Chiny zbroją się w amerykańskie maszyny przez tylne drzwi Azji

Chińscy gracze rosną w tempie, które zaskakuje nawet Pekin

Jarosław Szeląg
11 min czytania
Chiny zbroją się w amerykańskie maszyny przez tylne drzwi Azji

Import sprzętu do produkcji czipów z Malezji i Singapuru do Chin gwałtownie wzrósł w 2025 roku, wyprzedzając bezpośredni import z USA, który spadł do najniższego poziomu od ośmiu lat. Tak wynika z analizy Nikkei Asia opartej na danych chińskich służb celnych, a obraz, jaki się z niej wyłania, jest gorzkim komentarzem do skuteczności amerykańskich sankcji. Podczas gdy Waszyngton zaciska kolejne śruby kontroli eksportowych, amerykańskie firmy zbroją chiński przemysł półprzewodnikowy dokładnie tą samą technologią, tylko przepuszczaną przez fabryki zlokalizowane w Singapurze i Malezji. Holandia oraz Japonia pozostają głównymi zagranicznymi źródłami krytycznych maszyn do produkcji półprzewodników pod względem pochodzenia przesyłek, jednak import z dwóch państw Azji Południowo-Wschodniej osiągnął rekordowe poziomy: 5,7 miliarda dolarów w przypadku Singapuru, co oznacza wzrost o ponad 17 procent rok do roku, oraz 3,4 miliarda dolarów w przypadku Malezji, czyli ponad dwukrotność kwoty z 2024 roku.

Tymczasem bezpośredni import z USA spadł o ponad 34 procent, do około 2 miliardów dolarów, co jest najniższym poziomem od 2017 roku. Spadek ten był spodziewany po powrocie prezydenta Trumpa do Białego Domu, ponieważ drastycznie ograniczył on dostęp Chin do amerykańskich półprzewodników, choć napięcia narastały już wcześniej. Jeszcze w trakcie pierwszej kadencji Trumpa, a następnie pod rządami Bidena, USA podnosiły cła i nakładały nowe kontrole eksportowe, aby spowolnić postępy Chin w technologiach wykorzystywanych w obronności, przemyśle kosmicznym i sztucznej inteligencji.

Chiny zbroją się w amerykańskie maszyny przez tylne drzwi Azji (1)

Dane celne nie mówią całej prawdy

Mimo spadku bezpośredniego importu, rynek chiński pozostał w ubiegłym roku krytycznym źródłem przychodów dla czołowych amerykańskich producentów sprzętu. Applied Materials, Lam Research oraz KLA odnotowały ponad 30 procent całkowitej sprzedaży z Chin w roku fiskalnym 2025. Razem wygenerowały blisko 19 miliardów dolarów przychodu z tego kierunku, co znacznie przekracza liczby sugerowane przez dane celne oparte na pochodzeniu przesyłek.

Charles Shi, doświadczony analityk do spraw półprzewodników w firmie Needham & Co., w rozmowie z Nikkei Asia wyjaśnił, skąd bierze się ta różnica. „Lam Research buduje znaczące moce produkcyjne w Malezji, starając się zaspokoić rosnący popyt na sprzęt wykraczający poza to, co mogą obsłużyć ich zakłady w USA” – powiedział Shi.

„Singapur jest popularnym kierunkiem ekspansji zagranicznej dla amerykańskiego przemysłu narzędziowego. Na przykład zarówno Applied Materials, jak i KLA prowadzą tam produkcję” – dodał analityk. Nikkei Asia po raz pierwszy poinformowało o przesunięciu produkcji amerykańskich dostawców w stronę Azji Południowo-Wschodniej na początku 2023 roku, a trzy lata później strategia dywersyfikacji łańcucha dostaw okazała się skuteczniejsza, niż mogli sobie życzyć amerykańscy ustawodawcy.

Chiny zbroją się w amerykańskie maszyny przez tylne drzwi Azji (3)

CYNICZNYM OKIEM: Waszyngton ogłasza twardą wojnę technologiczną, a jego własne korporacje po cichu otwierają biura w Kuala Lumpur, żeby było wygodniej obsługiwać wroga. Kontrola eksportu działa świetnie, o ile nie patrzy się na faktury wystawiane w innych jurysdykcjach.

Rola pozostałych sojuszników USA również pozostaje ogromna. W przypadku holenderskiego ASML udział Chin w przychodach wyniósł 29,1 procent w 2025 roku, a dla czołowego japońskiego producenta narzędzi Tokyo Electron liczba ta przekroczyła 40 procent w roku fiskalnym 2025. W latach 2020-2025 skumulowany import narzędzi do czipów z Japonii do Chin osiągnął ponad 42 miliardy dolarów, a z Holandii 35 miliardów dolarów. Japonia jest domem dla wielu czołowych producentów, takich jak Tokyo Electron, Screen Semiconductor Solutions i Ebara, a w Holandii znajduje się największy na świecie producent sprzętu ASML oraz kluczowi dostawcy ASM, specjalista od osadzania warstw atomowych, i Besi, producent zaawansowanych narzędzi do pakowania czipów.

Chińscy gracze rosną w tempie, które zaskakuje nawet Pekin

Jednocześnie chińscy producenci sprzętu krajowego doświadczają bezprecedensowego wzrostu, napędzanego dążeniem Pekinu do wspierania rodzimych narzędzi i zmniejszenia zależności od technologii zagranicznych. Najwięksi dostawcy odnotowali rekordowe przychody i zyski za 2025 rok pod przewodnictwem firm Naura, Advanced Micro-Fabrication Equipment Inc. China, ACM Research oraz Piotech. Naura, nazywana chińską odpowiedzią na Applied Materials, zwiększyła przychody z 6,05 miliarda juanów, czyli 887 milionów dolarów w 2020 roku, do 27,14 miliarda juanów w pierwszych trzech kwartałach 2025 roku.

Przychody AMEC wzrosły o ponad 400 procent w latach 2020-2025, a specjalizujący się w narzędziach do osadzania cienkowarstwowego Piotech odnotował 13-krotny wzrost przychodów w tym samym okresie. Sukces ma jednak cenę, bo w tak dynamicznym wzroście zaczyna się wykuwać wewnętrzna rywalizacja, która zaczyna zjadać marże lokalnych graczy.

„Podczas gdy wiodące krajowe firmy produkujące sprzęt wciąż odnotowują silny wzrost przychodów, istnieją oznaki pogorszenia ich marż” – zauważył Shi z Needham. „Wierzymy, że nasilająca się konkurencja krajowa mogła zmusić firmy do wyścigu na dno poprzez wzajemne podcinanie cen” – dodał analityk.

Chiny zbroją się w amerykańskie maszyny przez tylne drzwi Azji (2)

Ustawa MATCH Act i dylemat sojuszników

W związku z tym, że chińscy dostawcy sprzętu stają się coraz bardziej konkurencyjni, amerykańscy decydenci starają się dalej łatać luki w przepisach eksportowych. W kwietniu ustawodawcy z obu partii przedstawili ustawę MATCH Act, która wzywa wielostronnych sojuszników do ściślejszej koordynacji w celu ujednolicenia i zaostrzenia ograniczeń eksportowych w kluczowych segmentach branży sprzętu do produkcji czipów. Środki te miałyby dalej celować w krytyczne komponenty będące wąskimi gardłami oraz maszyny, a także dostawy do czołowych chińskich producentów czipów pamięci i logiki, w tym CXMT, YMTC, SMIC i Hua Hong.

Problem w tym, że nawet wcześniejsze restrykcje okazują się łatwe do obejścia. Kevin Kurland, były urzędnik Departamentu Handlu USA i obecny starszy doradca w Beacon Global Strategies, opisał sytuację bez upiększeń.

„Chińskie firmy narzędziowe znajdujące się na liście podmiotów objętych restrykcjami nie mają dostępu do amerykańskich części, ale istnieje wiele podzespołów, które Europa i Japonia mogą uzupełnić, i to jest dylemat, w którym się dziś znajdujemy” – powiedział Kurland w rozmowie z Nikkei Asia.

„Jeśli kontrole nie zostaną skoordynowane wielostronnie z sojusznikami, amerykańskie obostrzenia mogą osłabić konkurencyjność firm z USA, pozwalając jednocześnie chińskim firmom na dalsze funkcjonowanie, co jest wynikiem typu przegrana-przegrana” – ostrzegł były urzędnik. Uderza to w sedno paradoksu amerykańskiej polityki technologicznej, bo zbyt surowe ograniczenia jednostronne sprzyjają konkurentom z Holandii i Japonii, a zbyt luźne nie zatrzymują Chin, więc Waszyngton musi albo przekonać sojuszników do twardszego kursu, albo zgodzić się na ciągłe osłabianie własnego sektora.

Alex Rubin, były analityk CIA do spraw Chin i współpracownik Hoover Institution, dodał, że kontrola eksportu komponentów zdecydowanie ma sens. „To bardzo podobne do tego, co widzimy w lotnictwie cywilnym. Chiny montują gotowy samolot C919, ale pozyskują części od amerykańskich i europejskich dostawców. Chińskie firmy próbują konkurować z Boeingiem i Airbusem, korzystając z podobnego łańcucha dostaw” – powiedział Rubin.

CYNICZNYM OKIEM: Sankcje technologiczne zadziałały dokładnie tak, jak działają sankcje zawsze. Państwo obłożone nimi przyspiesza budowę własnego przemysłu, państwa nakładające je głośno biją się w piersi, a ich firmy po cichu liczą, ile jeszcze wyślą do Shenzhen przez Kuala Lumpur.

Dwutorowa strategia Pekinu

Ostatecznym celem Chin jest samowystarczalność, twierdzą źródła branżowe, nawet jeśli wciąż masowo pozyskują zagraniczne narzędzia. Trwałość, niezawodność i wydajność lokalnych rozwiązań może jeszcze nie dorównywać zachodnim odpowiednikom, ale postęp jest wyraźny.

„Dla każdego zagranicznego narzędzia, materiału i komponentu do produkcji czipów, o jakim pomyślisz, możesz znaleźć chińską wersję” – powiedział przedstawiciel tajwańskiego producenta narzędzi, który uczestniczył w targach Semicon China pod koniec marca. „Chińscy producenci czipów będą nadal kupować zagraniczne rozwiązania, dopóki mogą, ale nie ma wątpliwości co do woli kraju, by zwiększyć wykorzystanie rodzimych dostawców” – dodał rozmówca Nikkei Asia.

Inny menedżer z branży znający sprawę opisał metody, które pokazują determinację chińskich zakładów. „Chiny stosują dwutorowe podejście, rozwijają rodzime narzędzia, kontynuując zakupy sprzętu zagranicznego, kiedy tylko jest to możliwe. Ponieważ importowane narzędzia często oferują lepszą wydajność, wciąż kupują je agresywnie, a nawet zmieniają przeznaczenie części eksploatacyjnych z jednego urządzenia, by naprawiać inne maszyny” – wyjaśnił.

Trzeci przedstawiciel chińskiego dostawcy narzędzi dodał, że agresywne plany ekspansji chińskich producentów czipów logicznych i pamięci dały lokalnym dostawcom więcej okazji do wejścia i zabezpieczenia pozycji w krajowym łańcuchu dostaw. Nikkei Asia jako pierwsze poinformowało, że czołowi chińscy producenci pod wodzą SMIC, Hua Hong i firm powiązanych z Huawei dążą do agresywnego rozszerzenia mocy produkcyjnych zaawansowanych czipów, w tym na poziomie technologii 7 nanometrów, a nawet 5 nanometrów, aby wesprzeć krajowych projektantów sztucznej inteligencji. Czołowi chińscy producenci pamięci, CXMT i YMTC, rozpoczynają jednocześnie największe ekspansje w historii w odpowiedzi na bezprecedensowy globalny niedobór pamięci napędzany boomem na sztuczną inteligencję.

Ustawa MATCH Act, jeśli zostanie przyjęta, może jeszcze mocniej ograniczyć zdolność globalnych dostawców do dostarczania krytycznych technologii do Chin, ale pozostaje niejasne, jak zareagują Holandia, Japonia i inne kraje. Tylko ASML w Holandii oraz Canon i Nikon w Japonii są w stanie produkować komercyjnie opłacalne maszyny do litografii, czyli obszar, w którym Chiny nadal borykają się ze znacznymi wyzwaniami, a to daje Waszyngtonowi pewną kartę przetargową w rozmowach z sojusznikami, choć ta karta ma datę ważności wyznaczoną przez tempo rozwoju rodzimego chińskiego przemysłu.


Chcesz czytać więcej takich treści? Dodaj Cynicy.pl do PREFEROWANYCH ŹRÓDEŁ w Google.


Informacja prawna / Disclaimer
Portal Cynicy.pl publikuje treści własne redakcji oraz opracowania oparte na materiałach i koncepcjach autorów zewnętrznych (cytaty, analizy, video transkrypty).
– Opinie w opracowaniach zewnętrznych nie odzwierciedlają stanowiska redakcji.
– Redakcja nie odpowiada za ich dokładność, kompletność czy skutki wykorzystania.
– Cytaty mieszczą się w dozwolonym użytku (art. 29 ustawy o prawie autorskim).
– Zgłoszenia/zażalenia: redakcja@cynicy.pl – usuwamy po weryfikacji.


Opisz, co się wydarzyło, dorzuć, co trzeba (dokumenty, screeny, memy – tutaj nie oceniamy), i wyślij na redakcja@cynicy.pl. Nie obiecujemy, że wszystko rzuci nas na kolana, ale jeśli Twój mail wywoła u nas chociaż jeden cyniczny uśmiech, jest nieźle.


TAGI:
KOMENTARZE

KOMENTARZE

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *