Ludowy Bank Chin nie zamierza się zatrzymać. Szesnasty miesiąc z rzędu Pekin powiększył rezerwy złota, dodając w lutym kolejne 30 000 uncji trojańskich – mimo że ceny kruszcu oscylowały w pobliżu rekordowych poziomów. Oficjalne chińskie rezerwy wynoszą obecnie około 2309 ton metrycznych, wycenianych na 388 miliardów dolarów, co stanowi 9-10% całkowitych rezerw walutowych kraju.
Od listopada 2024 roku PBOC zwiększył zasoby złota łącznie o 1,4 miliona uncji. W tym tempie Chiny szybko pną się w globalnym rankingu, choć wciąż pozostają za Stanami Zjednoczonymi z ich 8133 tonami i Niemcami z 3352 tonami.

CYNICZNYM OKIEM: Chiny skupują złoto, jakby wiedziały coś, czego reszta świata jeszcze nie wie. Albo po prostu nie ufają dolarowi – co w sumie sprowadza się do tego samego.
Detal kupuje, instytucje uciekają – rynek złota się rozszczepia
Banki centralne nie są osamotnione w swoim apetycie na kruszec, ale na rynku zarysował się fascynujący rozłam. Detaliczne zakupy złota potroiły się w ciągu ostatnich sześciu miesięcy, podczas gdy sprzedaż instytucjonalna ze strony Wall Street przyspieszyła – wynika z danych Banku Rozrachunków Międzynarodowych (BIS).
Od drugiego kwartału 2025 roku inwestorzy detaliczni kupili fundusze ETF oparte na złocie o wartości około 70 miliardów dolarów. Skumulowane napływy detaliczne wzrosły z około 20 miliardów do mniej więcej 60 miliardów dolarów w ciągu sześciu miesięcy – od końca trzeciego kwartału 2025 do końca pierwszego kwartału 2026.

„Napędzana przez handel detaliczny euforia, coraz częściej kanałowana przez fundusze ETF, stworzyła grunt pod ponadwymiarowe ruchy” – poinformował BIS w kwartalnym przeglądzie opublikowanym w poniedziałek.
„Inwestorzy detaliczni stawiają wszystko na metale szlachetne” – odnotował serwis Kobeissi Letter, cytując dane BIS.
Złoto podrożało o 60% w ciągu ostatniego roku, a niektórzy zwolennicy kryptowalut spekulują, że stało się to kosztem Bitcoina, który według części analityków konkuruje ze złotem jako aktywo służące do przechowywania wartości.
Sprzedaż instytucjonalna rozpoczęła się około połowy listopada i przyspieszyła po tym, jak rynek zaczął korygować się w styczniu. Ceny złota spadły o ponad 16% od rekordowych poziomów ze stycznia – i tu zaczyna się bolesna część historii.
Ceny metali szlachetnych gwałtownie zawróciły pod koniec stycznia i w lutym 2026 roku. BIS wskazuje, że „codzienne równoważenie lewarowanych funduszy ETF oraz likwidacje wywołane wezwaniami do uzupełnienia depozytu zabezpieczającego wzmocniły wahania” – szczególnie na rynku srebra, gdzie mniejsi spekulacyjni gracze zbudowali silnie lewarowane długie pozycje tuż przed krachem.
CYNICZNYM OKIEM: Wall Street sprzedaje złoto detalistom po rekordowych cenach, a potem patrzy, jak ci sami detaliści dostają margin calle. Stara jak świat zasada – kiedy ulica zaczyna kupować, instytucje już dawno stoją przy wyjściu.
Nagły spadek cen i skok zmienności wskazują na destrukcyjną rolę wymuszonej sprzedaży przez lewarowane fundusze ETF i inwestorów podążających za trendem – podsumował BIS. Chiny tymczasem kupują dalej, spokojnie i systematycznie, nie przejmując się korektą, która zmiotła drobnych graczy z pozycji.



