Dania, mały nordycki gigant pomocy, planuje zmniejszyć wsparcie wojskowe dla Ukrainy w 2026 roku do 9,4 miliarda koron (ok. 1,5 miliarda dolarów) – niemal połowę z rekordowych 16,5 miliarda koron (2,6 mld USD) w tym roku i 19 miliardów koron (3 mld USD) w poprzednim. Od 2022 roku ten kraj przekazał Kijowowi niemal 11 miliardów dolarów, w tym myśliwce F-16 i szkolenia dla pilotów, wyróżniając się na tle europejskich sojuszników – ale teraz mówi „dość”.
Minister obrony Troels Lund Poulsen ogłosił plan cięć parlamentowi, uzasadniając wyczerpaniem „Ukraine Fund” z 2023 roku. Simon Kollerup z Komitetu Obrony dodaje: „To naturalna stabilizacja – Dania wzięła na siebie nieproporcjonalny ciężar jako lider na starcie, ale teraz inni muszą przejąć pałeczkę”. Decyzja synchronizuje się z wycofywaniem USA pod Trumpem, gdzie Waszyngton promuje sprzedaż broni Europie na retransmisję do Kijowa.
CYNICZNYM OKIEM: Dania budzi się z marzeń o byciu zbawcą – po latach pompowania miliardów w Ukrainę, gdzie skandale korupcyjne sięgają pałacu prezydenckiego, ktoś w końcu pyta: „A gdzie te pieniądze?”. Inni sojusznicy? Śpią dalej czy też szykują nożyczki?
Skandal korupcyjny Zełenskiego – iskra dla cięć?
Timing idealny: rząd Zełenskiego tonie w aferze, z najwyższymi współpracownikami zwolnionymi i badanymi – nawet New York Times raportuje, że administracja obsadziła rady lojalistami, blokowała nadzór i zmieniała statuty spółek, by wydawać setki milionów dolarów bez kontroli. Kraje UE, dotąd hojne, być może widzą w tym sygnał: koniec ery bezwarunkowych czeków.
Dania nie jest wyjątkiem – jej wkład przekraczał realia wielkości kraju, ale Duńska Korporacja Nadawcza podkreśla, że „inwestycja się kończy”. To nie tylko oszczędności: to sygnał dla Brukseli i Waszyngtonu, że darczyńcy żądają rozliczeń.
Europa przebudzona? Trumpowski zwrot i duńskie „naturalne” cięcie
Kollerup podkreśla sprawiedliwość: „Dania prowadziła na początku, ale nie na zawsze”. W tle Trumpowski schemat – USA schodzą z piedestału, Europa ma kupować broń i przekazywać dalej. Dania, z F-16 i szkoleniami, czuje się wyciśnięta jak cytryna.
CYNICZNYM OKIEM: 11 miliardów dolarów od maleńkiej Danii – hojne czy naiwne? Skandal w Kijowie, gdzie lojaliści Zełenskiego rządzili kasą bez oka, budzi demony: darczyńcy pytają, czy kasa szła na front czy kieszenie?
Ta decyzja to trzęsienie ziemi: Dania z lidera staje się realistą, tnąc pomoc po rekordowych wydatkach i w cieniu korupcji – Europa budzi się z letargu, a Ukraina musi udowodnić, że miliardy nie zniknęły w czarnej dziurze. Czy inni pójdą śladem? Pokryzysowy rachunek właśnie przychodzi.


