Świat się pali, a fortuny rosną. Bogactwo miliarderów wzrosło o 25 procent między początkiem 2025, a początkiem 2026 roku – wynika z najnowszej listy najbogatszych ludzi świata magazynu Forbes. Łączny majątek 3428 miliarderów osiągnął 20,1 biliona dolarów, co daje średnio 5,9 miliarda dolarów na osobę. Dla porównania – w 2013 roku statystyczny miliarder dysponował „zaledwie” 3,8 miliarda.
Pandemia Covid-19 okazała się jeszcze lepszym paliwem rakietowym dla ultrabogatych – wówczas ich majątek wystrzelił o 64 procent między 2020 a 2021 rokiem, gdy akcje spółek technologicznych gwałtownie rosły, podczas gdy reszta świata walczyła o papier toaletowy i respiratory.

Klub 100 miliardów i nowi w zestawieniu
Liczba miliarderów przekroczyła 3000 w 2025 roku i wzrosła do ponad 3400 w roku bieżącym, jak pokazuje analiza Kathariny Buchholz ze Statista. Co istotne, liczba miliarderów rośnie wolniej niż ich całkowity majątek – statystyczny miliarder po prostu stał się średnio bogatszy.
Klub posiadaczy fortuny powyżej 100 miliardów dolarów liczył rekordowych 20 członków według stanu na 1 marca 2026 roku. Pięć osób przekroczyło barierę 200 miliardów – Elon Musk, Larry Page, Sergey Brin, Jeff Bezos i Mark Zuckerberg.
Musk osiągnął nieprawdopodobny poziom 839 miliardów dolarów w dniu zamknięcia zestawienia, co było efektem korzystnych wycen giełdowych.

CYNICZNYM OKIEM: Jeden człowiek posiada majątek większy niż PKB większości państw na planecie, a świat debatuje, czy stać go na olej napędowy po 5 dolarów za galon. Lata 20. to nie dekada miliarderów – to ich prywatny festiwal, na który reszta ludzkości dostała zaproszenie jako obsługa.
Stany Zjednoczone odnotowały rekordową liczbę 989 obywateli-miliarderów, czyli 29 procent wszystkich miliarderów na świecie. Chiny plasują się na drugim miejscu z 610 miliarderami wliczając Hongkong, a podium zamykają Indie z 229.
W tym roku na listę dopisano prawie 400 nowych miliarderów, w tym po raz pierwszy przedstawicieli Afganistanu i Pakistanu. Nowymi twarzami w zestawieniu są celebryci – Beyonce Knowles-Carter, Roger Federer, Dr. Dre i James Cameron.
Sztuczna inteligencja rodzi miliarderów w tempie ekspresowym
Szczególnie wymowny jest napływ 45 nowych miliarderów z sektora sztucznej inteligencji, z których niektórzy mają zaledwie dwadzieścia kilka lat. To pokolenie, które nie musiało budować fabryk ani wydobywać surowców – wystarczyły algorytmy i odpowiedni moment.
Sama struktura bogactwa wśród miliarderów obnaża ironię nierówności nawet na szczycie piramidy. Wspomniani 20 „centymiliarderzy” są warci łącznie 3,8 biliona dolarów – więcej niż dolne 2000 osób z listy posiada łącznie.
CYNICZNYM OKIEM: Nawet wśród miliarderów panuje nierówność. Dolne dwa tysiące z listy Forbesa to w gruncie rzeczy finansowy prekariat elity – biedni krewni przy stole, za którym Musk zjada 80 procent tortu.


