Ciemna flota Wenezueli: ropa płynie do Chin mimo blokady USA

12 tankowców w trybie dark mode: Maduro upadł, baryłki płyną do Pekinu

Jarosław Szeląg
3 min czytania

Podczas gdy światowe media skupiają się na procesie Nicolása Maduro w Nowym Jorku, na wodach wokół Wenezueli rozgrywa się inny, cichy dramat. Jak donoszą Reuters i TankerTrackers.com, około tuzina tankowców z wenezuelską ropą „zniknęło” z radarów, opuszczając kraj w trybie „dark mode” – z wyłączonymi transponderami i bez widocznej sygnalizacji lokalizacyjnej.

Te statki – należące do firm objętych amerykańskimi sankcjami – miały przez miesiące tkwić na kotwicy z powodu blokady eksportu ogłoszonej po obaleniu reżimu Maduro. Teraz, tuż po jego aresztowaniu i przetransportowaniu do USA, zdają się korzystać z chaosu politycznego i niejasnej nowej polityki Waszyngtonu.

Według źródeł Reutersa, co najmniej cztery supertankowce otrzymały oficjalne zgody na odpłynięcie, mimo że formalny zakaz handlu ropą nadal obowiązuje. Wszystkie kierują się w stronę Azji – głównie do Chin, które od lat stanowią największego odbiorcę wenezuelskiego surowca.

Sankcje na papierze, baryłki w drodze

Analitycy z Oxford Institute for Energy Studies zwracają uwagę, że upadek Maduro nie oznacza końca gospodarczego uzależnienia Chin od wenezuelskiej ropy. Jak mówi Michal Meidan, „utrata wenezuelskich baryłek najmocniej uderzy w tzw. teapot refineries – niezależne chińskie rafinerie, które odpowiadają za połowę importu z Ameryki Południowej.”

Obecnie około 82 milionów baryłek ropy znajduje się na tankowcach dryfujących wokół Chin i Malezji – ponad jedna czwarta tego ładunku pochodzi z Wenezueli. Pozostała część to surowiec z Iranu, również objęty amerykańskimi sankcjami.

ROPA

Dla Pekinu to poduszka bezpieczeństwa w czasie, gdy globalne napięcia destabilizują rynki energii. Choć te dostawy są „nieoficjalne”, wszyscy wiedzą, że trafią tam, gdzie zawsze – do chińskich rafinerii, które od dawna funkcjonują na granicy legalności.

CYNICZNYM OKIEM: Wenezuelska ropa płynie w stronę Azji tak samo jak prawda o sankcjach – pod powierzchnią.

Co ciekawe, jedna z jednostek – czarterowana przez Chevron – zmierza ku wybrzeżom Zatoki Meksykańskiej. To może oznaczać, że Waszyngton po cichu luzuje embargo, próbując kontrolować handel, którego nie był w stanie całkowicie zatrzymać.

Na papierze Maduro został unieszkodliwiony, ale na morzu jego duch wciąż unosi baryłki. Dla Wenezueli to szansa na wytchnienie – dla USA kolejny sprawdzian, czy „bezpieczeństwo energetyczne” można narzucać z lotniskowca, gdy niewidzialne tankowce wypływają bez rozkazu.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.

Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.

KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *