko dwie ręce i plan na „lepsze zarządzanie naturą”.

CYNICZNYM OKIEM: Ludzie chcieli pozbyć się szczurów. Udało im się pozbyć drapieżników. To też jakiś sukces – w końcu konkurencja mniejsza.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *