Elon Musk kreśli wizję świata, w którym praca nie będzie konieczna

Obfitość tak ogromna, że wszystko kosztuje prawie nic, a ubóstwo znika

Adrian Kosta
2 min czytania

Elon Musk nazwał sztuczną inteligencję „naddźwiękowym tsunami”, które błyskawicznie wymazuje cyfrowe zawody – programowanie, e-maile, arkusze, obsługę klienta – szybciej niż jakakolwiek zmiana w historii, ostrzegając w podcaście Joe Rogana. „Będzie duże zapotrzebowanie na pracę, ale niekoniecznie na te same zawody co teraz” – dodał szef xAI, podkreślając, że AI przejmuje biurowe zadania w przyspieszonym tempie, jak wieżowce „ludzkich komputerów” z 1900 r., zastąpione maszynami.

Prace fizyczne – gotowanie, rolnictwo, cokolwiek fizycznego – takie prace będą istnieć znacznie dłużej, a cyfrowe znikną błyskawicznie. Musk pozostaje optymistą: w najlepszym scenariuszu praca stanie się opcjonalna, bez powszechnego dochodu podstawowego, lecz z powszechnym wysokim dochodem – obfitością tak ogromną, że wszystko kosztuje prawie nic, a ubóstwo znika.

CYNICZNYM OKIEM: AI pożera klawiatury, zostawiając widły – Musk maluje raj, gdzie boty pracują, a my chillujemy. Brzmi utopijnie, dopóki nie pomyślimy o Terminatorze.

Cyfrowa zagłada, fizyczna oaza

Musk porównuje do rewolucji obliczeniowej: ręczne kalkulacje zniknęły, świat eksplodował możliwościami. „To proces całej nowożytnej historii” – mówi, wizjonując AI dbającą o ludzkość, jeśli popchniemy ją ku prawdzie i ciekawości. „Jesteśmy interesujący” – dodaje z humorem.

„Brzmi trochę jak raj” – idealna przyszłość Muska: wysoki dochód powszechny, praca dla chętnych. Nie science-fiction, lecz kierunek: AI mnoży bogactwo, eliminując biedę. „Nie każda ścieżka jest dobra” – ostrzega, ale optymizm wygrywa.

CYNICZNYM OKIEM: Zamiast zasiłków – tsunami AI i raj obfitości? Musk sprzedaje wizję, gdzie boty harują, a my konsumujemy za grosze. 20 lat? Kariery umrą, ale portfele napęcznieją – o ile nie wybuchnie Skynet.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *