Donald Trump znów rozpętał burzę – tym razem na linii Biały Dom – Rezerwa Federalna. W serii ostrych wpisów w mediach społecznościowych zażądał natychmiastowego odejścia Jerome’a Powella, prezesa Fed. Powód? Jego zdaniem Powell „zawsze jest za późno i się myli”, a niechęć do szybkich cięć stóp procentowych to sabotaż amerykańskiej gospodarki. W tle tego spektaklu: EBC właśnie siódmy raz w roku tnie stopy, a Bank Anglii szykuje się do czwartej obniżki. Czy Trump naprawdę może usunąć szefa Fed?
Trump kontra Powell: Preludium do finansowej wojny domowej
Trump nie przebierał w słowach: „Wypowiedzenie Powella nie może nadejść wystarczająco szybko. Powinien był obniżyć stopy procentowe, podobnie jak EBC, już dawno temu, ale z pewnością powinien obniżyć je teraz.”
To nie pierwszy raz, gdy Trump publicznie atakuje szefa Fed. Ale tym razem stawka jest znacznie wyższa: inflacja w USA wciąż nie daje za wygraną, wojna handlowa z Europą i Chinami podnosi ceny, a EBC i Bank Anglii luzują politykę, by ratować swoje gospodarki przed recesją. Fed – mimo zeszłorocznej obniżki z 5,25–5,5% do 4,25–4,5% – w 2025 roku nie zdecydował się na kolejne cięcia, mimo presji Białego Domu.
CYNICZNYM OKIEM: Trump traktuje Powella jak trenera, który nie chce wystawić jego ulubionego zawodnika. Z tą różnicą, że stawką jest tu nie mecz, ale losy światowych finansów.
EBC i Bank Anglii: Europa tnie, Ameryka się waha
W dniu, gdy Trump żądał głowy Powella, Europejski Bank Centralny po raz siódmy w roku obniżył stopy procentowe – do 2,25%. Prezes EBC Christine Lagarde nie kryła, że decyzja to reakcja na „wyjątkową niepewność” i „taranowanie przez cła Trumpa”.
„Perspektywy wzrostu pogorszyły się z powodu rosnących napięć handlowych. Zwiększona niepewność prawdopodobnie zmniejszy zaufanie wśród gospodarstw domowych i firm, a niekorzystna i niestabilna reakcja rynku na napięcia handlowe prawdopodobnie będzie miała zaostrzający wpływ na warunki finansowania.” – komentowała szefowa EBC.
Tymczasem Bank Anglii szykuje się do czwartej obniżki stóp w ciągu roku. Jednocześnie Powell ostrzega w Chicago:
„Wojna handlowa rozpętana przez prezydenta spowoduje wyższą inflację i wolniejszy wzrost w USA. Fed powinien poczekać na większą jasność, zanim ponownie obniży stopy procentowe. Niezależność Fed jest bardzo szeroko rozumiana i wspierana w Waszyngtonie i Kongresie, gdzie ma to naprawdę znaczenie.”
Niezależność Fed pod ostrzałem: czy Trump może usunąć Powella?
Trump wyraźnie daje do zrozumienia, że nie zamierza czekać do końca kadencji Powella (maj 2026 r.). Ale usunięcie prezesa Fed to nie prosta sprawa – formalnie prezydent nie ma takiej władzy, chyba że udowodni „ważną przyczynę”, jak rażące naruszenie prawa. W praktyce byłby to bezprecedensowy atak na niezależność banku centralnego.
Lider Demokratów w Senacie Chuck Schumer nie zostawia złudzeń:
„Niezależny Fed jest niezbędny dla zdrowej gospodarki – coś, co Trump udowodnił, nie jest dla niego priorytetem.”
Trump wie, że szybkie cięcia stóp to tańszy kredyt, wzrost na giełdzie i… lepsze notowania przed wyborami. Ale Powell i większość ekonomistów ostrzegają: zbyt szybkie luzowanie może rozkręcić inflację i osłabić dolara.
„Powell zawsze jest za późno i się myli” – grzmi Trump. Ale czy naprawdę chodzi mu o dobro gospodarki, czy raczej o własny interes polityczny?
Tymczasem EBC i Bank Anglii, pod presją Trumpowych ceł, wybierają ścieżkę luzowania, by ratować eksport i wzrost. Fed, z największą gospodarką świata na plecach, gra va banque – i nie zamierza dać się zaszantażować prezydentowi.
Globalne konsekwencje: czy Trump wywróci światowy system finansowy?
Obniżki stóp w Europie i Wielkiej Brytanii mogą wywołać presję na dolara i zmusić Fed do działania. Jednak jeśli Trump zrealizuje swoje groźby wobec Powella, świat może być świadkiem największego ataku na niezależność banku centralnego od czasów Nixona.
„To są fundamentalne sprawy w strukturze świata. To, w jaki sposób kształtowane są przepływy strategiczne, jak ludzie się wymieniają dobrami, to jest mechanizmem napędowym jak pas transmisyjny relacji. Zapchanie tego, zniszczenie powoduje chaos i anarchię.” – ostrzega Jacek Bartosiak w „Punktach Zapalnych”.
Powell, choć atakowany, nie zamierza rezygnować z niezależności:
„Bank centralny powinien poczekać na większą jasność, zanim ponownie obniży stopy procentowe.”
Mimo to presja polityczna rośnie. Trump wie, że jeśli wymusi tanie pieniądze, może zyskać na giełdzie i w portfelach wyborców. Tylko czy cena za to nie będzie zbyt wysoka?
CYNICZNYM OKIEM: Jeśli Trumpowi uda się usunąć Powella, Wall Street będzie świętować. Ale kiedy politycy przejmują kontrolę nad drukarką pieniędzy, historia pokazuje, że kończy się to inflacją, chaosem i… kolejną recesją. A wtedy nawet najlepszy tweet nie pomoże.


