Mimo optymizmu 72 proc. Polaków co szósty obawia się utraty pracy w 2026 roku – wynika z raportu UCE RESEARCH i ePsycholodzy.pl. To umiarkowany stres społeczny, sygnalizujący napięcia w erze AI i zmian gospodarczych. Brak lęku u większości badanych świadczy o poczuciu kontroli nad karierą, motywacji i zaufaniu do pracodawcy – komentuje psycholog Michał Pajdak.
Dane Narodowego Banku Polskiego uspokajają: wzrost PKB przyspieszy, bezrobocie ustabilizuje się na 5,4–5,5 proc. Ale nie wszyscy czują te makro-trendy w portfelu.
CYNICZNYM OKIEM: Gospodarka rośnie, a lęk nie – bo roboty nie płacą ZUS-u, a menedżerowie liczą oszczędności.
AI kontra rutyna – kto następny w kolejce po etat?
16,5 proc. ankietowanych żyje w niepewności. Niepokój przesuwa się od niskopłatnych zawodów ku specjalistom – automatyzacja zagraża rutynowym zadaniom administracyjnym i biurowym. Psycholog Michał Murgrabia wskazuje grupy ryzyka:
- branże w restrukturyzacji (przemysł energochłonny, handel),
- niestabilne umowy czasowe/projektowe,
- regiony zależne od jednego giganta.
11,9 proc. „nie wie, co czuje” – efekt plotek i braku komunikacji w firmach.
Perspektywy 2026 – rozwój czy redukcje?
Prognozy NBP rysują optymistyczny obraz, ale realia bolą inaczej. Presja kosztowa, AI i globalne zawirowania tworzą miks, w którym stabilizacja dla jednych to zwolnienia dla drugich. Osoby bez lęku częściej inwestują w rozwój – wyższa motywacja, otwartość na nowe. Te w stresie zamykają się w kokonie niepewności.
Raport pokazuje pęknięcie: Polska gospodarka rośnie, ale rynek pracy dzieli się na pewnych siebie i czekających na nóż. Dwujęzyczność czy centra danych to przyszłość – rutyna to przeszłość. Czas na komunikację od firm: mniej plotek, więcej planów. Inaczej co szósty Polak nie będzie spał spokojnie, nawet gdy PKB skoczy w górę.



