DragonFire – brytyjski laser niszczy drony za grosze

Trafia na kilometr w cele wielkości monety pędzące 650 km/h

Jarosław Szeląg
3 min czytania

Brytyjski system laserowy DragonFire to prawdziwa rewolucja w walce z szybkim i tanim zagrożeniem, jakim stały się bezzałogowe statki powietrzne. Podczas testów na poligonie w Szkocji, laser precyzyjnie zestrzeliwał drony pędzące z prędkością około 650 km/h za koszt rzędu 13 dolarów za „strzał”, czyli ułamek ceny tradycyjnej rakiety przeciwlotniczej, kosztującej często setki tysięcy funtów.

dragonfire

DragonFire wykorzystuje nowatorską technologię łączenia wiązek światła, klasyfikowaną jako broń do zwalczania zagrożeń powietrznych na krótkim dystansie. Jest wyposażony w systemy śledzenia, które pozwalają na trafienie celu wielkości monety z odległości kilometra, zapewniając precyzję porównywalną do chirurgii.

CYNICZNYM OKIEM: Kto by pomyślał, że przyszłość obrony będzie przypominać laserową wersję snajpera – dokładność i szybkość, wystrzelenie pocisku za grosze i możliwość powtarzania bez obaw o szybką utratę amunicji.

Szybsze wdrożenie i ekologiczna broń przyszłości

Choć początkowo planowano wyposażenie niszczycieli Typu 45 dopiero w 2032 roku, program przyspieszono i laser trafi na pokłady już w 2027 roku. Brytyjski rząd zainwestował 413 milionów dolarów w montaż systemu DragonFire na sześciu okrętach, generując przy tym niemal 600 wysoko wykwalifikowanych miejsc pracy.

Lżejszy i tańszy niż rakiety, bez ryzyka niekontrolowanego ostrzału czy pozostawiania odłamków, DragonFire staje się istotnym elementem kompleksowej strategii obrony powietrznej, zwłaszcza przeciwko tanim, szybkich dronom i rojom bezzałogowców.

Ograniczenia i prawdziwe wyzwania

Laser wymaga jednak odpowiednich warunków do skutecznego działania – potrzebna jest dobra widoczność celu, stabilna platforma oraz sprzyjająca pogoda. Mgła, intensywny deszcz czy wysoka wilgotność mogą osłabić wiązkę laserową. Energetyczne zapotrzebowanie systemu jest znaczne, co stanowi wyzwanie podczas okrętowych operacji.

Najważniejszym testem będzie instalacja na okrętach Royal Navy, gdzie warunki morskie z kołysaniem jednostki i zmieniającymi się warunkami atmosferycznymi pozwolą zweryfikować działanie lasera w praktyce. DragonFire będzie także integrowany z systemami radarowymi i sensorami, co pozwoli na automatyczne wykrywanie i eliminowanie zagrożeń.

System DragonFire to odpowiedź na nową erę zagrożeń, gdzie tradycyjne pociski i rakiety są coraz mniej efektywne wobec tanich maszyn, które mogą ilustrować roje dronów atakujących jednocześnie. Laser daje niemal nieograniczony zapas “amunicji”, ograniczony jedynie przez energię dostępną na pokładzie.

DragonFire ma szansę stać się najważniejszym rozwiązaniem obrony bliskiego zasięgu brytyjskich okrętów na długie lata, łącząc precyzję, niskie koszty eksploatacji i nowoczesną technologię laserową.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl.
Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *