Elon Musk zaostrzył konfrontację z Brukselą, oświadczając na X, że „komisarze UE są odpowiedzialni za morderstwo Europy”, po tym jak Komisja Europejska zapowiedziała egzekucję grzywny w wysokości 120 milionów euro nałożonej na platformę za naruszenia Aktu o Usługach Cyfrowych (DSA). Regulator zarzuca X wprowadzające w błąd praktyki, szczególnie system niebieskiego znacznika, który rzekomo naraża użytkowników na oszustwa i manipulacje.
Waszyngton w obronie X: „Atak na Amerykę”
Decyzja wywołała natychmiastową reakcję USA. Sekretarz Stanu Marco Rubio nazwał karę „atakiem na wszystkie amerykańskie platformy technologiczne i naród amerykański”, dodając: „Czas cenzurowania Amerykanów w internecie dobiegł końca.”
Przewodniczący FCC Brendan Carr oskarżył Europę o karanie sukcesu: „Europa opodatkowuje Amerykanów, by subsydiować kontynent zduszony własnymi przepisami.”
Sekretarz Handlu Howard Lutnick uznał DSA za narzędzie tłumienia wolności słowa, a ambasador USA przy UE Andrew Puzder – za „nadmierną ingerencję regulacyjną”.
To nie jest incydent – to front w wojnie o cyfrową hegemonię, gdzie UE atakuje amerykańskie giganty, a Waszyngton broni swoich interesów.
Musk kontratakuje: remigracja i demontaż UE
Musk wielokrotnie wspierał europejską prawicę – Alice Weidel z AfD i brytyjskich antyimigranckich parlamentarzystów jak Rupert Lowe. Poniedziałek przyniósł: „Remigracja to normalne stanowisko”, komentując sondaż, że 70% Duńczyków popiera deportacje skazanych cudzoziemców. W weekend wezwał do „zniesienia UE”, twierdząc, że biurokracja stawia się ponad demokracją – po wyroku TSUE utrzymującym karę dla Węgier za odmowę kwot migrantów (20 tys. euro za osobę).
Platforma X zyskuje: „rekordowe pobierania w Europie”, numer 1 wśród aplikacji informacyjnych w UE.
CYNICZNYM OKIEM: UE pod płaszczykiem „ochrony konsumentów” tłumi wolność słowa i amerykańskie innowacje. Niebieski znacznik to pretekst – prawdziwy cel to kontrola narracji, eliminacja prawicowych głosów i karanie sukcesu X, które kwestionuje unijną ortodoksję. Musk nie jest celem przypadkowym – jego poparcie dla remigracji i krytyka biurokracji czynią go wrogiem nr 1 eurokratów.
Bruksela nie odpuszcza: „Zapłacicie”
Rzecznik KE Thomas Regnier: „X będzie musiał zapłacić tę grzywnę. Dopilnujemy, żebyśmy otrzymali te pieniądze.”
KE nadal korzysta z X do komunikacji, mimo zawieszenia konta reklamowego. Firma ma 90 dni na odwołanie.
CYNICZNYM OKIEM: Kontrowersje paradoksalnie wzmacniają X – wzrost pobrań pokazuje, że cenzura napędza popularność. Musk gra na emocjach: oskarżenia o „morderstwo Europy” trafiają w rdzeń – migracja, biurokracja, erozja suwerenności. UE karze dysydentów, ale alienuje miliony. To starcie titana z biurokratyczną hydrą – zwycięzca weźmie cyfrowy tron Europy.
Wojna o przyszłość internetu
Konflikt wykracza poza grzywnę:
- UE chce „regulować” algorytmy, treści, weryfikację – pod pozorem ochrony,
- USA broni suwerenności technologicznej i wolności słowa,
- Musk pozycjonuje X jako bastion prawdy, kontra unijna cenzura.
Dla Europy to wybór: innowacje czy regulacje? Dla Muska – globalna platforma bez granic.
Musk vs. Bruksela to bitwa o duszę internetu – wolność kontra kontrola, innowacja kontra stagnacja.


