Profesor Jiang Xueqin z kanału YouTube Prof. Jiang Clips postanowił odpowiedzieć na trzy pozornie proste pytania: dlaczego wybuchła wojna między USA a Iranem, jak się skończy i co nastąpi potem. Zamiast jednak sięgnąć po standardową analizę geopolityczną, cofnął się o dwa i pół tysiąca lat – do jaskini Platona. I stamtąd zbudował narrację, która jest jednocześnie fascynująca, prowokacyjna i momentami tak odważna, że aż trudno uwierzyć, iż ktoś mówi to publicznie na YouTube.
Punkt wyjścia profesora brzmi jak filozoficzny cios w szczękę: nasz świat to halucynacja i zbiorowa fantazja. Nie metafora, nie literacka przesada – dosłowna halucynacja. „Pierwszą rzeczą, którą należy zrozumieć – co jest bardzo trudne – jest to, że nasz świat to halucynacja i zbiorowa fantazja” – mówi Jiang Xueqin, po czym rozkłada swoją tezę za pomocą platońskiej alegorii jaskini, którą większość z nas pamięta ze szkolnych lekcji filozofii. Miliony ludzi przykutych łańcuchami, ściany, cienie, ogień – klasyka. Tyle że profesor nadaje temu opowieści zupełnie nowy, geopolityczny wymiar.
Świadomość jako waluta, dolar jako narzędzie ekstrakcji
W ujęciu Jiang Xueqina prawdziwym bogactwem nie jest złoto, ropa ani nawet dane – jest nim ludzka świadomość. Ilość uwagi, myśli i koncentracji, jaką wkładamy w cokolwiek, stanowi fundament wartości. „Nasza świadoma uwaga tworzy wartość, a pieniądz i kapitał są mechanizmami, które tę świadomość wydobywają, przechowują i zamieniają w bogactwo” – wyjaśnia profesor. To ciekawe odwrócenie perspektywy – zamiast patrzeć na gospodarkę przez pryzmat surowców czy produkcji, Jiang proponuje spojrzenie, w którym cały globalny system finansowy to gigantyczna maszyneria do wydobywania ludzkiej uwagi. Piramidy egipskie, eposy Homera, Hollywood – każda epoka miała swoje narzędzia.
Współcześnie tym narzędziem jest dolar amerykański, ale profesor widzi na horyzoncie zmianę warty. „Obecnie toczy się wojna o duszę ludzkości i ludzką świadomość między starym porządkiem świata – dolar amerykański – a nowym porządkiem – Sztuczna Inteligencja” – stwierdza. Dla polskiego czytelnika, który na co dzień obserwuje, jak algorytmy mediów społecznościowych pochłaniają godziny jego życia, a systemy AI wchodzą w kolejne sfery codzienności, ta teza może brzmieć mniej abstrakcyjnie, niż się wydaje na pierwszy rzut oka.
CYNICZNYM OKIEM: Religia wydobywała uwagę przez katedry, Hollywood przez ekrany, a teraz AI będzie to robić przez spersonalizowane feedy. Narzędzia się zmieniają, biznesplan pozostaje ten sam – kto kontroluje uwagę, kontroluje bogactwo. Przynajmniej piramidy były ładne.
Profesor rozkłada globalną hierarchię ekonomiczną z chirurgiczną precyzją. Na szczycie Bank Rozrachunków Międzynarodowych w Szwajcarii, poniżej Bank Światowy i MFW, dalej banki centralne. Celem tego systemu jest – według Jiang Xueqina – transfer bogactwa z całego świata do Stanów Zjednoczonych za pomocą dwóch mechanizmów. Pierwszy to sam dolar – „każdy, kto go używa, płaci podatek Ameryce, ponieważ ona ma moc drukowania pieniędzy bez ograniczeń”. Drugi to hierarchia cenowa, w której świat jest podzielony na wyraźne strefy.
Na dole znajdują się kraje dostarczające surowce – Rosja, Bliski Wschód. Wyżej kraje produkujące – Chiny. Jeszcze wyżej gospodarki oparte na wiedzy – Europa i kraje anglosaskie. Na samym szczycie piramidy siedzą Stany Zjednoczone z sektorem finansowym, zbierając śmietankę z każdego poziomu poniżej. Kraje takie jak Iran czy Korea Północna nie mają nawet prawa usiąść do stołu, jeśli Ameryka nie wyrazi zgody.

Łańcuchy, które okazują się wstążkami
Najbardziej prowokacyjna – i chyba najciekawsza – część wywodu dotyczy natury władzy elity. Jiang Xueqin nie maluje obrazu wszechpotężnego spisku, który kontroluje każdy aspekt naszego życia żelazną ręką. Wręcz przeciwnie. „Elity nie zmuszają nas do niczego siłą, ponieważ jest ich zbyt mało. Utrzymują władzę poprzez manipulację, podstęp i oszustwo” – mówi profesor. Wraca tu do alegorii Platona, ale z zaskakującym twistem: człowiek, który uwalnia się z więzów, odkrywa, że to nigdy nie były łańcuchy. „Nie były to łańcuchy, lecz zwykłe liny czy wstążki, które można łatwo zerwać” – podkreśla Jiang. Co więcej, elity nawet nie próbują go zatrzymać, gdy wychodzi z jaskini.
Problem leży gdzie indziej. I tu profesor wbija szpilę nie elitom, ale nam wszystkim. Kiedy wyzwolony człowiek wraca, by powiedzieć innym prawdę, spotyka go nie wdzięczność, lecz agresja. „Najstraszniejsze jest to, że ludzie tak bardzo kochają tę halucynację i są do niej przywiązani emocjonalnie, że jeśli ktoś powie im prawdę, gotowi są go zabić, by chronić swoją fantazję” – mówi z widoczną goryczą. To diagnoza, która powinna dać do myślenia każdemu, kto kiedykolwiek próbował przekonać kogoś do zmiany zdania w dyskusji na Facebooku.
CYNICZNYM OKIEM: Elita nie musi budować murów – wystarczy, że podsunie nam wygodną historię, a my sami staniemy się jej strażnikami. Nie trzeba więzienia, gdy więźniowie dobrowolnie pilnują krat i atakują każdego, kto próbuje je otworzyć.
System podtrzymują trzy filary indoktrynacji, które profesor wymienia bez dyplomatycznych ogródek. Edukacja – „uniwersytety nie służą nauce, lecz praniu mózgu, byśmy wierzyli w sprawiedliwość systemu”. Media – „CNN, BBC czy New York Times nie dostarczają wiadomości, lecz utwierdzają nas w przekonaniu, że ten porządek jest właściwy”. I wreszcie kultura – Hollywood i telewizja, które codziennie wpajają wartości funkcjonalne dla systemu. Całość uzupełnia struktura prawna i społeczna, w której to nie elity muszą cię ścigać za łamanie reguł. „To ludzie wokół ciebie cię zniszczą, ponieważ niszczysz ich fantazję” – podsumowuje Jiang Xueqin.
Profesor Jiang Xueqin serwuje widzom narrację, która łączy filozofię starożytną z geopolityką, teorię pieniądza ze strukturą władzy, a Platona z dolarem i sztuczną inteligencją. Czy ma rację? Każdy musi odpowiedzieć sobie sam – najlepiej po uprzednim sprawdzeniu, czy wstążki na nadgarstkach nie są jednak łańcuchami, a cienie na ścianie nie są jednak prawdziwe. Choć, jak ostrzega sam profesor, większość z nas woli nie sprawdzać.



