Jeffrey Sachs, profesor ekonomii z Uniwersytetu Columbia, nie przebierał w słowach. W poniedziałkowym podcaście Judging Freedom sędziego Napolitano nazwał prezydenta Trumpa absolutną hańbą dla naszego narodu i stwierdził, że każde słowo o America First okazało się kłamstwem. Dla człowieka, który od lat krytykuje amerykańską politykę zagraniczną, eskalacja konfliktu z Iranem stanowi potwierdzenie najgorszych podejrzeń.
Plan sprzed trzydziestu lat
Sachs opisał atak na Iran nie jako reakcję na nagłe zagrożenie, lecz jako kontynuację strategii realizowanej od 1996 roku. To jest plan długofalowy. To plan Mossadu i CIA zakładający amerykańską kontrolę nad Bliskim Wschodzie i izraelską hegemonię militarną – powiedział. To szaleństwo. To mordercza ułuda.
Profesor wskazał na serię konfliktów z udziałem USA w całym regionie – od Libii i Sudanu po Somalię i trwający kryzys w Gazie – jako dowód konsekwentnego schematu, którego ostatecznym celem zawsze był Iran. Pozostawiło to rzeki krwi – stwierdził, dodając, że celem Netanjahu od połowy lat dziewięćdziesiątych było zniszczenie Iranu.
Najostrzejsze słowa Sachs zarezerwował dla Trumpa, który według niego po objęciu urzędu zrobił dokładnie to, co obiecywał nie robić. Okłamał nas. Każde słowo o America First… A on zrobił dokładnie odwrotnie, niż mówił – powiedział ekonomista.
CYNICZNYM OKIEM: Trump obiecywał koniec niekończących się wojen i dał Amerykanom nową. Sachs nazywa to kłamstwem, zwolennicy nazywają to koniecznością, a Pentagon nazywa to Epic Fury. Nazwa się zmienia, rachunek za paliwo do bombowców pozostaje ten sam.
Biliony na wojny, dziury w mostach
Sachs powiązał politykę zagraniczną z problemami krajowymi w sposób, który trudno zignorować. Dlaczego w Stanach Zjednoczonych drogi i mosty nie działają? To dlatego, że wydajemy biliony dolarów na wojny – argumentował. Dla kontrastu przywołał Chiny, które właśnie ukończyły 50-tysięczny kilometr szybkiej kolei, ponieważ nie prowadzą wojen.
Profesor skrytykował również podejście Waszyngtonu do dyplomacji. Stany Zjednoczone nie negocjują. One oszukują. Teraz cię zabijają, bo jeśli negocjujesz, to znaczy, że jesteś słaby – stwierdził. Według Sachsa autentyczne negocjacje zostały zastąpione taktyką przymusu, a jedynym ustawodawcą stawiającym temu opór jest senator Rand Paul.
CYNICZNYM OKIEM: Sachs mówi, że Ameryka jest w rękach gangsterów, a nie systemu konstytucyjnego. Problem w tym, że gangsterów wybierają sami Amerykanie – demokratycznie, entuzjastycznie i co cztery lata od nowa. Konstytucja działa świetnie, po prostu nikt jej nie czyta.
Jesteśmy w rękach gangsterów – podsumował Sachs. Niezależnie od tego, czy się z nim zgadzamy, jego diagnoza trafia w coraz głębszą rysę w amerykańskim społeczeństwie – przepaść między obietnicami kampanijnymi, a rzeczywistością rządzenia, którą każda kolejna administracja pogłębia z niezachwianą konsekwencją.


